Rybka

/
1 Komentarzy

Jeśli zapominamy o tym kim jesteśmy i żyjemy bez kontaktu z naszym wnętrzem, jesteśmy jak rozedrgana energią wody rybka, miotana raz w prawo, raz w lewo w odmętach niezmiernego życia. Meandry nas zwodzą, prądy porywają, nie mamy wpływu na to, gdzie uda nam się dojść.
Można tak płynąć od źródła do morza, można nawet zawrócić i powtórzyć tę drogę -  bez zmiany myślenia - nic to nie zmieni. 

Spotykam różnych ludzi, obserwuję i badam literackie historie, które napisało samo życie. I nasuwa mi się tylko jedno pytanie, które jak echo odbija się od uszu bohaterów tych opowieści: 

Czy chcesz mieć wpływ na swoje życie, czy też zgadzasz się, żeby to ślepy los grał Tobą w karty?

Jesteśmy przerażająco nieświadomi tego jak i dlaczego żyjemy. Decyzje podejmujemy po omacku i nie chcemy brać za nie odpowiedzialności. Kiedy przychodzi klęska albo chwilowe załamanie pokazujemy palcami na około: " o ten mnie popchnął, tamta mi kazała, gdyby nie oni, byłoby zupełnie inaczej." Litania pretensji jest zawsze pełna i nie zawraca sobie głowy pozaziemskim obcowaniem.  

Życie nie jest czarne i białe. Dobro tylko dobre, a zło piekielnie złe. Mieszamy smutek z radością i radość ze smutkiem. Czy docenilibyśmy słońce, jeśli nie znalibyśmy deszczu? Czy wszystko musi być zgrzebnie oczywiste i pokryte patyną o odcieniu „takim sobie”? 

Dzisiejszy smutek już kiełkuje jutrzejszą radością, dzisiejsze szczęście jutro zblednie i przywita nas mgłą refleksji.  

Akceptuj i to i to. I kochaj życie. Podobno, abstrahując od okoliczności, jest to miłość zawsze odwzajemniona. 



 www.keepcalm-o-matic.co.uk


Zobacz również

1 komentarz:

  1. Heh.... muszę powiedzieć, ze obecnie trochę przypominam tka rybkę w oceanie niespokojnych uczuć ;)

    OdpowiedzUsuń

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)