Dwa lata

/
6 Komentarzy
Dziś mijają dwa lata odkąd piszę tego bloga i dzielę się z Wami tym co mnie cieszy, inspiruje i zastanawia. Fajne, kreatywne miesiące, dziesiątki wpisów, wiele godzin przed klawiaturą komputera, dużo radości i masa frajdy. Ten blog pomógł mi uporządkować moje myśli, marzenia, wcielić w życie wiele planów, rozwiązać kilka problemów, otworzyć się na nowe i poznać wielu ciekawych, interesująco piszących ludzi. Mam wielką satysfakcję z tego, że tak jak dajecie tego wyraz w mailach i komentarzach, mój blog pomaga Wam, czasem wzrusza, czasem zmusza do jakiejś ważnej refleksji.  Manufaktura Radości jest dla  mnie bardzo ważna -  zaczęłam pisać dla siebie -  ale bez Was by jej nie było. To, że wiem że ktoś mnie czyta, że ktoś dzieli mój sposób patrzenia na świat -  to rzeczy najcenniejsze i bezustannie zachęcające do dalszej pracy. Cieszę się, że mogliśmy się tu spotkać -  cieszę się, że mam tę swoją przestrzeń, którą mogę się dzielić. Urodzinowo pozdrawiam i przesyłam wirtualne uśmiechy.  Niech radość będzie z Wami zawsze -  ale już na pewno przez ten kolejny, już trzeci dla Manufaktury rok.
Dziękuję !


Zobacz również

6 komentarzy:



  1. Nastepnych 100 lat rownie kreatywnych :-)

    napisał: Gość: koxanaki, 78-220-119.adsl.cyta.gr 2011/09/28 14:48:57

    Gratulacje i życzenia by nadal chciało Ci się tak jak Ci się chce!!!

    Czy Ty też masz wrażenie, że pisanie zmienia nas piszących bardzo, bardzo, bardzo?

    napisał: dc_hexe 2011/09/28 15:45:18

    OdpowiedzUsuń
  2. dziękuję:)
    Tak, zmienia. Wiesz, może chodzi o to, że to co napisane, wypuszczone w świat, pokazane i odwrócone podszewką do góry jest znacznie bardziej intensywne i uświadomione niż zwykłe, prywatne przemyślenia? Pozostaje po tym ślad, my się może także dlatego zmieniamy?

    OdpowiedzUsuń


  3. Gratulacje, powodzenia i nowych ekscytujących ścieżek którymi wiedzie umysł gdy coś się pisze:) ktoś kiedyś powiedział mi, że pisząc medytuję, zatem jest to jakiś rodzaj oczyszczania umysłu:) Raz jeszcze - powodzenia, gratulacje i sto lat:)

    napisał: ojciec.karmiacy 2011/09/28 17:40:28

    Niech Radość nie opuszcza Manufaktury. Życzę przynajmniej dwóch kolejnych

    napisał: Gość: Zyrafafa, as1-238.ostrowiec.dialup.inetia.pl 2011/09/28 20:19:08

    Niesamowite, że to już 2 lata minęły!!! Ja prawie od początku z Tobą:)
    Gratuluję wytrwałości i systematyczności, podziwiam za wyszukiwanie ciekawych tematów, mądrość wypowiedzi, piękno i finezję języka, za zaangażowanie i dystans jednocześnie, dziękuję za uśmiech, dobrą energię i optymizm!!! Bloguj nam dalej w takim stylu:)
    Fajnie, że jesteś:)

    napisał: sowa_nie_sowa 2011/09/28 22:35:15

    Gratuluję :-) Czytuję od niedawna, lecz z wielką przyjemnością:-) Pozdrawiam.

    napisał: lady_lavender 2011/09/29 09:23:35

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję i życzę jeszcze wiele, wiele radości z bloga i nie tylko!
    Ja ruszyłam ze swoim blogiem właśnie z nadzieją uporządkowania siebie. Może i mi uda się na tym polu.
    Pozdrawiam :)

    napisał: art.krolowasniegu 2011/09/30 15:24:58

    OdpowiedzUsuń
  5. Twoje dwa lata, a moje kilka dni- zdanie po zdaniu, słowo, po słowie z dokładnością przecinek po przecinku. Jest w tym mistycyzm, czuję jakbyś znała moje emocje, jakbyś rozumiała mój światopogląd i wiedziała jaki mam stopień wrażliwości a jaki tolerancji.
    Czuję się jakbym oglądała swój ulubiony serial- jest to świetna produkcja (właśnie skończyłam drugi sezon) :-) i aż się boję co będzie jak dotrę do 5 sezonu, kiedy będę czekała kilkanaście albo kilkadziesiąt godzin na kolejny odcinek :-) Uwielbiam Twoją percepcje świata, empatię, oraz to, że poprzez wybrane tematy pokazujesz, że nie jesteś tylko teoretykiem, który zna lekarstwo na rozterki tego świata. Paradoksalne, jest mi łatwiej zrozumieć a czasami tylko spróbować zrozumieć pewne prawidłowości którymi kieruje się świat, poprzez Twoje nie zawsze pozytywne doświadczenia życiowe. Myślę, że nie muszę wyjaśniać Ci, że nie cieszą mnie czyjeś łzy z przeszłości czy trudne sytuacje życiowe które miały/mogły mieć miejsce, ale cieszy mnie to, że m. in poprzez te sytuacje otworzyłaś się na świat słowem, które wielokrotnie krzepi. Będę tu...... Uściski Ania G

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, nieprawdopodobnie mnie cieszą takie komentarze jak ten :) Bardzo Ci z serca dziękuję :) Serial trwa, sezonu nie zamykamy, mam nadzieję, że starczy scenariusza jeszcze na kilka ładnych epizodów:)
      Dziękuje :)

      Usuń

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)