Polska jaka jest...

/
3 Komentarzy
Dziś 3 maja, czyli kolejne, z serii majowych świąt, które bardzo łączą się z ideą patriotyzmu, miłości do naszego kraju i już tradycyjnie, z emocjami, które zaczynają się na pierwszomajowych pochodach, a kończą  hmm, właściwie, chyba nigdy się nie kończą. Bo Polacy to naród rozemocjonowany. Inaczej niż Włosi, inaczej niż Francuzi, nawet inaczej niż Amerykanie. Jakoś smutniej. Bo chociaż w deklaracjach mówimy o swoim patriotyzmie, to jednak w głębi duszy, wielu z nas, tej Polski nie lubi. Trochę się wstydzi, trochę czepia, trochę oczernia, trochę chwali. Trudna to miłość i wiele w niej jeszcze kryzysów i wirów. Przyjdzie nam sporo się nauczyć, zanim ten okręt wypłynie na spokojne wody. 

Iwona Majewska - Opiełko -  trenerka, psycholożka, która 12 lat temu na stałe wróciła do Polski po latach kanadyjskiej emigracji, o naszych problemach  z  krajem pisze tak: " zmiany powinny dotyczyć przede wszystkim mentalności. Wtedy łatwiej i właściwiej zmienia się rzeczywistość materialną. Bardzo zmieniłoby i świat Polskę zrozumienie kilku prawd: życie nie polega na konsumpcji,  szczęściu bardzo sprzyja umiar, człowiek sam przede wszystkim jest odpowiedzialny za własne życie a jego szczęście zależy przede wszystkim od tego, na czym się koncentruje i co robi w związku z tym, co widzi."

Mentalność zmienia się bardzo wolno i nie nadąża za zmianami, które widzimy gołym okiem. Fizycznie jesteśmy krajem dojrzałym, psychicznie, mentalnie, ciągle w powijakach. Dlatego oczekujemy, że ktoś coś za nas zrobi, dlatego skupiamy się na pretensjach do tych wszystkich "ONYCH"  co to obiecali, a nie dotrzymali, dlatego narzekamy, zamiast zakasać rękawy i zmieniać, jeśli nie Polskę, to przynajmniej swoje własne życie. 

Jacek Walkiewicz, powiedział, że w 1989 r. wywalczyliśmy wolność, a nie bezpieczeństwo i stabilizację. Ta wolność oznacza również wolność wyboru swojej drogi, swojego sposobu postrzegania świata, działania, lub nie działania, bierności lub hiperaktywności. 

Jacy Polacy taka Polska. Dlatego, jeśli jej nie lubisz, jeśli czujesz, że Cię uwiera, zastanów się, pomyśl, co Ciebie w niej tak dotyka??  CO w TOBIE, jej tak nie lubi?  Co CIEBIE tak drażni? Co w NICH jest dla CIEBIE, nie do zniesienia? A kiedy  już się dowiesz, to zacznij zmieniać. 
Nie, nie ich. SIEBIE. 




Zobacz również

3 komentarze:

  1. ojciec.karmiacy3 maja 2013 10:13

    Może i z zewnątrz wygląda to tak, że tylko u nas jest "bordello", a wszyscy inni mają wszystko poukładane, ale to trochę nie tak. Kiedy byłem we Włoszech byłem zaskoczony nieustannym Sajgonem politycznym, trwała akurat dyskusja o tym, że zjednoczone Włochy to fikcyjny twór, na którym północ traci. Wszystko komentowały ślicznie kabarety, kultowe dla mnie zdanie w tej kwestii padło ze sceny: "A ty, przyjacielu z północy, z Neapolu, co o tym myślisz?" Wystarczy spojrzeć na mapę, gdzie jest Neapol.;) U nas to wszystko jest specyficzne, bo w poszukiwaniu wrogów niektórzy mówią o zdrajcach narodu, o nieprawdziwych Polakach, itp. Ale tak naprawdę dyskusje są wszędzie i spory, które wcale nie są zimne. Pozdrawiam.:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę, że mamy podobne fascynacje. Lubię teksty pani Iwony, a prezentacje pana Jacka zawsze dodają skrzydeł i wiary w siebie.
    Bardzo się cieszę, że trafiłam tutaj dzięki Zdrowej Kuchni Sowy

    OdpowiedzUsuń
  3. Happier at Life, witaj, cieszę się, że trafiłaś :) Sowo, Dziękuję za rekomendację :)

    OdpowiedzUsuń

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)