Kreatywność

/
3 Komentarzy
Dzieci, szczególnie te najmniejsze, żyją w stanie permanentnej fascynacji i zachwytu nad światem. Ich kreatywność jest niczym nie zablokowana, oczywista, radosna i nie wyczerpuje się nigdy. Piach, błoto, liście, kamyki – wszystko to jest narzędziem tworzenia, bezustannym źródłem inspiracji i nienudzącą się zabawką.
Tę dziecięcą kreatywność mamy wszyscy, z wiekiem jednak zapominamy o niej, przestajemy zauważać cuda jakie nas otaczają i zaczynamy żyć z klapkami na oczach. Świat widziany oczami dziecka i dorosłego jest tym samym światem. Materialnie nie różni się niczym, na gruncie emocjonalnym jednak różni się wszystkim. Intensywność kolorów, faktur, zapachów, niedostrzegalne dla nas, dużych, błyski, półcienie i cuda, które rozkwitają pod małą ręką.
Dzieci tym różnią się od dorosłych, że im się ciągle chce. Dla nas grzebanie się w piachu, błocie czy glinie, to wyłącznie okazja do tego aby się pobrudzić. Potem trzeba myć ręce, czyścić paznokcie i zwalczać miliony kąśliwych bakterii.
 Szukajmy w sobie dziecięcej radości i kreatywności. Twórzmy. Świat od tego nie stanie w miejscu, nie wywróci się podszewką do góry,  ale nasze oczy otworzą się na to, co dotychczas było niewidoczne. Kreatywni nie znają spraw niemożliwych: w swej uważności i otwarciu, zawsze znajdują rozwiązania i właściwe środki. A o to przecież w życiu chodzi.


 

 



Zobacz również

3 komentarze:



  1. "Świat widziany oczami dziecka i dorosłego jest tym samym światem."
    Pozwolę sobie z tym się nie zgodzić... Każdy ma swój własny świat, nie ma jednego wspólnego dla wszystkich:)

    Grzebanie się w piasku i inne tego typu czynności to dla dorosłego, moim zdaniem, nie kwestia kreatywności, a raczej zaliczenia tych czynności do kategorii: nie wypada, to dziecinne, wstydzę się, dorosłemu nie przystoi takie zachowanie itd.
    Kreatywność to nie sama zabawa czy jakakolwiek czynność, a raczej wyszukiwanie innych jej odmian czy rozwiązań, czyli inną babkę ulepię niż pozostali, albo zamiast babki - dziadka:)

    W tekście piszesz o kreatywności i ciekawości świata. Czy to jest to samo? Wg mnie nie. Można być ciekawym świata ale nie mieć w sobie kreatywności czyli umiejętności tworzenia czegoś nowego/innego.

    Ciekawy temat, jak zwykle u Ciebie:)

    napisał: sowa_nie_sowa 2011/09/01 08:22:27

    OdpowiedzUsuń
  2. Tym samym światem , w sensie materialnym: słońce to słońce - tobie świeci w oczy, a dla dziecka jest cudowną, iskrząca się kulą, którą chciałoby zbadać i która zadziwia, zachwyca itp.
    a co do kreatywności i ciekawości świata: zgadzam się po trosze z Tobą, ale też wydaje mi się, że jeśli ktoś jest ciekawy, jest tez automatycznie otwarty; a jeśli jest otwarty to widzi także pomysły, które przychodzą do niego, a jeśli je dostrzega i akceptuje to jest także kreatywny, czy nie tak? Mniejsza zresztą o jedną jedyną prawdę:) Strasznie to byłoby niekreatywne:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Najważniejsze to właśnie kształtować w dziecku postawy kreatywne, pomysłowość, rozwijać ich twórcze myślenie. Mam wrażenie, że tego czasem brakuje ludziom, być może właśnie dlatego, że w młodości brakowało im kreatywnej edukacji.

    OdpowiedzUsuń

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)