Dzika kobieta

/
2 Komentarzy
Spotykamy się nieodmiennie kiedy przychodzi czas. Czekamy na siebie w lazurowych oparach marzeń, na zielonej łące, w dzikim lesie, anonimowe w tłumie ludzi. Gorące oddechy miasta odstraszają nas lub ciągną, zmienne są nasze obyczaje, nasze postacie, nasze rozmowy.  Stale jesteśmy niestałe.  Rozmazane twarze, postacie rysujące się w przestrzeni niewyraźnie; jakby odbite w tafli wody. Niby się nie szukamy, nie śledzimy, ale w gruncie rzeczy nasze spotkanie jest nieuniknione i pewne. Kiedy nadchodzi czas tęsknimy. Kiedy damy sobie to co jest do dania rozchodzimy się.  Czule lub oschle. Nie ma to znaczenia.
Kiedy widziałam ją ostatnio; miała warkocze i szeroki, skórzany pas. Byłam w jej domu. Płonął ogień. Nie powiedziała ani słowa. Przecięła tylko pewien sznur. W jej ruchach była zamaszysta pewność; nie miałam wątpliwości, że wie co robi. Onieśmieliła mnie tym gestem, ale i dodała wiary. Zaczęłam nosić głowę tak jak ona: wysoko. Zaczęłam patrzeć przenikliwiej. Zobaczyłam.
Wczoraj był ten czas.
Polana zalana była słońcem, a ona stała w cieniu drzewa. Płaszcz spływał jej z ramion, a w zmierzwionych włosach zieleniały kwiaty i patyki. Stała tyłem do mnie i  kiedy schodziłam ze wzgórza wiedziałam już, że nie padnie tu ani jedno słowo. Wiedziałam, że czeka na mnie, że jest tam z mojego powodu.
Patrzyła na rzekę.
Byłam tam z nią chwilę, a może wieczność. Nie wiem właściwie, tam nie mierzą czasu. Kiedy odchodziłam, czułam na plecach jej wzrok. Nie żałowałam niczego i nie marzyłam o niczym.
Było tak jak miało być. Żadnych cudów. Żadnych blasków.
Byłyśmy tylko my.  Dzika La QUE SABE i ja.
 Ta, Która Wie i Ta, Która Szuka.


Zobacz również

2 komentarze:

  1. Ja niby jestem dziką kobietą. Tak bardziej z nazwy, ale jednak;)
    Ale ty spotkałaś chyba mieszankę Wiosny i Wiedźmy (tej, która wie).

    napisał: wildfemale 2011/04/12 18:15:34

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta moja to taka bardziej bezimienna i wymyka się regułom i sloganom:) wierze, że Twoja jest dzika nie tylko z nazwy:) a jak nie, to musisz ją koniecznie spuścić ze sznurka;niech pokaże na co ją stać:)

    OdpowiedzUsuń

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)