Twórczo

/
7 Komentarzy
Musiałyśmy dziś zostać w domu. Wczoraj zresztą też. Takie dni bywają trudne: bo dziecko marudne, matka wybita z rytmu, plany w odstawce, mieszkanie małe, a bałagan ogromny. Poziom emocji wzrasta wprost proporcjonalnie  do ilości godzin spędzonych "w zamknięciu"  i osiąga zenit w godzinach wieczornych. Ponieważ dziś również lepiej było nigdzie nie wychodzić, przypomniałam sobie o pozostawionym po gwiazdkowym prezencie pudełku i resztkach papieru i innych akcesoriach, które zostały po Bożym Narodzeniu. Miałam w planach inną twórczość, ale cóż; i ta wyszła mi na dobre. 

Sprzątnęłyśmy podłogę, potem stół, i zasiadłyśmy do pracy. Amelka z zapałem smarowała papier klejem i wybierała wzory:




Pojawili się nawet  nieoczekiwani pomocnicy. Chętni chyba na ewentualne zajęcie nowego lokum: 



Zabawa była fajna, a i efekt zadowolił co najmniej trzy osoby. Nowa lokatorka pudełka, to faworytka Amelki, świnka Peppa. 



Inne prosiaki, mogą sobie pomarzyć;) 


Kiedy ma się dzieci, ma się również okazję do twórczości i zabawy. I nie chodzi rzecz jasna o olśniewające efekty (nie mam żadnych zdolności plastycznych), ale o to aby robić coś innego, kreatywnego, aby bawić się i wymyślać rzeczy, na które nasz racjonalny mózg nie wpada na co dzień.  Twórczość i zabawa, to nie tylko okazja do odprężenia; ale i trening dla umysłu. Bycie kreatywnym przydaje się w każdej dziedzinie życia; a jak wiadomo, każdą umiejętność należy ćwiczyć -  w przeciwnym razie zanika, staje się ospała i mało warta. 

Klejenie, malowanie, zabawa to antidotum na stres i świetny pomysł na dobry, pobudzający weekend. Można wykleić swoją mapę marzeń, można zrobić własną lalkę, model samolotu, namalować obraz, napisać wiersz, zaśpiewać piosenkę. Darować sobie: "nie umiem, nie wypada, nie mam jak". Na szczęście aby kupić papier i klej, nie trzeba mieć mniej niż 18 lat. A śpiewać,  nie trzeba w końcu na całe gardło;)

Bardzo namawiam! Dobrej, kreatywnej soboty i niedzieli!


Zobacz również

7 komentarzy:

  1. Moja kreatywność aktualnie wygrzewa się pod kołdrą i jest karmiona antybiotykiem, ale jak tylko odzyskam siły to biorę się do roboty, bo pomysły są! Ostatnio na warsztatach wyklejałam swój zamek, super sprawa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdrowia! Zamek mi się marzy, ale miejsca brak!!!

      Usuń
    2. Zamek był li jedynie na kartce papieru ;) Za to u nas Daria ma domek z dużego kartonu z oknami, był czas że pół dnia w nim spędzała! W najbliższych planach domek piętrowy dla misiów ( z kartonu po sankach), już pewnie by był, gdyby nie choroba.

      Usuń
    3. AAA.. Domek z kartonu, też kiedyś w przypływie szału twórczego stworzyłam, ale nie był zbyt piękny;) poszedł na śmietnik przed świętami, ale rzeczywiście zabawy było na dobre parę tygodni. Zamek, który widziałam ostatnio, pochodził z kartolandii; i był naprawdę fantastyczny :))) Sama spędziłabym tam dobrych parę godzin:) Tylko gdzie go postawić??

      Usuń
  2. Ten uśmiech! Trudno się nie uśmiechnąć :))

    OdpowiedzUsuń

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)