Plan

/
3 Komentarzy



Otworzyć okna na przestrzał, szeroko. Niech wymiecie, wywieje, wywietrzy. Kurz z kąta, smutek z szafy, zimowe rozterki, jesienne zwiędłe nadzieje, proste jak linijka zdania oznajmujące, co mówią, że to już było, tamtego nie będzie, a czas nie z gumy.  Usiąść w tym przeciągu i słuchać: jak zamiata obcasami wiatr, jak słońce rozpala zmysły, jak ptaki śpiewają i drą się dzieci pod blokiem. Zmarznąć.  A kiedy przyjdzie wieczór, zamknąć okna, wciągnąć do płuc świeżość wniesioną z praniem i przy gorącej herbacie kontemplować co jest co, a czego jeszcze nie ma.  Bo w tych drobinach tlenu za biurkiem, w tych okruszynach powietrza z ulicy mieszka już najczystsza i witalna wiosna. Zaprosić ją do stołu, niech usiądzie, wypije herbatę, zje ciasto. Opowie co u niej, zamajaczy zielenią, zniknie z ciemną nocą. Jutro wróci znowu. Zapraszać. Wylewnie zapraszać.


Zobacz również

3 komentarze:



  1. A wieczorem smutnym przeczytać post na nowo odkrytym blogu, otrzeć łzę wzruszenia i wsłuchać się w nie-ciszę. W szczekanie psów u sąsiadki, szelest kocich łap, wołanie zatroskanego ptaka za oknem, co usiłuje przekrzyczeć alarm, ale nic z tego przecież, nie warto, zostaw. I wrócić do urwanego wątku, bo w tych literkach zgrabnych, w tych słowach urokliwych czai się zachwyt nad światem, nad sobą, nad duszą pokrewną gdzieś w przestrzeni myśli.

    I choć mało we mnie wiosny, dziękuję za zaproszenie.

    napisał: lady.kari 2012/04/05 22:52:24

    OdpowiedzUsuń
  2. tak bardzo potrzebuje wiosny w mojej przestrzeni,zmiany i nadzieii
    oraz nowego zycia w sensie przenosnym i doslownym.Niech rosnie we mnie i wokol mnie.Dziekuje za kazdy post.

    OdpowiedzUsuń

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)