Mniej narzekania, więcej opcji

/
4 Komentarzy
Światowy indeks szczęścia, czyli HPI to projekt, który ma za zadanie badanie i analizowanie poziomu zadowolenia z życia mieszkańców 151 państw naszego globu. Metodologia jest dość skomplikowana, zainteresowanych odsyłam na stronę organizacji; sama chciałabym napisać o wnioskach jakie płyną z analizy wyników i o tym, czemu my Polacy, albo szerzej obywatele zachodniej cywilizacji czujemy, że nasze życie jest do bani. 

W pierwszej dziesiątce najszczęśliwszych państw świata próżno szukać rekinów najefektywniejszych gospodarek świata. Na pierwszym miejscu jest .. Kostaryka, zaraz za nią Wietnam i Kolumbia. Drugą dziesiątkę otwiera.. Bangladesz i Kuba. Zaraz potem plasują się Honduras, Pakistan i Albania. Dopiero w trzeciej dziesiątce po litanii państw zupełnie niekojarzonych z sukcesem gospodarczym, pojawia się bogata Norwegia, w czwartej Szwajcaria, w piątej Wielka Brytania, Niemcy i Francja. Polskę znajdujemy na stronie ósmej; daleko za Paragwajem, Indiami czy Ekwadorem. Czy obiektywnie, tak źle się nam żyje, czy jest w tym po prostu maniera, źle skrojone oczekiwania, roszczeniowe podejście do świata? Bo przecież  nie wszystko da się tłumaczyć klimatem i świecącym gdzieniegdzie przez okrągły rok słońcem. 

Jest w nas pewien defekt, który psuje nam samopoczucie. Pewna wada, która nas unieszczęśliwia i otępia, pewna choroba cywilizacyjna, która odejmuje nam punkty w każdym rankingu - nie tylko w tym prowadzonym na cale badawcze. My zwyczajnie rzadko wiemy, czego tak naprawdę chcemy. Nie zdajemy sobie dokładnie sprawy skąd się biorą nasze frustracje. Nie wiemy czego nam trzeba. Nie mamy pojęcia gdzie i dlaczego się rodzą nasze pragnienia. Nie budujemy map, nie szukamy rozwiązań tylko siedzimy ze skrzywioną miną i wyrzekamy na życie.

Chciałbyś mieć więcej pieniędzy? Co byś z nimi zrobił? Jakie życie byś prowadził? Do czego są Ci potrzebne? Chciałbyś mieć inną pracę? Jaką? Dlaczego? Co lubisz robić? Denerwuje Cię mąż, żona, matka, ojciec? Co Ciebie tak w nich porusza? Co to dla Ciebie oznacza? Jakie są możliwości ? Czego chcesz szukać? 

Każda, absolutnie każda życiowa zmiana, zaczyna się od uświadomienia sobie tego, o co nam w życiu chodzi. Od ustalenia priorytetów. Od określenia siebie względem siebie. Od szczegółu, a nie ogólników w stylu: "moje życie jest trudne, jestem już za stary na rewolucje, może gdybym urodził się gdzie indziej".  

Wszystkie życiowe sprawy dzielą się na takie, które możesz plastycznie kreować i na takie, których już nawet dobry Bóg nie zmieni. Przeszłość, należy do drugiej kategorii. Nie urodzisz się gdzie indziej ( przynajmniej nie taki sam;), nie dostaniesz lepszego startu, mądrzejszych rodziców, większych zdolności do matematyki. Masz to co masz, wcale nie tak mało.  Jedzenie w lodówce, dach nad głową, święty spokój, komputer, książki, kogoś kto Cię kocha. Spójrz na tych ludzi z Albanii, z Wietnamu, z Kostaryki. Ilu z nich jest obiektywnie bogatszych od Ciebie? Czemu czują się szczęśliwsi? Czego Tobie brakuje? 

Wystarczy kartka papieru i długopis. Parę zdań, dziesięć punktów, kilka rysunków. Jak chciałbyś żeby wyglądało Twoje życie? Opisz je jako dokonany projekt. Co jest dla Ciebie najważniejsze? Co możesz spokojnie odpuścić? Czego byś najbardziej żałował przed śmiercią? Jakie są Twoje największe marzenia? Otwórz się, spróbuj, wystarczy dziesięć minut.

Nawet jeśli dziś nie widzisz rozwiązań, to już samo określenie własnych priorytetów i własnej wizji porusza kamyczek zmiany. Myśl, szukaj, bądź otwarty, nie krytykuj od razu, wybieraj, działaj. 

Jak mawiają Pingwiny z Madagaskaru: "mniej narzekania, więcej opcji" Panowie i Panie. 

Szczęście to nie coś czego się szuka i tylko czasem znajduje. Szczęście mamy praktycznie wszyscy, tylko nie wszystkim starcza pozytywnej "optyki", aby je zobaczyć.

foto; tumblr.com



Zobacz również

4 komentarze:

  1. Gosiu, ty to jestes jak moj osobisty motywator:)


    BINGO:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ach jak ja lubię się tu u Ciebie spionizować :) i wyprostować :)

    Miłego weekendu :)

    OdpowiedzUsuń

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)