W pogoni za rozumem

/
1 Komentarzy
Ten stan zna każdy: próbujesz zebrać myśli, skupić uwagę na jednej czynności, na zadaniu, pracy, zabawie, próbujesz oczyścić się z bodźców; i wtedy on -  twój własny umysł -  przyjaciel -  wróg - dwa w jednym -  zaczyna brykać jak mały źrebak. Myśli rozpierzchają się po kątach - ciągną Cię w prawo i w lewo, czujesz  się tak, jakbyś właśnie zszedł z karuzeli: wszystko wiruje, nie wiadomo czego się trzymać. 

Monologi, dialogi, rozmowy i dramy na pięć aktów; przedstawienie w naszej głowie trwa właściwie bez przerwy. Cena jaką zapłaciliśmy w toku ewolucji za nasz wyjątkowo wydolny i genialny mózg; to percepcyjny chaos, którego doświadczamy na codzień. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie fakt, że myśli i ich nieustanna gonitwa, może przyprawić nie tylko o ból głowy, ale i o poważne zaburzenia. Myśli mogą być kulą u nogi i hamulcem na autostradzie życia. Mogą też być paliwem napędowym i energią, która niczym rakieta niesie wysoko, w przepastny kosmos. 

Jeśli wierzyć (a są ku temu podstawy), że myśl jest energią, to obraz naszego wewnętrznego "dziania się" przekłada się w dramatycznie realny sposób na nasze rzeczywiste życie. Chaos w głowie to chaos na zewnątrz. Nieustanne wyładowania i skrajne emocje, to rozchwianie w codziennym życiu. 

"Czy myśli mają Ciebie, czy to Ty masz myśli?"  -  zapytał mnie pewnego razu mądry coach. No właśnie. Czy to one nami rządzą, czy to my nimi? 
"Nie mogę przestać o tym myśleć"; "mój strach mnie blokuje", "im dłużej o tym myślę tym bardziej czuję się bezsilny, mam coraz więcej wątpliwości"  -  znacie to?  Kto nie zna.... 

Myśli to tylko myśli. Obawy, oceny, dialogi wypowiadane przez stymulowany nieustannie umysł. Dobrze mieć świadomość, że to MY je mamy. NIE odwrotnie

W radzeniu sobie z gonitwą w głowie pomaga medytacja. Ciekawie pisze o niej Maciej Bennewicz. I namawia:  "Zacznij od kontemplacji, czyli skupienia na jednej myśli albo na obrazie. Przyglądaj się uważnie opadającym liściom herbaty w szklanym czajniku. Oddychaj."

Świetnie sprawdza się też fizyczny ruch, zmęczenie ciała, które prowadzi do odprężenia umysłu; skupienie na czynnościach z pozoru prostych, ale wymagających intensywnej uwagi: prowadzenie samochodu, krojenie warzyw, recytowanie w myślach modlitw, wierszy, śpiewanie piosenki. 

Myśli są energią. Wysyłasz je w świat, chociaż ich nie widać. Emanują z Ciebie, wzmacniają, albo osłabiają. 

Co z nimi zrobisz? 



Zobacz również

1 komentarz:

  1. wydrukuje tego posta i powiesze,porozwieszam po calym domu :)

    OdpowiedzUsuń

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)