Weekendowe medytacje

/
1 Komentarzy


Ostatnie tygodnie to taki czas, który mimo codziennych obowiązków i nieprzespanych nocy próbuję zadedykować w jakimś stopniu sobie. Więcej czytam, więcej myślę, staram się odnaleźć siebie w lekkiej jak śnieżny puch mgle, odbudować pewne sprawy, zaczepić w nowej rzeczywistości i mocniej stanąć na nogach. 


Pomaga mi sztuka uważności, skupienie na tu i teraz, otwarte szeroko oczy i umysł, w którym kiełkują dobre słowa. 

Przeczytany wczoraj cytat z „Medytacji i modlitw” Don Miguela Ruiza i Janet Mills jest moją weekendową mantrą i kwiatem na nocnym niebie:

 „Zostałeś stworzony po to, żeby dostrzegać piękno kreacji i wieść życie w miłości. Jeśli jednak nie potrafisz dostrzec miłości w sobie, to nawet gdyby cały świat cię pokochał i tak nic się w tobie nie zmieni.” 

Myślę o znaczeniu tych słów, rozwijam je jak jedwab na podłodze, lekko poruszam i oglądam pod światło.

Rozumieć to nie to samo co wcielić w życie. 

Od uznać daleka droga do żyć w imię uznanych zasad.

Ale próbować to wszystko co mamy.


Zobacz również

1 komentarz:

  1. Nie to samo, ale to warunek (chyba?) konieczny i pierwszy krok na drodze:)

    "Myślę o znaczeniu tych słów, rozwijam je jak jedwab na podłodze, lekko poruszam i oglądam pod światło. " Lubię takie Twoje teksty!:)

    OdpowiedzUsuń

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)