Intuicja? To logiczne!

/
7 Komentarzy


„Nie, ja nie mam intuicji” -  słyszę czasami. „Intuicja to sprawa babska -  niesie się w społecznym przekazie. „A może mi się tylko wydaj? Co będzie jeśli jej zaufam, a ona poprowadzi mnie na manowce?” – to najczęstsza wątpliwość związana z tematem posiadania i używania tego daru, który każdy z nas ma.


Czym jest intuicja?  Rodzajem natychmiastowego wglądu w sprawy, które jeszcze nie są jasne, suflerem, który podpowiada zdanie, kiedy zaschło nam z wrażenia w ustach;  umiejętnością rozróżniania tego, co gdzieś głęboko w nas mówi i wie lepiej od wszystkich ekspertów świata co jest dla nas dobre i czego tak w głębi duszy i ciała nam potrzeba.

Skąd się wzięła intuicja?

Neurologiczne, skomplikowane badania nad ludzkim mózgiem dowodzą rzeczy do tej pory niesłychanej i nie mieszczącej się w naszym głowach. Intuicja nie jest siłą magiczną, czy zasobem, który posiadają tylko nieliczni, szczególnie wrażliwi, uważni i bogaci w doznania. Jest dokładnie przeciwnie: intuicja jest logiczna, sensowna i pochodzi nie z serca, ale z ludzkiego rozumu! 

Nie jest walorem kobiecym, czy męskim, ale raczej człowieczym -  choć zwierzęta posługują się także swoistego rodzaju instynktem więc  można uznać, że i one ją mają.

Jak to wytłumaczyć?  Mózg działa nieustannie, nie zamiera, nie przestaje pracować nawet kiedy śpimy. Przetwarza miliony bajtów danych, setki uświadomionych przeżyć, myśli, zdarzeń, słów,  przelewa przez neurony morze nieświadomości, której teoretycznie nie doświadczamy, a która żyje w nas na równi z tym co się nam wydaje najrealniejszą z realnych rzeczywistości. Nie kontrolujemy tego procesu. Umysł nie przestanie pracować i wiązać faktów i odczuć, dlatego że się mu każe. 

Wszystko to, co się nam przydarza na obu płaszczyznach: świadomej i nieświadomej jest zapisywane w naszym „ banku informacji” i  wielokrotnie wykorzystywane w dalszym życiu. Jest to zasób ewolucyjny, dzięki któremu udało nam się przetrwać i zajść w rozumieniu ludzkiego gatunku tak daleko. Mózg uruchamia zwoje swojej sensorycznej pamięci w ułamkach sekund, których nie jest w stanie mierzyć żaden ludzki zegar. 

Działa i analizuje zanim jeszcze zdamy sobie sprawę z tego co tak naprawdę się dzieje. Konkluzja i wnioski są natychmiastowe i objawiają się tym co nazywamy potocznie intuicją, przeczuciem. Oczywiście nasz umysł nie przeprowadzi dla naszej wewnętrznej równowagi dowodu i analizy, która uzasadniałaby takie, a nie inne wnioski, które nam nasuwa. Zadziała cały skomplikowany mechanizm odczuć i myśli, zmagazynowany w naszym ciele. Spocą nam się dłonie, poczujemy jak szybciej bije nam serce, jak oblewa nas fala zimna lub gorąca, ogarnie nas niepokój albo jakaś wewnętrzna niezidentyfikowana pewność, że wszystko jest tak jak powinno być. 

Wbrew temu co nam się w pierwszej chwili wydaje nie może być inaczej. Wyobraźcie sobie rozumowy dowód na temat każdej decyzji jaką codziennie podejmujemy. Te miliardy kartek z danymi, które układają się w logiczną całość; te setki zdarzeń i doświadczeń, które prowadzą w kierunku właściwego, konkretnego wniosku. Gdybyśmy chcieli się tym zajmować w ten sposób, nie bylibyśmy w stanie podjąć najmniejszej decyzji, ani wybrać żadnej drogi. Musi być prościej -  i właśnie jest.

Jak mieć dostęp do intuicji?

Jak więc korzystać z tej naszej wewnętrznej intuicji? Jak zwykle, przez uważność, obserwację. Zadawać sobie pytania, szukać wiadomości w ciele, analizować, ale bez przesady. Często ludzie mówią, że to co im przychodzi na myśl jako pierwsze jest zwykle optymalnym wyborem. Zbyt zaawansowane poszukiwania prowadzą na manowce, wprowadzają w konfuzję.

Intuicja pomaga oszczędzać czas i unikać pułapek.

Wypływa z naszego doświadczenia i naszego podskórnego rozumienia rzeczywistości. To nasza wewnętrzna mądrość i poważny zasób. 

Grzech nie korzystać. 


Zobacz również

7 komentarzy:



  1. Bardzo bym chciał, abyśmy mogli używać intuicji tylko w decyzjach dla nad dobrych, pozytywnych, rozwijających. Intuicja np. o niewierności małżonka musi być trudnym przeżyciem. Jednak dziękuję, że również ją mam.

    napisał: piotrfigura 2012/07/24 17:55:28


    Ja tam absolutnie wierzę mojej intuicji!

    napisał: Gość: Aurora, 89-74-183-116.dynamic.chello.pl 2012/07/25 07:28:41

    OdpowiedzUsuń

  2. dobre, złe, to są pojęcia względne; ja osobiście wolę wiedzieć niż udawać, że nie wiem, nawet jeśli chodzi o sprawy trudne; okłamywanie siebie samego jest jakimś tam własnym wyborem, każdy ma do niego prawo... Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. intuicja od mozgu? wow. to zupelna nowosc jak dla mnie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Wczoraj znalazłam bloga, a do dzisiaj przeczytałam tu więcej ważnych rzeczy niż w prawie całym swoim "internetowym" życiu ;) Kolejny wpis, który potwierdza to, co sobie do tej pory myślałam. Ale przede mną jeszcze długa droga, żeby wypracować w sobie takie szczęście, inspirować się minimalizmem, odpocząć od pogoni za ubraniami bez rezygnacji ze swojego stylu... Na szczęście jestem już na początku, a kiedy mam wątpliwości / zły humor, nic mi tak nie pomoże, jak czytanie tego typu wypowiedzi.
    Cenię za spokojne, zrównoważone i nienarzucające się podejście do spraw wiary, wolności kobiet, macierzyństwa (dzisiejszy internet to niestety ustawiczna nagonka, skrajności).

    OdpowiedzUsuń
  5. 100% racji :) http://www.medicaldaily.com/your-gut-feeling-way-more-just-feeling-science-intuition-325338

    OdpowiedzUsuń
  6. często kieruję się w życiu intuicją, mam to po mamie, nigdy jej nie zawiodła, u mnie bywa różnie, ale to zależy od stanu emocjonalnego, w którym jestem i wpływu ludzi, z którymi żyję na co dzień. Gdybym zaufała mojej intuicji pewnie wiele rzeczy w moim życiu wyglądałoby inaczej. Tak czy inaczej lubię to poczucie spokoju, który ona mi daje. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)