Wdzięczność

/
3 Komentarzy


W dawnych czasach za kilka garści cennych, importowanych przypraw można było kupić wioskę, albo stado żywego inwentarza. Dziś sól, pieprz, nawet egzotyczna wanilia i kardamon są stosunkowo tanie i dostępne każdemu przeciętnemu człowiekowi.  Spowszedniały, opatrzyły się i przejadły.

Przyszła dziś do mnie paczka z zamówionymi niedawno specjałami.  Otworzyłam pudełko i wyjmowałam paczuszka po paczuszce: lubczyk, czerwone kuleczki pieprzu, pachnący rozmaryn, herbatę o aromacie szarlotki, piernikową kawę w złotym woreczku, czarne i aromatyczne waniliowe laski i inne cuda. Układałam na stole i oglądałam: zamknę je niedługo w pudełkach, będę wąchać przy przesypywaniu, ocierać delikatnie dłonią, podziwiać.

Tak rzadko myślimy o tym, jak wiele mamy. Tak mało dotyczy nas codzienność i skarby jakie od niej dostajemy, tak sporadycznie jesteśmy wdzięczni. Ktoś dla mnie zapakował te zawiniątka, ktoś ułożył je porządnie w pudełku, ktoś postarał się, żeby były szczelnie zamknięte, estetyczne i świeże.   Ktoś je wcześniej zbierał i hodował. Doglądał, podlewał, czyścił. Oczywiście, że za to zapłaciłam, ale nie zwalnia mnie to wcale z wdzięczności. 

Codziennie setki ludzi uczestniczy pośrednio w naszym życiu: ktoś pracuje po to aby w naszych domach było ciepło, ktoś inny piecze dla nas chleb, jeszcze ktoś pisze książki, które odmieniają nasze serca, jeszcze inny zabiera śmieci, żeby nie gniły nam pod oknem. Nie ma pracy, która byłaby nieważna. 

Mamy za co dziękować, mamy za co być światu wdzięczni. Nie tylko wymagać, nie tylko składać reklamacje i oczekiwać, że nam się należy, bo płacimy i  to nas upoważnia do wiecznego kręcenia nosem.

Medytacja wdzięczności to bardzo oczyszczająca medytacja. Można ją powtarzać wiele razy dziennie: parząc herbatę, siadając w miękkim fotelu, smarując chleb masłem. Świat nam daje bardzo dużo: wiele dobrych emocji drzemie w rzeczach, które przechodzą codziennie przez nasze ręce: cała sztuka w tym, aby jak zwykle być uważnym i chcieć zobaczyć, co tam naprawdę jest.





Zobacz również

3 komentarze:



  1. Uwielbiam Twoje wpisy:) Pozdrawiam serdecznie, Agata

    napisał: liberalnakonserwatystka 2012/02/01 15:06:20



    Wdzięczność to potężna i bardzo wzmacniająca emocja, a tak rzadko po nią sięgamy...
    Tak naprawdę, to nic nam się nie należy, bo niby dlaczego...?
    Zrezygnowanie z oczekiwań na rzecz wdzięczności dużo zmienia w postrzeganiu świata - doceniaj to co masz, a nie ciągle żądaj więcej...
    Można prowadzić coś takiego jak "Dzienniczek wdzięczności" czyli codziennie zapisujemy to, za co w mijającym dniu jesteśmy wdzięczni. Po pewnym czasie powodów do wdzięczności znajdujemy nieprzebraną ilość:)
    I nie zapominajmy o wdzięczności dla samych siebie, bo chyba od tego się wszystko zaczyna, podobnie jak w miłości:)

    napisał: sowa_nie_sowa 2012/02/01 15:59:38

    Przeczytałam dzisiaj ten artykuł i dał mi dużo do myślenia... To coś nowego dla mnie, nigdy nad tym się nie zastanawiałam...

    napisał: sowa_nie_sowa 2012/02/02 09:24:56

    OdpowiedzUsuń
  2. :) Pozdrawiam!

    To raczej inny rodzaj wdzięczności; trochę wypaczony; taki jak w modlitwie, "dzięki Ci Boże, że nie jestem taki głupi/ brzydki/ zły jak tamten";) nie o to chodzi oczywiście.

    OdpowiedzUsuń
  3. gdybysmy tylko nauczyli sie byc wdziecznymi za ten ogrom ktory mamy, zamiast ciagle wymagac...
    dziekuje:)

    OdpowiedzUsuń

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)