Kasztany

/
3 Komentarzy
Przyniosłam je dziś ze spaceru w parku. Brązowe, z liniami półkolistymi na grzbiecie, spadły pod moje nogi jak manna z nieba. Jedwabiste w dotyku, łagodnie kuliste, pachnące ziemią i jesienią. Były takie czasy, kiedy nosiłam je w kieszeniach jak talizmany na dobry los – jeździłam z nimi w podróże, głaskałam lekko pod poszewką zimowej kurtki. Pamiętam ciągle lata, kiedy z pomocą zapałek i brązowych  kasztanowych brzuszków stwarzałam armie aksamitnych wojowników na patyczkowych nogach; uśmiechniętych tajemniczo jak przybysze z krainy dzieciństwa.
Lubię kasztany mimo, że są jak kropka w zdaniu oznajmującym, że niechybnie, nieodwracalnie i bez wątpienia idzie jesień.

 


Zobacz również

3 komentarze:



  1. Też bardzo lubię kasztany, gdyby nie wiek- mogłabym się nimi bawić, grzebiąc i mieszając je w jakimś pudle. Kiedyś gdy moi synowie byli młodsi, spostrzegłam pod łóżkiem sporo kasztanów. Powiedzieli, że ktoś w szkole mówił o tym, że wrzucone pod łóżko przynoszą zdrowie. Chcieli żebyśmy z mężem byli zdrowi.

    napisał: kultekiewiczanka 2011/10/01 14:42:16

    A ja nie patrzę na wiek - co z tego, że już XXI;) - tylko zbieram i bawię się nimi:)
    Ostatnio przytachałam do domu żołędzie, nazbierałam w czasie postoju pod dębem:)

    napisał: sowa_nie_sowa 2011/10/01 17:23:53

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam tak samo jak Sowa, dobrze że nie rzucam się jeszcze w liście pod drzewem;) chociaż czemu nie, jeśli następnym razem najdzie mnie ochota:) a co do prozdrowotnego działania kasztanów - to moja babcia robiła z nich maść na żylaki - muszę zapytać o szczegóły:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pokazało mi ten wpis w polecanych pod którymś. Od jakichś dwóch lat noszę kasztany w kieszeniach. Nie mam pojęcia, dlaczego, ale po prostu muszę. Jeszcze tylko kupię wrzosiec, postawię doniczkę na parapecie, z nieznanych przyczyn nie dotrwa do kolejnego roku - to zawsze moja jesień.

    OdpowiedzUsuń

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)