Flow

/
4 Komentarzy


Flow to wychodząc poza te skomplikowane definicje taki stan, w którym działamy ale czujemy się właściwie tak, jak byśmy nie działali. Doznajemy wu wei - czyli stanu spokoju, spełnienia, nie odczuwamy napięcia ani wysiłku. Działając we flow - czujemy, że oddajemy się temu co zgodne z naszą naturą, naszym przeznaczeniem. Doznajemy przyjemności z działania i czujemy jak rezultaty płyną przez nas - ku naszej radości i spełnieniu.


Przepływ czyli Flow to koncepcja stworzona przez amerykańskiego psychologa węgierskiego pochodzenia Mihályego Csíkszentmihályi. Opisuje ona stan uskrzydlenia, który towarzyszy wykonywaniu skomplikowanych działań przy jednoczesnym wykorzystaniu naszych umiejętności. To stan zbliżony do unoszenia się na fali. Niby nic nie robisz: ale fala cię niesie. 


Przepływ ten można zdefiniować także jako stan poza nudą i niepokojem. Nuda występuje kiedy posiadane umiejętności są wysokie, a wykonywane działania są łatwe. Niepokój zaś występuje w sytuacji odwrotnej: kiedy wykonywane działanie jest zbyt trudne, a umiejętności maleńkie.


Flow dobre lub złe


Flow może być dobre lub złe. W wersji "noir", stany z pogranicza flow towarzyszą uzależnieniom (występuje przymus określonego działania, przyjemność, a potem spadek nastroju i wielka pustka). 


W wersji "blanc" flow może dotyczyć całego spektrum działań: od miłości przez pracę zawodową, od pielenia ogródka, po mechanikę kwantową.


Nie trać czasu na to, czego nie znosisz

Profesor Csíkszentmihályi badał zjawisko przepływu przez prawie całe swoje życie zawodowe. Doszedł do wniosków, które mogą zadziwiać i szokować, ale kiedy się im bliżej przyjrzeć, wydają się być oczywiste. Jeśli działasz poza flow, w sferze konieczności, przymusu, obowiązku; jeśli kierują tobą słówka "muszę, wymaga się ode mnie, powinienem" - tracisz czas. 

Tracisz życie i szansę na sukces, efektywność, skuteczność. Poza flow jest albo nuda, albo niepokój -  jest stan wiecznej kontroli albo rozdrażnienia. Można tam żyć tylko  po co? 
Sukces przychodzi tam gdzie jest flow: bo tylko tam rozwijasz swój pełen potencjał. Działając poza przepływem, działasz zawsze na pół gwizdka, nieważne jak mocno się starasz.
Aby osiągnąć stan flow, stan spełnienia, harmonii, trzeba wiedzieć co jest naszą misją, naszym zadaniem. Trzeba też pozyskać odpowiednie umiejętności, które umożliwiają nam korzystanie z zasobów bez większego wysiłku. 

Można doświadczyć flow biegając: trudno o to jednak bez odpowiedniego przygotowania,  w pierwszym tygodniu treningów. 
Jeśli masz flow: płyniesz. Czasem z prądem, czasem w górę rzeki. Fale niosą, dodają odwagi, czujesz, że jesteś tam gdzie trzeba. Poza harmonią mieszka strach. Dlatego zmuszanie się do czegokolwiek w życiu, postępowanie w imię powinności, rozkazu, jest tak mało skuteczne i bywa tak bardzo frustrujące. 
Przepływ, albo odpływ, siła albo słabość, odwaga, albo strach. Takie to proste. Takie to oczywiste, kiedy się chce zobaczyć. 



Zobacz również

4 komentarze:

  1. Nie można też zmusić się do bycia w flow :)

    OdpowiedzUsuń
  2. żeby osiagnąć flow, trzeba popracować, trzeba też zajrzeć w głąb duszy i wypatrzeć to nad czym pragnie się pracować. Nuda i nielubiana praca faktycznie zabija przepływ (tamuje?).W tym roku pragnę wygrzebać się z mułu. Pozdrawiam.
    P.S. -(książka fajna, tylko ilustracje wzbudzają mój niepokój)Pisz, bo mądrze piszesz.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawe, hm... bardzo ciekawe.

    OdpowiedzUsuń

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)