Przeszłość kontra przyszłość

/
2 Komentarzy
Końcówka grudnia jest czasem na podsumowania, na planowanie, a przede wszystkim na to, żeby spotkać się ze sobą właśnie TU, właśnie Teraz i dowiedzieć się od siebie co chcę za sobą pozostawić, a z czym i po co iść naprzód. Przeszłość nam ciąży: często jest jak balast u nóg, jak smutny pokutny worek, który wleczemy za sobą dniami i nocami, przestraszeni i bezradni wobec tego co gdzieś tam nam się zdarzyło i trzyma nas w szachu. Demony przeszłości mają wielką moc, idą za nami po omacku i jak pisze Le Guin mogą wyssać z nas całą moc, ciężar i ciepło życia. Czyhają na każdej ścieżce, przekonują, że nasze poczynania są daremne, zaszczepiają nam niepokój, który krew roznosi po ciele jak cząsteczki trucizny. Są bardzo niebezpieczne.
Maciej Bennewicz w książce „Coaching czyli restauracja osobowości” pisze, że pomocne w obłaskawieniu naszych demonów może być zaklęcie ich w rysunku, rzeźbie, kolażu, który potem zachowamy w tajemnym miejscu, dla siebie, dla swojego świętego spokoju.  Proponuje, aby wyobrazić sobie wszystko to czego się boimy, nasze stare zatwardziałe przekonania, które nie pozwalają ruszyć z miejsca, nasze wątpliwości i nadać temu fizyczny kształt, namacalne, wyraźne rysy, spotkać się z tym, spojrzeć w oczy, pożegnać i pozostawić za sobą. Aby było raźniej i łatwiej, Bennewicz  radzi powołać do życia Duchy Wspierające, które pójdą z nami, dzień po dniu i będą nas wspierać i doradzać na nowych, pełnych wyzwań ścieżkach życia. Duch Opiekun; Anioł, Wróżka, niech będzie prezentem od nas dla nas samych, czarodziejskim pomocnikiem, który będzie niósł w ramionach to za czym tęsknimy, to czego nam potrzeba. 
Mózg ludzki wierzy w konkret. Dowiedziono, że ośrodki odpowiedzialne za poszczególne doznania reagują tak samo na rzeczywisty bodziec jak na wyobrażenie o nim, dlatego w pewnym sensie prawdziwe jest stwierdzenie, że sami tworzymy własną rzeczywistość. Życie w wiecznym poczuciu zagrożenia, którego nie możemy świadomie wytłumaczyć, w lęku, w poczuciu nieadekwatności i niedostatku, wpływa na nasze postrzeganie świata, na nasz obraz w oczach innych ludzi, na naszą przyszłość i to wszystko czego doświadczamy. Opiekuńcze duchy, które stworzymy i powiesimy w widocznym miejscu, albo schowamy do otwieranego codziennie kalendarza, mają nam przypominać o jasnej stronie życia, o naszej wierze w dobre zakończenie, o łagodnej, pewnej ścieżce, której szukamy i która za nami podąża, jeśli tylko pozwolimy jej się do siebie zbliżyć.
Rysować każdy może. Nie zasłaniajcie się brakiem umiejętności. Pozwólcie, żeby kredka was poprowadziła, żeby kolory zaszumiały wam w głowie, poczujcie się znów jak dzieci, które stwarzają nowy świat, nowe miejsca, które bawią się tym, radują w środku i odkrywają co dzień na nowo.
A przeszłość zostawcie za sobą. Weźcie tylko tyle ile uniesiecie w obu dłoniach, same skarby, perełki,  schowajcie w kieszeniach i jak nowonarodzeni uwierzcie, że cokolwiek było to naprawdę, wszystko jeszcze jest możliwe.




A o to i moje Duchy: Pastelowy Anioł, La Que Sabe -  Leśna Wiedźma i  Rzeczna Wróżka. Autorka zastrzega, że nie posiada zdolności plastycznych i obrazki pozostają wyłącznie efektem jej zabaw z wyobraźnią;)


Zobacz również

2 komentarze:



  1. Piękne rysunki, piękne, bo ważne :-)

    napisał: kusudama 2011/12/28 15:46:15

    Jaka doskonala rada! Ta o portrecie w kalendarzu albo otwieranej codziennie książce... albo może na pulpicie komputera? Bo ja mam wizerunek takiego dobrego bóstwa, a nie codziennie na nie patrzyłam, choć to mi dobrze robiło.

    napisał: Gość: anutek115, aeis32.neoplus.adsl.tpnet.pl 2011/12/28 22:14:43

    Witam,
    codziennie sprawdzam tego bloga czy czasami nie ma nowego wpisu. Skoro jest on o "RADOŚCI" to polecam zobaczyć filmik, który powinniśmy oglądać przynajmniej raz w tygodniu aby mieć świadomość każdego dnia. www.youtube.com/watch?NR=1&v=0jVTMRR8Sho&feature=endscreen
    Życzę w przyszłym roku równie trafnych przemyśleń co w tym właśnie mijającym.

    napisał: Gość: voovoo1, 87.204.196.24* 2011/12/30 10:11:04

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo trudno jest oddzielić się od przeszłości. Walka z tym demonem jest walką o życie. Kiedy jednak wygra się już i wybaczy temu co było zaczyna się "prawdziwe życie"

    http://rozwoj-calanaprzod.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)