Macierzyństwo

/
2 Komentarzy
 Kiedy byłam w ciąży, martwiłam się, że dziecko zmieni wszystko, że nie będę już ważna, że moje potrzeby pójdą w zapomnienie, a świat zmieni tempo i kierunek obrotu bez pytania mnie o zdanie.
Miałam rację.
Nie wiedziałam tylko jednego. Że sama zamknę EGO w składziku z napisem „na potem”, że samo przyniesie kluczyk i z uśmiechem usiądzie na zydelku, poklepie mnie po plecach i powie „ do zobaczenia później”.  Nie wiedziałam, że sama zatrzymam świat, wysiądę i pójdę grzecznie inną drogą.
Kiedy moja córka otwiera senne oczy, macha małym palcem, albo składa usta w dziubek na mojej piersi, zalewa mnie ocean miłości, w którym mieści się  cały świat.
Kiedy myślę o tym jak wielki cud mi się przydarzył, jak NIC przekształciło się w żywe, ciepłe ŻYCIE  to myślę sobie, że nie pojmuję bezmiaru tej tajemnicy i nigdy nie pojmę.
I cieszę się, że nie ma we mnie tęsknoty za tą wiedzą. Za to jest coś więcej: miłość.

"Urodziłam życie.
Wyszło krzycząc z moich wnętrzności
i żąda ode mnie ofiary z mojego życia
jak bóstwo Azteków.
Pochylam się nad małą kukiełką,
patrzymy na siebie,
czworgiem oczu.

- Nie zwyciężysz mnie - mówię.
Nie będę jajkiem, które rozbijesz
wybiegając na świat,
kładką, po której przejdziesz do własnego życia.
Będę się bronić.

Pochylam się nad małą kukiełką,
spostrzegam
drobny ruch drobnego paluszka,
który jeszcze tak niedawno był we mnie,
w którym płynie pod cienką skórą
moja własna krew.
I oto zalewa mnie
wysoka, jasna fala
pokory.
Bezsilna, tonę.

Czy to samą siebie tak wielbię
w owocu swego ciała,
czy oddaję się na ofiarę
ludożerczemu bóstwu instynktu?
Skądże wezmę siłę, by się oprzeć
temu, co tak bardzo słabe?

Potrzebna małej kukiełce jak powietrze,
daję się bez oporu połknąć miłości,
jak powietrze daje się połykać
jej drobnym, chciwym życia płucom"
"Macierzyństwo" Anna Świrszczyńska


Zobacz również

2 komentarze:



  1. Zastanowiłam się, czemu nie ma takiech wierszy o miłości do pyskatych, pryszczatych nastolatków... i pomyślałam, że sama przecież mogę taki napisać :)

    napisał: renniekarnacja 2010/10/10 14:30:47

    OdpowiedzUsuń


  2. renniekarnacjo,
    chętnie przeczytam - jeśli się uda, obiecaj, że się podzielisz - przyda mi się za kilka lat:)

    OdpowiedzUsuń

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)