Koraliki

/
1 Komentarzy
Zawiesiłam w oknie lampki. Kolorowe, błyszczące; wspinają się jak świetliki po fioletowej zasłonie. Światło mieni się, przyciąga wzrok; oczy mojej córki wpatrzone w ten kolorowy spektakl. Sama radość na małej buzi, palec w ustach, zapomnienie się, oniemiały krok, który zawisł w przestrzeni, jakby niewidzialna ręka nacisnęła STOP.
***
Smak czekolady; orzechowe drobinki na języku; popijam je gorzką kawą, mleczna pianka oprószona cynamonem -  biel kryształowa jak zima, która jeszcze nie nadeszła.
***
Zakładam buty; są miękkie i lekkie; moje stopy moszczą się w nich jak ptaki w gniazdach; wychodzę w chłodny świt i raduję się tym ciepłem. Czuję się, jakbym szła po miękkich jak puch chmurach. Szarość miesza się z jasnością, lekko drapie mnie w kołnierz; jest pięknie.
***
Patrzę w jesienne słońce, uniesione lekko nad linią horyzontu; oślepia mnie i sprawia, że w moich oczach tańczą drobinki diamentów, daję się czarować, uśmiecham lekko; jestem, zwyczajnie jestem.
***
Siadam na huśtawce, odrywam się od ziemi i patrzę na swoje stopy. Odchylona do tyłu, czuję jak w mojej krwi drobinki szczęścia tańczą i brzęczą jak koraliki puszczone ze sznurka. Dobrze jest być, dobrze jest być – powtarzam w myślach jak mantrę.


Zobacz również

1 komentarz:



  1. "czuję jak w mojej krwi drobinki szczęścia tańczą"
    Piękne:)

    napisał: sowa_nie_sowa 2011/12/13 18:10:46

    OdpowiedzUsuń

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)