Szczęście

/
1 Komentarzy


Etgar Keret w jednym z nowych opowiadań „Co mamy w kieszeniach”,  pisze o człowieku, który dźwiga mnóstwo różnych rzeczy, by mieć: „malutką szansę, że –
powiedzmy – jak przyjdzie szczęście, można mu będzie powiedzieć «tak», a nie «Przykro mi, żałuję, ale nie mam papierosa/wykałaczki/monety do automatu z napojami». To, co tam mam […], to malutka szansa, żeby powiedzieć «tak», a nie żałować”.

A przecież zamiast dźwigać kupę złomu, która nas uwiera, ciąży ku ziemi i zatrzymuje w miejscu, wystarczy mieć otwarte serce, puste dłonie i umysł, który nie szufladkuje wszystkiego według natychmiastowego schematu:  dobre – złe. Wystarczy być, a nie gubić się w segregowaniu spinaczy i wykałaczek. Wystarczy uwierzyć, że szczęście istnieje i wcale nie potrzebuje  nadzwyczajnych warunków.


Zobacz również

1 komentarz:

  1. skad wziac taki umysl? :)
    a, wierze w to szczescie:)
    ono nie potrzebuje monety czy wykalaczki:)

    OdpowiedzUsuń

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)