Żarliwość

/
2 Komentarzy


 - Żarliwość - powiedział kruk -  tylko żarliwość ich uratuje. 
 - Co tam pleciesz ? -  szepnęłam najciszej jak umiałam, w obawie, że parkowa gawiedź, uzna mnie za wariatkę i zacznie obchodzić szerokim kołem.
 - Żarliwość -  dobrze słyszałaś - pokiwał głową i wygładził pióra.
-  Ale co z tą żarliwością ptaku?! -  moja ciekawość zawisła w pytaniu, chociaż wykrzyknik zdradzał nutę irytacji. 
 - Bylejakość jest waszą trucizną -  kłapał dziobem -  bylejakość was wszystkich zniszczy. I w miłości i w życiu, nawet przy rwaniu trawy. Wygrają ci, których stać na żarliwość, na serce, które czuje, na czas, który ma znaczenie. Ci co się żarliwie modlą, ci co żarliwie kochają, ci co żarliwie płaczą i ci co się śmieją. Ich świat posłucha, oni pójdą dalej. 
 - Żarliwość, żarliwość - powtarzałam pod nosem. 

Wzrok zabłądził w zieleni, oczy zasnuły się mgłą. Spojrzałam tam gdzie siedział, chciałam jeszcze spytać o to czy tamto, ale pytania zawisły w powietrzu, jak krople strącone z gałęzi. Już go nie było. 

Zdumiona siedziałam na ławce i słuchałam ciszy. Może to był ptak, może anioł, a może mi się tylko zdawało? 







Zobacz również

2 komentarze:

  1. Żarliwość jak najbardziej! I pasja!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiem, że to nie ma nic do rzeczy, ale muszę - na zdjęciu jest kawka :))

    OdpowiedzUsuń

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)