( Bez ) senność

/
3 Komentarzy
Dziś miała być kołysanka – szeptanka, którą układałam wczoraj wieczorem w myślach dla mojej córeczki. Snułam ją jak nić do jej małego ucha, zapewniałam o miłości, bezpiecznym i dobrym świecie, kusiłam wonderlandem Morfeusza, zapraszałam, tuliłam dłońmi i słowami.  Chciałam także napisać o szkodliwości i okrucieństwie popularnej metody usypiania i uczenia samodzielnego spania, którą można zawrzeć w słowach: „ drzyj się aż się zmęczysz i padniesz”.  Ale nie napiszę o tym.
Stan mojego niedospania i niedoodpoczywania osiąga swoje apogeum i mimo, że wszystko rozumiem i towarzyszę mojemu dziecku w jego wszystkich pobudkach, zasypianiach, wspieram własną piersią,  słowem i przykładem – to moje wewnętrzne dziecko zaczyna pomału tupać i wierzgać  z protestacyjną pieśnią na ustach. Patrz wymaluj; mały dzikus.
Myślę o czasach, kiedy mogłam spać do woli -  kiedy narzekałam na senność po sześciu godzinach błogiej, niczym nie zmąconej sennej hosanny. Jak mogłam marnować tyle chwil, w których można było czytać, pisać, tańczyć, śpiewać. Jak mogłam snuć się jak pokutnica po domu, narzekając na przeciążenie sprawami i obowiązkami? Szukam w myślach tej Małgosi sprzed lat i patrzę jej przeciągle w oczy. Tylko się uśmiecha, tajemnica maluje się na jej twarzy, swoje wie i ja swoje wiem.
Dlatego dziś będzie tylko ta smętna notka. Iskra boża, której potrzeba nawet do smażenia naleśników, a co dopiero do pisania dla fajnych ludzi jacy tu zaglądają, zapodziała mi się gdzieś w poduchach, prześcieradle; diabli wiedzą pod którym piórkiem. Nie mam siły jej szukać. Poczekam aż mi się przyklei na nowo do policzka, do czoła, odciśnie jak piętno -  nie ma szans żeby ją przegapić -  kiedyś wstanę i zobaczę ją w lustrze.
A póki co, ponieważ nawet gwiazdka z nieba nie pomaga, będę popijać melisę i ponuro mantrować: czemu ona tak źle śpi????


Zobacz również

3 komentarze:

  1. Przekonana jestem, że dziś w nocy odwiedzi cię świetlisty robaczek lub inny stróż ognia i szepnie ci na ucho kołysankę. Dla odmiany, dla uśmiechu!

    napisał: aniooool 2011/06/28 21:58:14

    OdpowiedzUsuń
  2. Małgosiu, mi wczoraj na pocieszenie pediatra powiedziała, że inteligentne dzieci mało snu potrzebują :) tym się pocieszaj :) łączę się w bólu z Basią, która ma 1 drzemkę max pół godzinną w dzień, a w nocy śpi z piersią w paszczy... to minie, na serio

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję Bioo doceniam dobre słowo:) za to potem bedziemy miały lżej - tak się pociaszam:)

    Wdzoraj go nie było, może dziś anioolku, może dziś:)

    OdpowiedzUsuń

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)