O działaniu i o Tao

/
0 Komentarzy
Tao radzi, aby zamiast walczyć z życiem i rzeką losu, iść razem z nurtem, wykorzystując jego naturalną moc. Każdy z nas ma swoją rzekę, swoją ścieżkę, przeznaczenie, nazwy są różne, mówimy jednak o tym samym. Chodzi o to, aby rozeznać się w kierunku i w sile jaka nas niesie i zamiast z nią walczyć i zawracać kijem Wisłę, iść tam gdzie się iść powinno. Pozwolić, żeby życie nas niosło, żeby przychylne wiatry wiały w żagle, ptaki towarzyszyły wędrówce, a burze zamiast rzucać na ziemię, zmiatały spod nóg śmieci i przeszkody.  
Czy większość naszych życiowych nieszczęść i cierpienia nie wynika z faktu, że jesteśmy bezwolni wobec rzeki życia i dajemy się miotać po rubieżach, raz w prawo, raz w lewo? Czy nie jest tak, że z uporem maniaka skuwamy lód na rzece, zamiast usiąść w spokoju, rozpalić ogień, ogrzać ciało i duszę i poczekać na wiosnę, która wykona za nas pracę? 

Działanie -  czynienie -  tak ważne w kontekście nadziei – nie jest bezsensownym miotaniem sięod brzegu do brzegu. Nie jest też syzyfową pracą, która przynosi marne efekty, ani wiecznym znojem, który właściwie nigdzie nie prowadzi.

 Jeśli wiecznie walczysz i cierpisz, pocisz się pokonując coraz to nowe przeszkody, to bardzo prawdopodobne, że albo idziesz drogą naokoło gdy istnieje prosty skrót, albo idziesz w niewłaściwym kierunku.
Mamy tendencję do komplikowania rzeczy, które ze swojej natury są proste. Zakładamy, że życie musi być ciężkie; że osiągnięcia muszą być okupione krwią i łzami, a los lubi wbijać w siedzenie ostre ciernie. Samobiczujący się asceci o umęczonych twarzach nie odeszli w niepamięć mroków średniowiecza. Mijamy ich codziennie na ulicy. Skupieni na każdym kroku, patrzą pod nogi, szukają przeszkód. 


Zobacz również

Brak komentarzy:

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)