7 sposobów na odzyskanie siły

/
8 Komentarzy


Wiosną potrzebujemy siły i to nie tylko tej fizycznej, ale głównie tej wewnętrznej. Poczucia, że panujemy nad swoim życiem, a nawet jeśli nie do końca, to też jest w porządku bo przecież robimy co w naszej mocy. Jak odzyskać stery, kiedy łódka zdaje się płynąć gdzie chce? 


Wewnętrzna moc to rodzaj niezbędnego zasilania. Jeśli ją mamy (nawet jeśli nie mamy bardzo dużo), możemy sięgać po więcej i pielęgnować ją tak, jak się dba o cenną roślinkę. Wtedy będzie rosnąć. Możemy też z niej rzecz jasna korzystać i nie jesteśmy zdani na łaskę i niełaskę innych. 

Skąd ją wziąć, zwłaszcza kiedy czujemy, że lampka rezerwy niebezpiecznie miga i w baku widać dno?  Amerykańska psycholog, Susan Jeffers, proponuje siedem sposobów na odzyskanie siły. Tutaj z moim rozwinięciem. Warto zastosować wszystkie. 


1. Unikaj obwiniania innych

Unikaj obwiniania innych ludzi i sytuacji zewnętrznych za Twoje złe samopoczucie. Nikt i nic nie może kierować Twoim myśleniem i działaniem. To Ty decydujesz. Czy to Ci się podoba czy nie. Jeśli źle się czujesz, masz nadwagę, nie ruszasz się, a to tego palisz, czy nadużywasz słodyczy, to nie lekarz, który Cię leczy jest winny twojego złego samopoczucia, ale Ty sam. Tą analogię można przenieść na praktycznie wszystkie życiowe sytuacje.

Nie masz wpływu na to jak ktoś zachowa się wobec Ciebie, ale masz wpływ na to, co z tym zrobisz. 

Mogę się wściekać na korki, męża czy dziecko, ale czy to mi coś da poza zszarganymi nerwami? 


2. Unikaj obwiniania siebie

Zwłaszcza kiedy coś idzie nie tak. Rzeczowy ogląd sytuacji oczywiście się przydaje, ale poza takim konstruktywnym podejściem do sprawy mamy jeszcze dodatkowo tendencję do kopania się po podbrzuszu i obwiniania o całe zło tego świata. 

Ile razy mówiłaś, mówiłeś do siebie " Ty idioto, Boże, jaka ze mnie kretynka, jak mogłam o tym nie pomyśleć"?

Gdybyś mogła to byś pomyślała. Tu dobrze postawić kropkę. 

Gdyby w tamtym momencie się dało, to na pewno byś to zrobiła. Naprawdę robisz co możesz, aby panować nad swoim życiem i odzyskać siły. To, że nie zawsze się udaje, to normalne. Nie ma ludzi nieomylnych. Obwinianie się w niczym nikomu nie pomoże, wręcz przeciwnie. Zadziała jak drenaż całej twojej siły i radości życia. 



Zawsze się znajdzie odpowiednia filozofia do braku odwagi.
Wiec może za dużo nie filozofuj, tylko działaj?
#motywacja #cytatymotywacyjne

3. Miej świadomość gdzie i kiedy wchodzisz w rolę ofiary

Naucz się rozpoznawać sygnały tego, że bierzesz odpowiedzialność, ale także te momenty, w których znów ją oddajesz i mówisz: "to przez niego, przez nią, przez moje nieszczęśliwe dzieciństwo, męża gbura i dzieci, które mnie ograniczają."

Kiedy pracuję z kobietami podczas warsztatów z bajkami, często pojawia się nam motyw dziewczynki z zapałkami. Kiedy pytam Uczestniczki o to, co doprowadziło do tragedii w tej historii, zwykle mówią, że bezduszne otoczenie, bieda i opuszczenie. Kiedy jednak zaczynamy w tą historię zaglądać głębiej, dostrzegamy także postawę dziewczynki. Biernej, pogodzonej z losem, siedzącej wbrew rozsądkowi na zimnie, czekającej na ratunek z zewnątrz, żyjącej w malignie i iluzji. 

Czy ona tak naprawdę zrobiła cokolwiek, aby się uratować? Choćby poprosiła o pomoc? Zapukała do jakichś drzwi? Dlaczego zakładasz, że naprawdę nikt by nie pomógł? 

Jeśli Ty też się tak zachowujesz, jeśli czekasz, że świat Cię uratuje i oswobodzi z Twoich problemów, to finał może być równie smutny. Więcej o roli ofiary TUTAJ


4. Ucisz wroga

Tego w Twojej głowie, który przepowiada Ci to co najgorsze. Są ludzie, u których ten głos, ta podsycona obawami lekka nerwica nie wycisza się prawie nigdy. 

Jeśli nie zapanujesz nad ciągłym zamartwianiem się, potokiem myśli i obmyślaniem scenariuszy na wszelkie możliwe okoliczności, odzyskanie siły będzie praktycznie niemożliwe. 

Myślenie to narzędzie. Nie można go używać ciągle. Strach, nad którym nikt nie panuje robi z igły widły, a z papierowego samolotu smoka. Nie daj się mu terroryzować!


5. Określ korzyści z bycia w tym miejscu... które Ci nie pasuje

Dość często siedzimy w bagnie po uszy i niby nam tam źle, ale jednak w sumie ciepło i nie trzeba się zastanawiać co będzie, jak się stamtąd wyjdzie.

Pewnej kobieta nagle, bez żadnego racjonalnego powodu poważnie zachorowała i doświadczyła niedowładu nóg. Nie mogła chodzić, mimo że medycznie wszystko było ok. Kiedy zaczęła terapię psychologiczną, okazało się, że mimo tragizmu swojego położenia, mimo inwalidztwa, które na nią spadło jak grom z jasnego nieba, tak naprawdę ta sytuacja... jej pasuje. 

Czemu? Tak, nie mogła chodzić, była w pewnym sensie zależna od innych. Ale miała coś czego jej wcześniej brakowało: współczucie i uwagę rodziny, przez którą przed chorobą czuła się odrobinę opuszczona. 

Mąż zrezygnował z pasji i codziennie po pracy parkował na podjeździe, woził ją na rehabilitację i spacery. Nie zostawał w pracy po godzinach, tak jak wcześniej. Córki, już dorosłe, wpadały na zmianę minimum dwa razy w tygodniu, czasem nawet codziennie, kiedy zaczynała wspominać, że czuje się taka samotna. Nawet sąsiadki zaczęły sobie organizować pod nią życie! Do tej pory to ona była reżyserem tego co się działo, teraz wszystko zaczęło się kręcić wokół niej i działo się to cudzymi rękami! Nic nie musiała robić.. czasem tylko wspomniała, że czuje się gorzej i że nie wiadomo co tak naprawdę jeszcze ją czeka, a życie jest takie dla niej niesprawiedliwe... Dostawała tyle uwagi, współczucia i troski, że czuła się w tym w gruncie rzeczy naprawdę dobrze!

Kiedy zdała sobie sprawę z tych niewątpliwych korzyści bycia w tym miejscu, w którym była.. niedowład zaczął pomału ustępować. 

Kiedy określisz własne korzyści ze stania w miejscu, bycia tu gdzie jesteś, łatwiej będzie iść dalej bez żalu i znaleźć inne strategie na zapewnienie sobie tego, czego Ci potrzeba. 




Zacznij od tego co konieczne, potem zrób to co możliwe, a nagle... zadzieją się cuda :)
#cytatymotywacyjne #cytat 


6. Określ czego w życiu chcesz i działaj!

Cel, jeśli się go zna, naprawdę dodaje skrzydeł... i sił! 

Ludzie, którzy tego doświadczają są zgodni, a filozofowie tylko to potwierdzają. Jeśli nie wiesz dokąd płyniesz, przyjazne wiatry nie będą Ci wiały. 

Jeśli nie czujesz swojej mocy sprawczej, rób proste, banalne rzeczy. Upiecz ciasto. ŁATWE. Wyjdzie na pewno. Umiesz? Umiesz! Naucz się 5 nowych słówek po hiszpańsku. Dało się? Jeśli tak, to da się też 500, tylko trzeba odrobinę więcej czasu. Umiesz przebiec 10 metrów? Tak? To dasz radę i 100, czy 1000 tylko musisz się do tego przygotować. 

Henry Ford mawiał, że nic nie jest szczególnie trudne do zrobienia jeśli tylko rozłożyć to na etapy. 

Rozkładaj i doświadczaj maleńkich sukcesów. Codziennie odniesiesz na pewno minimum jeden. Niech one się złożą na mur twojej wewnętrznej siły. 


7. Buduj świadomość

I wybieraj świadomie. W każdej sytuacji, która Ci się przytrafia masz wiele możliwości wyboru. Nawet jeśli Ci się wydaje, że nie masz wcale! 

Zawsze kiedy nie wiesz co wybrać, myśl o tym, czy jeśli to zrobisz, jeśli pójdziesz w tym kierunku to będzie zgodne z Tobą i innymi ludźmi? Co jest w tym momencie dla Ciebie ważniejsze?

Czy to posłuży Twojego rozwojowi? Czy jest niezbędne? Czy będziesz siebie z tym lubił? A bez tego? Jak możesz zadbać o siebie i innych przy okazji?

Jeśli znasz siebie i wiesz czego na pewno nie chcesz, a co jest Ci potrzebne, możesz żyć fajnym, dobrym życiem. 

To nie są mrzonki z poradników motywacyjnych. 

Nie oznacza to, że nie napotkasz w swoich zmaganiach problemów - oznacza, że nawet jeśli się przydarzą, to znajdziesz w sobie siłę, aby się z nimi uporać. 

Tylko i aż. To w Twoich rękach. 

To co, bierzesz? 



Zobacz również

8 komentarzy:

  1. Dziękuję ci za ten post. Był mi bardzo potrzebny - znalazłam się w dołku, a odkopać się nie mam siły.
    Proszę o więcej takich wpisów! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Polecam książkę "Pokochaj siebie ".Myślę że znajdziesz w niej coś dla siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fantastyczny tekst! Wrocilam z upragnionego urlopu z bakiem pelnym energii, alespostrzeglam ze brak mi celu i zbyt duza ilość czasu zasmieca mój umysl.Owszem, mam swoje glowne cele, ale zaczelam w nie wątpić czy się udadza. Myślę ze po prostu zwatpilam w siebie i gdzieś stracilam radość, taka codzienna....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak.. tak jak w tym cytacie: Zamiast myśleć o tym gdzie spędzisz następne wakacje, może zastanowisz się jak stworzyć życie, z którego nie trzeba uciekać?
      Serdeczności!

      Usuń
  4. Pani Małgorzato, powiedział bym, że wspomniana w trzecim akapicie siła to raczej nasza energie życiowa. Porównanie do baku i rezerwy nie ma nic wspólnego z siła i nie pasuję do tego porównania.

    W punkcie 1 jest o nie obwinianiu innych, bo to my jesteśmy odpowiedzialni i winni, a w 2, żeby siebie nie obwiniać. Coś tu nie pasuje.

    Mimo wszystko artykuł inspirujący.
    Pozdrawiam.
    NH

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję, było mi to potrzebne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo przydatne rady. W ostatnim czasie przeżywałam jakiegoś wewnętrznego doła, nie radziłam sobie z tym, na szczęście przyjaciółka to zauważyła i zaproponowała szkolenie otwarte z tego zakresu, które prowadzi jej znajomy. I powiem szczerze, nareszcie poradziłam sobie z moim wypaleniem .

    OdpowiedzUsuń

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)