Tryb oszczędzania energii

/
0 Komentarzy
Z naszą życiową energią jest jak  z prądem. Prawa fizyki nie dotyczą tylko gniazdek i transformatorów, ale  także człowieka – który jak wiadomo – musi się doładowywać aby mieć  z czego czerpać, kiedy przyjdzie mu wydatkować energię. Musi także uważać aby tej energii nie trwonić, bo złoża nie są niewyczerpane i pewnego dnia, mogą osiągnąć smutne, puste dno.
Większość z nas umie radzić sobie z dużymi zagrożeniami takimi jak toksyczni ludzie; ale niestety nie doceniamy zagrożeń może mniejszych pojedynczo, ale występujących częściej i przez to nie mniej niebezpiecznych.
Kiedy słucham jak ktoś bezustannie narzeka  – moja energia maleńką stróżką ulatnia się w kierunku kosmosu.
Kiedy odbieram telefon i muszę po raz piąty w tym tygodniu odpowiadać grzecznie lub bardziej stanowczo, że nie jestem zainteresowana kolejną usługą bankową czy telefoniczną – mój wulkanik złości leciutko puszcza do mnie oko złoto –pomarańczowych bąbelkiem lawy.
Kiedy ktoś nie docenia tego co ma i snuje plany na szczęśliwą, acz  na razie niejasną przyszłość -  odbija się we mnie żal -  maleńki jak igiełka – która potem kłuje mnie w podeszwę – nawet kiedy dawno zapomniałam czemu się pojawiła.
Kiedy otwieram gazetę, albo oglądam program publicystyczny, w którym wszyscy kłócą się i w zawoalowany sposób mówią sobie jak sobą pogardzają i gdzie mają oponenta  - to oczy otwiera we mnie zwątpienie w fajny, dobry świat.
Kiedy oglądam film lub czytam książkę, w której wszystko aż lepi się od czarnej jak smoła rzeczywistości – to zaczynam się trochę bać, że może to ja, a nie bohaterowie tej opowieści żyję w wyidealizowanym, wymyślonym świecie – jak we śnie z którego kiedyś z krzykiem się obudzę.
Dlatego coraz częściej - z  premedytacją i pełną świadomością konsekwencji towarzyskich, społecznych i kulturalnych; włączam tryb oszczędzania energii.
Nie rozmawiam z narzekaczami, a jeśli -  to proszę o zmianę tematu  na mniej energochłonny. Nie odbieram telefonów od numerów nieznanych. Nie oglądam wiadomości. Nie wdaję się w polityczne awantury o nic. Selektywnie czytam i oglądam.
Moja energia jest darem. Jest czymś niezbędnym do dobrego życia. Dlatego energetycznym wampirkom i wzbudzaczom złych emocji mówię zdecydowane i stanowcze :  NIE


Zobacz również

Brak komentarzy:

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)