20 rzeczy, które mnie uszczęśliwiają (prawie codziennie)

/
29 Komentarzy


Recepta na szczęście naprawdę nie jest skomplikowana. Aby być szczęśliwym należy robić więcej rzeczy, które nas uszczęśliwiają. Czy to nie genialne w swej prostocie? 


I na przekór kpiarzom, którzy lubią życie komplikować i ubierać w skomplikowane wzory z dwudziestką zmiennych, SKUTECZNE. 

Jeśli do tej pory nie szło Ci bycie szczęśliwym, czujesz że masz w tej domenie braki, zainspiruj się moją listą, a potem stwórz własną. Kiedy już będzie gotowa pozostanie Ci robić z niej minimum 3 rzeczy dziennie. I z radością obserwować jak twój poziom szczęścia zaczyna wibrować i drgać. 

Czy to nie jest fajna zachęta do tego, żeby się wysilić? Zaczniesz w ten weekend?


Lista rzeczy, które mnie uszczęśliwiają

1. Głaskanie córki kiedy śpi (kiedy nie śpi nie zawsze się da, a przez sen jest tak słodka, że jak napisała wczoraj Dorotka, myślę że mogłabym ich mieć siedmioro;) 

2. Picie porannej kawy. Zawsze. Celebracja parzenia, mielenia, dosypywania cynamonu, wyboru kubka. 

3. Nowe książki. Wąchanie papieru, ten moment, gdy otwieram książkę po raz pierwszy. 


Jeśli dowiesz się co Cię uszczęśliwia, a potem będziesz to praktykować w codzienności,
 to naprawdę może odmienić Twoje życie. Na zdecydowanie lepsze!


4. Gotowanie nowych rzeczy. Ostatnio z kuchni indyjskiej. Zapach curry i mleka kokosowego, ostrość chili na języku. 

5. Długie niedzielne poranki, kiedy nie ma "muszę". 

6. Praktykowanie wdzięczności. To uczucie ciepła, kiedy uświadomię sobie za ile rzeczy mogę dziękować. 

7. Kolorowe dodatki do stroju. Kolorowe ubrania. 

8. Wyrzucanie niepotrzebnych rzeczy, robienie przestrzeni na ŻYCIE. 

9. Przytulanie się do drzewa w lesie. Ten spokój, który zostaje potem. 

10. Gromadzenie kolorowej prasy przy łóżku. Wybieranie jednej sztuki przed snem, przeglądanie, zasypianie. 

11. Rytuały zabawy z moim dzieckiem. Wspólne kolorowanie na podłodze, dzielenie się codziennością. 

12. Przewracanie oczami kiedy rzuca we mnie śnieżkami, albo zaczyna gilgotać, albo udawać, że  jest dorosła ;)



Życie składa się z małych przyjemności i nie musisz ich sobie odmawiać.
Moim zdaniem nawet nie możesz!
Dbanie o jakość naszej codzienności to dbanie o to jaka jest sumaryczna jakość naszego życia.
Ćwicz!

13. Miękkie awokado. Na szarym talerzu, skropione sokiem z cytryny, posypane solą. 

14. Początki nowej pory roku: to uczucie wchodzenia w nowy etap, świeżość i poczucie, że jest jeszcze tyle czasu, na to wszystko co w niej fajne i przyjemne. 

15. Wychodzenie z codziennej rutyny, robienie rzeczy inaczej niż zwykle, po raz pierwszy w życiu.

16. Sauna. Szczególnie zimą. 

17. Bycie samą. 

18. Cisza.

19. Podróżowanie, nawet niedaleko. 

20.  Ten blog. Wasze komentarze. Poczucie bycia użyteczną. 


Czy muszę mówić, że mogłabym tak jeszcze długo? 


A Ty? Czy wiesz już co Ciebie uszczęśliwia? 
Jeśli jest to czytanie, zabierz koniecznie na wakacje moją nową książkę! Jeśli kupisz teraz, będzie u Ciebie za 3 dni :)  



Za zdjęcie dziękuję Kasi z Twoje DIY :) 



Zobacz również

29 komentarzy:

  1. oj nie musisz:) też tak mam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Tyyyyle Twoich rzeczy też bym umieściła na swojej liście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo one nie tylko moje :) Można brać, garściami :)

      Usuń
  3. Spacery i te w górach, ale te blisko koło mojego domu po lesie, uwielbiam, kiedy mogę iść i się trochę poruszać, zmienić pozycję i poskakać jak dziecko! mój najulubieńszy storczyk, na którego codziennie patrzę i nie mogę się nadziwić, że gubi jednego kwiatka i zaraz wypuszcza następnego, promienie słońca wpadające przez okno, w mojej zimnej i nielubianej pracy, światełka na choince, jedzenie najpyszniejszej owsianki ze smażonymi jabłkami, słuchanie dobrej muzyki, czytanie blogów, dzięki którym wiem, że są ludzie podobni do mnie, z takimi samymi problemami i tęsknotami, a z drugiej strony dający nadzieję, że wszystko jeszcze można zmienić i być szczęśliwym... ślę ciepłe pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam sie z kazdym punktem...... choc w codziennosci nie zawsze pamietam.....o manufakturze.....zawsze

      Usuń
  4. ajjj nasze listy są bardzo, bardzo podobne! szczególnie podoba mi się pomysł nowych książek minimum 3 razy dziennie hihihi ;) a serio to książki to jedna z moich największych słabościo - przyjemności. Nic mnie tak nie odpręża jak przegladanie i wąchanie nowej pozycji ;) uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Inspirujesz mnie od dawna, nieprzerwanie. Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Faktycznie powinniśmy cieszyć się ze zwykłych codziennych drobnostek. Jest ich pełno wokół nas. Gdyby każdy je dostrzegał ileż po świecie chodziłoby szczęśliwych ludzi. A my chcemy kolejną sukienkę, lepszy samochód, duży dom i myślimy że jak to będziemy mieć poczujemy się szczęśliwsi. Ach ten człowiek ☺

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszystko się zgadza, a lista ciągle otwarta ...
    dzisiaj dodałabym: pyszna kawa z kardamonem i mlekiem, oczekiwanie z aparatem zimowego wschodu słońca, gapienie się na zimowe słońce tuż przed zachodem, radocha, że jutro będzie dlugie sobotnie śniadanie... itd... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dobrze jest tak poczytać ... i uświadomić sobie, jak ważne są takie rzeczy, chwile ... :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Sedno jednak jest w nastawieniu. Miliony ludzi wykonuje te czynności, jednak nie przychodzi im do głowy, że mogą one być źródłem szczęścia. Bo ich nie przeżywają, bo nie są obecni, bo zazwyczaj są wtedy gdzie indziej. Tam, gdzie podobno ich szczęście czeka.

    OdpowiedzUsuń
  10. wyjmuję mój ulubiony zapiśnik i robię swoją listę. ;).
    p.s. na dziś zapragnęłam zrobić sobie prezent i znaleźć czas na realizację Twojego 8 punktu ;) dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  11. Zabieram się za tworzenie listy:) Jednym z pkt na pewno będą wizyty w Manufakturze :) Na pierwszy ogień realizacji może pójdzie randka z mężem? Mimo zabiegania,mimo dzieci, mimo prawie 15 lat stażu małżeńskiego? Czas przełamać stereotypy, wyjść z wydeptanych ścieżek przyzwyczajenia i rutyny! Zaczynam ćwiczyć codzienne małe przyjemności!

    OdpowiedzUsuń
  12. moja córka mnie tu przyprowadziła. jestem babcią pod 70 lat, uczę się dopiero żyć ,bo całe lata czekałam na jakieś mające nastąpić szczęścia, żyłam życiem męża- a on jest wg mnie psychopatą, kryłam męża , nie wiedziałam ,że moje córki ,które bardzo kocham nie chcą i nie chciały widzieć matki zasmarkanej i zapłakanej, manufaktura pomaga mi nabrać dystansu i uczę się dopiero teraz cieszyć się.Dziękuję. Ps.słabo umiem korzystać z FC, prawie wcale.

    OdpowiedzUsuń
  13. Rzucasz wyzwanie Małgosiu! Obiecuję (Tobie) sobie, że je podejmę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Moje sposoby to: codzienne leniwe śniadanie (w tym celu wstaję 20 minut wcześniej);makijaż rozświetlający twarz; miły sms do ukochanego; rozmowa z kimś, kto ma podobne poczucie humoru do mojego; przerwa w pracy z kumpelkami i,, przewentylowanie się,, z codzienności, nadawanie sensu temu, czemu poświęcam czas; rezygnować z rzeczy, działań, które nie mają dla mnie znaczenia; robienie rzeczy, które mnie poruszają i karmią; inspirująca lektura; codzienne patrzenie w poranne niebo; nauczenie się czegoś nowego; spotkania z ludźmi, którzy mają pasję; słuchanie piosenek z istotnymi dla mnie tekstami; memy Marty Frej - cudowne komentarze do codzienności;ubieranie się w wygodne,kolorowe sukienki; raz w tygodniu zmienianie tapety w komórce na taką, która cieszy albo zwraca uwagę na coś istotnego; koncentrowanie się na chwili obecnej, celebrowanie,, tu i teraz,,, wspólne oglądanie filmów z rodziną, jedzenie lodów z gorącymi owocami, super szybkie gotowanie pysznych dań w stylu Jamie Oliviera, śmiech; taniec; ruch; spotkania w babskim gronie, a przede wszystkim świadomość,że to ja jestem odpowiedzialna za swoje szczęście :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Małgosiu!
    Inspirujesz każdego dnia, uwielbiam czytać Twoje pełne mądrości i ciepła wpisy.
    Wdzięczność to ziarno szczęścia, które staram się podlewać w sobie każdego dnia- pyszną kawą i wiarą w dobry dzień. Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  16. Gocha pisz!!! czekam !!! babcia

    OdpowiedzUsuń
  17. Ile można do nas nie pisać. Najpierw dasz się polubić, a teraz milczysz sobie. Chcę Cię czytać, bo leczysz moje serce i głowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale jak to nie piszę :) Przecież piszę :))) Trzeba wchodzić na główną :) www.manufaktura-radosci.pl
      :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  18. Dziękuję z serca za odpowiedź. Widzisz jaka ze mnie ciemna babcia. Już lecę na te adresik. Pisz kochanie, pisz -jesteś Balsamem dla poharatanych żywotem, którzy upadają ,ale starają się wygramolić do pionu. Pozdrawiam. Babcia.

    OdpowiedzUsuń
  19. Oooo tak! Dodałabym jeszcze PIĘKNO :)

    OdpowiedzUsuń
  20. cudnie... pięknie nazywasz uczucia, które odczuwam, szczególnie jeśli chodzi o moją pięciolatkę:) choć awokado najbardziej lubię z jajkiem i rzodkiewką:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Dziś spróbuję zrobić taką listę. Dziękuję za inspirację

    OdpowiedzUsuń
  22. Oczekiwanie na szczęście z zewnątrz prowadzi czasami do frustracji, w sumie donikąd. Tak, jak Małgosiu piszesz, my sami jesteśmy autorem własnego szczęścia. Jeśli tylko jest w nas chęć zmiany naszego dotychczasowego życia, naprawdę dookoła można dostrzec mnóstwo jego powodów. Niektórzy oczekują niestety w życiu fajerwerków, uważają, że tylko one mogą ich tak naprawdę uszczęśliwić i to niestety bywa zgubne. Cieszmy się drobnymi, codziennymi rzeczami, sytuacjami, relacjami z innymi ludźmi. To jest źródło naszej energii, mocy, radości. A jeżeli chodzi o listę, to częściowo jest ona spójna z moją listą ;) ... i aromaty, i nowości, kontakt z naturą itd. Dodałabym jeszcze pasje- które pojawić się mogą w każdym momencie życia. Mieć pasję, to fantastyczny sposób na odreagowanie, odskocznia od codziennych obowiązków i ludzi /jeśli jest taka potrzeba/. Na koniec ;) - bądźmy sobą mimo odmiennych głosów z boku!

    OdpowiedzUsuń
  23. jesli nagle taka lista kurczy sie czlowiekowi bardzo bardzo, to ksiazka tez przestaje pachniec, a "nie musze" zmienia sie w "nie chce". To bardzo trudno zapisac liste od nowa

    OdpowiedzUsuń

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)