Mapa marzeń

/
2 Komentarzy
Kolaż z mojej mapy zrobionej na warsztacie w Norman Benett :)


Czy wiesz o czym marzysz? Niby tak, ale ile swoich marzeń możesz wymienić w ciągu minuty? Czy pracujesz nad nimi, czy pozostawiasz je wyłącznie w sferze swojej imaginacji i zdajesz się na ślepy los, który może gdzieś, kiedyś je spełni dla Ciebie?

Marzenia są ważne. Nadają nam kierunek, pomagają określać cele, wywołują pozytywne emocje i  zapalają do działania. Człowiek, który o niczym już nie marzy, któremu ziściło się wszystko, albo przeciwnie, nie ziściło się nic i marzenia porzucił, jest jak balon, z którego zeszło powietrze. Materialnie istnieje; ale nie fruwa; nie ma w nim życia.

W spełnianiu i porządkowaniu naszych wewnętrznych pragnień, pomaga prosta i przyjemna technika, nazywana „mapą marzeń”.  W Internecie można znaleźć skomplikowane wzory,  instrukcje; ale można zwyczajnie kupić karton; zebrać koło siebie stare gazety i wycinając z nich obrazki, słowa, zdania stworzyć nasz prywatny kolaż, który podyktuje nam serce. Dobra zabawa gwarantowana, efekt zależy jak zwykle od nas samych. Istnieją dowody na to, że taka mapa pomaga w realizacji naszych planów i pozytywnie wpływa na nasze życie.

Nasz mózg wierzy w konkret. W obraz, w słowo,  w przekaz, w emocje, które one w nim wywołują. Trzeba do niego mówić dużymi literami; nie łapie niuansów, zacina się na „może”, jeśli coś ledwo przemyka się przez jedną lub drugą półkulę uważa, że szkoda się tym zajmować, bo pewnie  to nic ważnego.  Jeśli materialnie zobaczymy i określimy, to do czego chcemy zdążać; nasz umysł otrzymuje instrukcję działania, pewne zadanie, które trzeba rozwiązać; koło, które trzeba domknąć. Bierze się do roboty.
Jeśli  gotowej mapy nie włożymy pod łóżko, ale powiesimy ją w ważnym dla nas miejscu, to z dużym prawdopodobieństwem będziemy dążyć do tego, aby robić coś w kierunku, w którym nasze marzenia podążają. Trudniej będzie nam powiedzieć: „ok., zajmę się tym jutro, za miesiąc,  w przyszłym roku”.
Marzenia są jak pole, którym trzeba się zajmować. Pozostawione samo sobie zaczyna zarastać, dziczeć i już właściwie nie wiadomo co tam jest. A przecież inny powinien być los tego, co dla nas naprawdę ważne.





Zobacz również

2 komentarze:



  1. ipri.com.pl/dreamap.html

    W Krakowie w sierpniu też można przyjść na super warsztat :)

    napisał: Gość: , 89-78-122-212.dynamic.chello.pl 2012/07/22 12:41:29

    własnie o takie działania mi chodziło...
    a.

    napisał: Gość: hipnozja, piekna-gts.2a.pl 2012/07/22 16:26:09

    robiłem kiedyś, ale się zgubiła... trzeba zrobić nową... :)

    napisał: Gość: dudi, gl209-16.master.pl 2012/07/22 19:44:42

    OdpowiedzUsuń

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)