Stop! Narzekaniu.

/
5 Komentarzy
Stop Narzekaniu to tytuł akcji, zapoczątkowanej przez Stowarzyszenie Nowej Psychologii. Projekt stawia sobie za cel wyplenić ten brzydki zwyczaj z naszego codziennego życia i przy okazji pokazać, że cieszyć można się również z tego co małe i na pozór banalne.

Jest co robić. Narzekanie słychać wszędzie i można się od niego pochorować, nawet jeśli się samemu nie narzeka. W bibliotece, parku, na przystanku, w pracy, w urzędzie, szkole; plaga, istna plaga! Wszyscy mają uwagi, wszyscy mają pretensje, prześcigają się w historiach z życia wziętych, udowadniają sobie z wprawą mistrza ciętej riposty, że to właśnie oni, mają prawo i powód do tego, żeby narzekać i opowiadać o tym, jakie to życie  jest złe, a ludzie niewdzięczni. A narzekanie to nie narzekanie, tylko fakty, obiektywne fakty!

Dostajesz najwięcej tego, czemu poświęcasz najwięcej uwagi  -  mówi coach Maciej Bennewicz.  Idąc za tym stwierdzaniem, jak można się dziwić, że ci wszyscy nałogowi „narzekacze”, ciągle mają na co narzekać?

Narzekanie jest bardzo niebezpieczne, ponieważ ustawia nasz umysł i nasze myślenie w określony sposób. Działamy wtedy „zaprogramowani” na to, że będzie kiepsko, całym sobą manifestujemy, że spodziewamy się tego, że życie nas znów zawiedzie.

Narzekanie jest pewną formą wyrazu, można je uznać za rodzaj wyrażania opinii o rzeczywistości. Problem w tym, że jest to forma totalnie niekonstruktywna. Narzekający myśli tunelowo, nastawia się na z góry określony rezultat, a co najgorsze nie szuka rozwiązań.

Można narzekać całe życie, można zapisać się do tego koła wzajemnej adoracji, w którym zawsze znajdzie się partnera do wymiany uszczypliwości i żalów. Tylko czy na pewno chcesz tam być? Czy na pewno o to Ci chodzi?

Powiedz Stop Narzekaniu!





Zobacz również

5 komentarzy:

  1. Dostajesz najwięcej tego, czemu poświęcasz najwięcej uwagi - wspaniałe słowa, chyba sobie wielką czcionką wydrukuję i zawieszę nad biurkiem, ...i nad łóżkiem...i na lustrze w łazience;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja:) dziękuje za kolejnego wspaniałego posta:) stop:)

      Usuń
  2. Oj tak, narzekanie słychać niemal zewsząd (pierwsze zdanie i już zaczynam narzekać :) ). Nie narzekam notorycznie, ale od czasu do czasu mi się zdarza. Sprawia mi to wtedy poniekąd pewną przyjemność - co mnie wkurza. Natomiast kiedy nie mam ochoty na narzekanie na wszystko wokół i chcę porozmawiać o czymś neutralnym bądź - o zgrozo! - pozytywnym, mam wrażenie, że rozmówcy odbierają mnie wtedy najczęściej jak jakieś dziwne stworzenie, z którym nie bardzo jest o czym rozmawiać. A podobno chętniej przebywamy z ludźmi nastawionymi optymistycznie do świata i radosnymi... Nie wiem jak to w końcu jest, ale chyba to po prostu zależy od osób, od kręgu ludzi w którym się obracamy...

    Pozdrawiam,
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  3. Już od dawna nie narzekam, co najwyżej trochę sobie popłaczę w samotności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stop Narzekaniu! To moje jedno z postanowień na Nowy Rok. Wydaje mi, że jest to fajne postanowienie bo chyba łatwe i możliwe w realizacji. (to się okaże)M.

      Usuń

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)