Dokąd prowadzi nienawiść?

/
12 Komentarzy


Wokół lato, wakacje, ale i silne emocje. Emocje, których nie podkręcają temperatury, ale bieg dziejów. Nie ma złych i dobrych uczuć, ale niektóre prowadzą nas na manowce. Dokąd prowadzi nienawiść? 

"Światu grożą trzy plagi, trzy zarazy - pisał w "Imperium" Ryszard Kapuściński. 

Pierwsza - to plaga nacjonalizmu. Druga - to plaga rasizmu.Trzecia - to plaga religijnego fundamentalizmu. Te trzy plagi mają te samą cechę, wspólny mianownik - jest nim agresywna, wszechwładna, totalna irracjonalność. Do umysłu porażonego jedną z tych plag nie sposób dotrzeć. W takiej głowie pali się święty stos, który tylko czeka na ofiary. Wszelka próba spokojnej rozmowy będzie mijać się z celem. Nie o rozmowę mu chodzi, tylko o deklaracje. Żebyś mu przytaknął, przyznał rację, podpisał akces. Inaczej w jego oczach nie masz znaczenia, nie istniejesz, ponieważ liczysz się tylko jako narzędzie, jako instrument, jako oręż. Nie ma ludzi - jest sprawa.

Fanatyzm zawsze wiąże się z nienawiścią, a ta, ta jest ogniem, który łatwo rozpalić, trudniej zgasić. 


Tragedia w RWANDZIE

Zaczęło się niepozornie. Konflikty wcale nie zrodziły się z dnia na dzień, a podziały były starsze niż 2 pokolenia. Przecież zawsze jest tak, że jacyś ludzie się nie lubią, prawda?! Zawsze są jacyś my i oni, wiemy o tym doskonale. 

Czy podziały komuś szkodzą? Czy to możliwe, aby od zwykłego "nie znoszę, nie akceptuję" przejść do maczety, która wykrwawia całe rodziny i zaczyna błyszczeć złowrogo w rękach sąsiadów, od których jeszcze miesiąc temu pożyczałem sól? 

W Rwandzie w ciągu zaledwie 100 dni zginęło około miliona osób. Większość ofiar znała swoich oprawców, większość oprawców znała swoje ofiary. Nie przeszkodziło im to zabijać.

Nienawiść płonęła jak stos. 




Holocaust

Nikt nie wierzył, że to się stanie. Nikt nie wierzył, że to możliwe nawet wtedy gdy to się działo. Ta prawda o tym, że kilka milionów istnień ludzkich zostanie zabita, brutalnie zamordowana zaledwie w ciągu kilku lat, nie przyśniła się nikomu nawet w najczarniejszym koszmarze, nie zdołała przebić się do wyobraźni i do dziś budzi grozę, zdziwienie i strach. 

Tak, to się stało. 

Miasteczka przestały istnieć, lub zamieniły się w duchy, zjawy, przypominające tylko to czym były. Pamięć tysięcy ludzi na zawsze pozostała okaleczona lub zatarta. Wielu żyje z tym strachem do dziś. Dziedziczy się go przez pokolenia, budzi nas w nocy i nie pozwala zasnąć, nawet jeśli nigdy nie stało się pod murem getta. 

Tak, tu też byli jacyś my i oni. Tak, tu też nienawiść narastała po kawałku, karmiona obojętnością i prowadzona przez fanatyczne poczucie racji. Była tak silna, że kazała nawet niszczyć cmentarze, żeby żaden ślad, żaden kamień nie zaświadczył o tych co byli. 



Nelson

Nelson Mandela przesiedział w więzieniu 27 lat. Miał czas aby to wszystko przemyśleć. Miał czas żeby nienawidzić i powody aby wyjść stamtąd zniszczonym i zgorzkniałym. Niektórzy od tego wariują. Niektórzy robią sobie z poczucia skrzywdzenia sztandar, albo przynajmniej szukają odwetu. 

Przecież to zrozumiałe, w tej sytuacji nienawidzić?! Przecież nie jesteśmy do cholery z kamienia i tylko Jezus podobno nadstawiał drugi policzek. 

4 lata po opuszczeniu więzienia został prezydentem RPA, a rok wcześniej odebrał pokojową nagrodę NOBLA. Podobno zatrudniał tych samych ochroniarzy, którzy wcześniej pilnowali go za kratami. Powiedzcie to tym, którzy teraz rozliczają sekretarki komunistów i zajmują się szukaniem pokrętnej sprawiedliwości. 

To wszystko co się stało, nie udałoby się gdyby nienawidził. 



Książka jak balsam - dostępna TUTAJ. 


Dokąd prowadzi nienawiść?

Ludzkość jest głupia i nie uczy się na błędach. Własne poczucie niespełnienia, własne nieuświadomione lęki i kompleksy projektujemy na świat. Tak rodzi się strach, a ze strachu nienawiść. Stąd tylko krok do "my - oni". 

Co jest dalej? Dalej jest czarna karta. 

Powiecie, że przesadzam. Oby. Powiecie, że to inna inszość. Miejcie rację. Ale moja intuicja mówi mi, że ten brak dialogu, te pogłębiające się podziały, brak empatii i coraz ostrzejsze mury po obu stronach nie wróżą niczego dobrego. 


Uważaj z nienawiścią! 

Uważajcie na ludzi, którzy mówią językiem nienawiści. Na tych co ciągle żyją w przeszłości i szukają wrogów. Na fanatyczne poczucie racji bez dialogu. 

Ale zanim pójdziecie na barykady, zanim wygłosicie płomienne mowy, uderzcie się w piersi i zobaczcie czy sami nie mówicie tym językiem. 

Fanatyzm jest niebezpieczny, każdy. 

Nie stać nas na obojętność, ale nie stać nas także na nienawiść. 





Zobacz również

12 komentarzy:

  1. Polecam Ci abyś obejrzała film dokumentalny Marii Dłużewskiej i Joanny Lichockiej "Pogarda" dość często ostatnio emitowany na TVP Info. Dość trafnie przedstawia kto wywołał obecny konflikt i narastanie agresji w społeczeństwie. W imię zasady "dziel i rządź". Ponieważ wydaje mi się, że pisząc zdanie " Powiedzcie to tym, którzy teraz rozliczają sekretarki komunistów i zajmują się szukaniem pokrętnej sprawiedliwości" kierujesz te słowa między innymi do rządzących. Nie ma czegoś takiego jak "pokrętna sprawiedliwość" - sprawiedliwość jest albo jej nie ma. Świetnie o niuansach w tym temacie pisze autor bloga "Bez dekretu" dlaczego te rozliczenia z postkomunistami są takie ważne i dlaczego nigdy nie "będziemy razem". Warto zobaczyć inny punkt widzenia oparty nie na emocjach tylko na faktach historycznych. To samo dotyczy religii chrześcijańskiej, która jest wykorzystywana do celów ideologicznych przez kraje Zachodniej Europy, które w większości są laickie. W imię nadstawienia drugiego policzka - przyjmijmy ludzi z innego kręgu kulturowego i religijnego, którzy nie szanują naszych wartości, a wręcz je wykorzystują.
    Dalej - Ja bym tu w przykładach wymieniła przede wszystkim Wołyń - jako przykład rodzącego się nacjonalizmu, tego w bardzo złym słowa znaczeniu. I zwróciła uwagę, że obecne znaczenie słów nacjonalizm i faszyzm jest odwrócone i wymierzone w konserwatystów, dla których słowa "Bóg, Honor, Ojczyzna" mają swoje realne zastosowanie w życiu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Namawiam do przeczytania jeszcze raz początku i Kapuścińskiego.

      Usuń
    2. Nie wiem, kim jesteś anonimowy, ale dziękuję za Twoje słowa....wszystkim nam potrzeba przede wszystkim wglądu w siebie, potem rzetelnej wiedzy, a na koniec spokoju i dystansu i...odwagi.

      Usuń
  2. Małgosiu, dziękuję Ci za ten tekst. Od kilku dni miotam się nie nie mogę zrozumieć nienawiści, nie mogę zrozumieć irracjonalności. Nie wiem czemu ma to służyć, zapętliliśmy się w rzucaniu pytania a kto pierwszy zaczął ? Przypomina mi to piaskownicę. I tak chętnie mieszamy w to wszystko BOGA. Jestem katoliczką i zaczynam nie lubić siebie za to, że w kościele myślę sobie, że ta Pani w kostiumie i ten Pan w garniturze mogą mieć złe zamiary. W przykazaniu miłości nie ma gwiazdek i małego druku jest prosty przekaz -Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego. Żadnych warunków ! Tylko tyle i aż tyle ... Staram się tego trzymać ( nie zawsze wychodzi). Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. nie da się tego wpisu przeczytać bez oczywistych, politycznych skojarzeń z naszego własnego podwórka. Odnoszę wrażenie, że bez nienawiści nie da się pociągnąć za sobą tłumów, bo co jak co, ale lubimy, kiedy "Jan Rodzeń upadnie i sobie głupi ryj rozwali"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie da się pociągnąć bez charyzmy, a ciągnięcie tłumów nienawiścią kończy się tak jak było w przypadku powyższych historii. Chroń nas losie przed takim przywództwem :(

      Usuń
  4. Masz rację i dobrze, ze zwracasz uwagę, że trzeba uważnie przyglądać się sobie samym. Każdy może ulec negatywnym uczuciom, dlatego trzeba być czujnym właśnie wobec siebie. Przede wszystkim. Nie dać się pogardzie. Pod naszą skórą też śpi barbarzyńca i trzeba o tym wiedzieć, by umieć go okiełznać.

    OdpowiedzUsuń
  5. Malgosiu pierwszy raz od x czasu swietny post. Ja uwazam osobiscie, ze milosc trzeba miec w sercu i nia sie kierowac. Wtedy empatia, zrozumienie i wszystko co dobre przychodzi samo. Najgorzej, gdy do naszych serc i glow przychodzi polityka, za nia zwykle nienawisc, czyste wyrachowanie i chec zysku i wygranej. Ludzie zapominaja, ze gdy dochodzi do otwartego konfliktu nie wygrywa nikt. Wystarczy uwaznie przesledzic historię.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo mądry tekst Gosiu..Skala negatywnych emocji w naszym kraju jest dziś nieznośna,do czego to wszystko ma prowadzić?jak wyjść z tego zapętlenia wzajemnych oskarżeń,rozliczeń,krzywd?właściwie codziennie o tym myślę,próbuję zrozumieć..dziękuję ci za twoj głos w tej sprawie.Kasia M.

    OdpowiedzUsuń
  7. Długo by pisać. No trochę ujawniłaś poglądów politycznych, a takie czasy, że strach się cholera przyznać do jakichkolwiek sympatii, bo albo jesteś złodziejem, albo nawiedzonym katolem, wyznawcą Pisu, moherem, itd.

    Najbardziej nie rozumiem tej paranoi szufladkowania, naprawdę strach powiedzieć cokolwiek by Cię nie zaszufladkowali i nie wrzucili do pudełka z napisem nawiedzony taki czy owaki. Bo nie szczepi, bo chce reformy sądów, bo popiera KOD, bo chce rozliczyć, bo większość musi mieć rację...

    Medialna pralnia mózgów jaka leci w jedynie słusznych i w niesłusznych mediach, tak manipuluje ludźmi, że po prostu nie wierzę do jakiego straszliwego poziomu nienawiści i podziałów doprowadziła społeczeństwo w tych tematach. Strach się przyznać przed znajomymi jakie się ma poglądy, jeśli się nie zna ich poglądów. Naprawdę nie wierzę, jak może tak łatwo pozbawiać nas krytycznego myślenia. Tymczasem wystarczy się wysilić i samemu sięgnąć po fakty nim zacznie się krzyczeć razem z jednymi czy drugimi na innych. Najgorsze, że przez to wszystko tracimy z oczu cel, cel jakim jest wspólne dobro, nawet nasze jako jednostki, naszej rodziny, narodu, itd.

    Małgosiu owszem, trzeba być otwartym, trzeba wybaczać, ale jest różnica między wybaczeniem i daniem komuś szansy poprawy, a godzeniem się na to, że ktoś będzie nas dalej okłamywał, okradał, napadł, itp., bo ma w d... nasze wartości i myśli tylko o sobie. Nie taki policzek nadstawiał Jezus. To są mity na temat opatrznie rozumianej Ewangelii. Jezus gotów był nadstawiać drugi policzek pod warunkiem, że to temu drugiemu pomoże się opamiętać, a nie po to by bezmyślnie, czy celowo nas dalej lał... To jest właśnie przykład na to o czym piszę: "Gdzieś słyszałem, że chrześcijanie są tacy naiwni to zakładam, że tak jest."

    Jak najbardziej jednak zgadzam się z tym, że najpierw należy zacząć od siebie, a najlepiej postawić siebie w sytuacji tego co taki niby jest najgorszy dla nas i wtedy pomyśleć: Czy na siebie powiedzieli byśmy to wszystko, wizualizując sobie, że jesteśmy nim? Przy czym jeszcze idealniej byłoby poznać trochę historię tej osoby i zdać sobie sprawę czym się w życiu kieruje, itd. Aż mi się odechciewa pisać. MANIPULACJA opiniami jest przerażająca. Działa się na emocjach, a nie na prawdzie. Na szczęście jest w sieci coraz więcej niezależnych mediów, które ujawniają prawdę nie okraszoną zakamuflowanym przekazem jak mamy myśleć i w czyim interesie mamy tak myśleć...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tomku,
      nie ukrywam, żebym się bała ujawniać :)
      Ponad podziałami: tam gdzie się zaczyna nienawiść i szczucie, ja mówię STOP. To strasznie smutne, że mijają wieki, a ludzie i tak najchętniej by się wzięli za łby, bo rozmawiać nie potrafią.

      Usuń
  8. You are right and good that you point out that you have to look at yourself carefully. Everyone can be negative emotions, so you have to be vigilant against yourself. primarily. Do not be scorned. Under our skin also sleeps a barbarian and you need to know it to be able to bridle it.

    หนังฝรั่ง

    OdpowiedzUsuń

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)