Czy wiecie, że...

/
3 Komentarzy
Padło i na mnie. Blogowe łańcuszki bywają bardzo sympatyczne, ale i odrobinę męczące. Jednak ponieważ za oknem i w mojej głowie trochę sezon ogórkowy, wena kapryśna jak lipiec tego roku, to dam się wciągnąć do zabawy.
Zasady:

1. Umieścić u siebie link do bloga osoby, od której dostaliśmy nominację.
2. Wkleić logo akcji na swojego bloga.
3. Napisać 7 ciekawostek o sobie.
4. Nominować kolejne osoby i poinformować je o tym, pisząc odpowiedni komentarz.

Za zaproszenie dziękuję serdecznie Aeidenn, którą można znaleźć na http://kiddie.blox.pl/html :)


Zacznijmy poważnie:
1)      Podobno miałam być chłopcem -  podobno również mogło mnie nie być. Moja mama w 6 miesiącu ciąży przeszła operację usunięcia torbieli, która osiągnęła onegdaj moje rozmiary i chyba chciała mnie przerosnąć. Nie dałam się, pokazałam, że nie ze mną takie numery, torbiel wycieli, ja zostałam i może dlatego jestem taka twarda?!
2)      Przez 6 lat uczęszczałam do szkoły muzycznej, gdzie grałam na flecie poprzecznym. Bardzo dystyngowany instrument -  z perspektywy czasu widzę niestety, że nie bardzo mi pasował.
3)      Podobno jestem osobą, która słucha rad – ale nigdy się do nich nie stosuje. Słucha, oczywiście przez grzeczność; chociaż z tym też różnie bywa.
4)      Mieszkałam do tej pory w czterech różnych miastach, Radomsku, gdzie się urodziłam, Wrocławiu, gdzie studiowałam i Namysłowie. Od kilku lat mieszkam w Warszawie, ale nie powiedziałam w tym temacie  jeszcze ostatniego słowa. Myślę, że moje pokręcone drogi, mogą mnie zapędzić jeszcze tu i tam.
5)      Mam trójkę rodzeństwa: każde z nas mieszka w innym mieście – a siostra (  Mila, całus dla Ciebie) – poza Polską
A mniej poważnie:
6)      Jestem wielką admiratorką kawy i czekolady -  rytuał parzenia kawy dopadł mnie ostatnio z bezlitosną siłą za sprawą mojej przyjaciółki Kasi (  Kasiu, całusy dla Ciebie, F. i Zuzi) Rano mielę niezbędną porcję czarnych jak piekło ziarenek, spieniam mleko, parzę aromatyczny napar -  a potem siedzę i kontempluję zapach, smak i kolor. Polecam !
7)      Podobno trochę ze mnie „petit bourgeois”. Lubię otaczać się pięknymi rzeczami, używać dobrych kosmetyków, jeździć na wakacje w  piękne miejsca. Lubię mieć pieniądze i je wydawać na przyjemności.  Z wiekiem jest coraz gorzej: już raczej nie dla mnie wakacje pod namiotem.

Nie nominuję nikogo, ktoś w końcu musi łańcuszki przerywać,  ale jeśli ktoś z Was ma ochotę podzielić się ze mną swoimi tajemnicami (  np. Sowa, Ojciec KK, Wild, Anita, ZUZA,  ) to zostawiam na to miejsce w komentarzach!


Zobacz również

3 komentarze:

  1. Dziękuję za zaproszenie, ale ja nie nadaję się do łańcuszków:)

    napisał: ojciec.karmiacy 2011/08/03 20:28:49

    OdpowiedzUsuń


  2. Mi się pierwszy raz przydarzył taki łańcuszek, ale stwierdziłam, że jest dość sympatyczny. Stąd zaproszenie. Ale niezobowiązujące:))

    napisał: aeidenn 2011/08/04 09:18:42

    OdpowiedzUsuń
  3. tak myślalam, dlatego zaproszenie niezobowiązujące:) pozdrowienia!


    sympatyczny jak najbardziej - nie poczułam się zmuszona, bardziej wyróżniona:) don't worry:)

    OdpowiedzUsuń

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)