Wieczór

/
5 Komentarzy
Siedzieć w kuchni, po zmroku, na podłodze. Na środku, albo pod ścianą. Zapalić światło, kiedy cały dom pozostaje cichy i ciemny. Jeść mango, aż do pestki, niech sok kapie po palcach, po brodzie. Nasycić się owocem i kolorem. Utonąć w żółtym jak słońce miąższu, zaplątać się w przyjemności. Potem wytrzeć dłonie; trochę czytać, trochę myśleć, trochę nie być. Zaparzyć herbatę i słuchać jak cisza gra na niewidzialnych skrzypcach. Niech orkiestra czterech ścian przemówi szmerami i szumem. Chodzić na palcach. Patrzeć na półcienie wiszące u lampy, załamania promieni w szparze drzwi. Kontemplować okno, drzewo, krople mgły na szklanych policzkach. Oglądać palce; u rąk, u nóg, przykryć je i pogłaskać kiedy zmarzną.  Wspomnieć ciepły policzek dziecka, wydęte usta, rozrzucone na pościeli ramiona. Nie oczekiwać, nie planować, nie rozliczać.
Być.
To lubię.


Zobacz również

5 komentarzy:



  1. Przypomniałas mi, jak bardzo lubiłam (lubie! lubię!) siedzieć wieczorem i słuchac, jak dzieci oddychaja przez sen :).

    Od dawna (no, nie od dawna, jestem poczatkująca blogoczytaczką, od poczatku mojego czytania blogów) mam twój blog w ulubionych, ale dopiero dziś się odzywam, żeby ci podziekowac za to, że się usmiechnęłam - o jeden raz więcej.

    Pozdrawiam.

    napisał: anutek115 2011/11/18 13:28:38

    OdpowiedzUsuń


  2. Uwielbiam taki klimat. Pięknie go opisujesz. Ja tez często mam ochotę posiedzieć dłużej w nocy, zarwać kilka godzin snu i w ciszy rozkoszować się czasem na ulubione rzeczy. Zawsze wtedy niestety przypominam sobie, że przed siódmą czeka mnie pobudka i mogę mieć w zamian fatalny, niewyspany dzień:( Pozdrowienia!

    napisał: mniammama 2011/11/18 22:07:53

    Uzupełnienie: nawet jeżeli tą pobudką jest piszczący ze szczęścia półtoraroczny synek, jego miś i małpa...

    napisał: mniammama 2011/11/18 22:09:03

    OdpowiedzUsuń


  3. Świetnie Ci wychodzą takie krótkie formy; po prostu poezja:)

    napisał: sowa_nie_sowa 2011/11/19 17:12:49

    OdpowiedzUsuń


  4. :) Ja też pozdrawiam mniammama:) moja jeszcze puka w mamę książeczką;)

    :) merci

    OdpowiedzUsuń

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)