Poczucie winy, poczucie krzywdy

/
2 Komentarzy


Robert Dilts,  coach i trener NLP mówi, że wszelkie ludzkie uczucia sprowadzają się w gruncie rzeczy do miłości i lęku. Cały wachlarz naszych emocji; od zazdrości po przygnębienie, radość, euforię, frustrację, złość -  bierze się albo z tego, że kochamy, albo z tego, że się boimy.

Maciej Bennewicz, coach – dodaje do tej wyliczanki jeszcze polskie specjalności w uczuciowym koszyczku: poczucie winy i poczucie krzywdy. Oba te uczucia dotyczą nas wszystkich (  w mniejszym lub większym stopniu)  i oba, mają silną, trującą moc, która bezwiednie odciska się w naszym życiu. 
Poczucie winy i poczucie krzywdy prowadzą do syndromu wyuczonej bezradności i stawiają nas wobec świata i ludzi w pozycji ofiary. Winny, jak pisze Bennewicz jest „ posłuszny, grzeczny, podporządkowuje się”.  Łatwo nim manipulować, wystarczy sugestia, albo nawet wyrażona językiem ciała informacja o ewentualnej krzywdzie, żebyśmy doświadczyli całego spektrum negatywnych emocji i  idącego za poczuciem winy wrażenia nieadekwatności, gorszości, smutku.

Poczucie winy zaczyna się w nas mościć przeważnie w dzieciństwie. Dziecko czuje się winne bo nie jest takie jak rodzina oczekuje, zawstydzone odczuwa presję przypodobania się i sprostania wymaganiom, a jeśli to się nie udaje odczuwa dotkliwie jak bardzo zawiodło rodzicielskie marzenia i buduje w sobie bezradność wobec tego, czego się od niego chce, a czemu ono, nie zawsze jest w stanie sprostać.  Istnieje spora grupa populacji, która doprowadziła manipulację za pomocą poczucia winy do poziomu mistrzowskiego i używa go w przeróżnych życiowych sytuacjach.  Warto się temu przyglądać, warto być  na to uważnym.

Poczucie krzywdy, jako druga polska przypadłość narodowa ma podłoże historyczne, rodzinne, wczepiło się w nasz kod DNA i nie chce puścić, nie ważne jak go mocno potrząsać. Wystarczy drobnostka; czyjeś przeoczenie, spojrzenie, ocena,  brak oceny: automatyczny mechanizm zabiera nam radość życia i wprowadza w rolę ofiary, która zawsze ma pod górkę, zawsze pod prąd, a do tego spotyka samych niewdzięcznych, złośliwych ludzi i z nikąd nie może oczekiwać sprzymierzeńców.

To co czujemy, jak na to reagujemy, jest zawsze w naszej sferze wpływu. To nie inni nas ranią, obrażają, zasmucają -  robimy to sobie sami. Każdy z nas decyduje o tym, czy dopuści do siebie czyjeś słowa, czyjś gest, za którym możliwe, kryją się sprzeczne zamiary, czy pozwoli się okładać, poniżać czy wejdzie w tę grę, z której zawsze wychodzi się poranionym, albo w najlepszym razie z siniakami na nadgarstkach.

Oglądaj swoje poczucie winy i krzywdy codziennie. O co masz pretensje do świata i najbliższych?  Czy przypadkiem nie o swoją własną bezczynność, bierność, stanie jak słup soli?  Co Cię wprawia w poczucie winy? Czy nie niesiesz bagażu, który nie jest twój, a który coraz mocniej obciąża twoje plecy? 
Wyprani z poczucia winy i poczucia krzywdy odzyskujemy kontrolę nad swoim życiem. Zaczynamy działać, wybierać i żyć świadomie.  Jesteśmy trudniejsi do manipulacji; a co za tym idzie, zwyczajnie, po ludzku wolni. Gra warta świeczki?  Z pewnością.


Zobacz również

2 komentarze:

  1. Od czasu kiedy wyjechałam za granicę zaczęła zauważać, tą naszną polską przypadłość. Widziałam ją u siebie, ale też u wielu innych Polaków. Ja bym jeszcze dorzuciła do naszych narodowych kompleksów - brak wiary w siebie i negatywizm.
    Marzy mi się historia Polski napisana przez psychologa.
    W moim przypadku to wieczne miotanie pomiędzy skrajnymi samo-ocenami skończyło się na terapii.
    Pozdrawiam.

    napisał: viki_on_line 2012/06/28 14:03:11

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz rację Viki, z daleka to może jeszcze lepiej widać. Ktoś kto dobrze zna historię rzeczywiście jest w stanie wiele z tych kompleksów czy narodowych przywar wytłumaczyć.. ale w końcu czas mija, a spuścizna narodowa to tylko jedna część układanki, która tworzymy my sami, a nie ci wszyscy smętni bohaterowie sprzed wieków, którym się nie udało:) Buziak, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)