Kropla drąży skałę, czyli filozofia Kaizen

/
0 Komentarzy
Każdy kto był nad morzem, albo w górach u stóp górskiego strumienia widział otoczaki. Kamyczki tak miękkie i delikatne w dotyku, że można nimi przesuwać po skórze - wywołując delikatny pomruk zadowolenia. Nie mają ostrych krawędzi, woda wyszlifowała je do granic gładkości – lepiej niż wyposażony w specjalistyczny sprzęt jubiler.
Często mówi się, że to właśnie kropla drąży skałę. Zmienia właściwość pozornie najtrwalszych rzeczy, bez wysiłku, bez napinania się, bez pośpiechu. Metodycznie, latami  -  a co najistotniejsze skutecznie.
Na tym założeniu opiera się filozofia działania Kaizen; wymyślona i zastosowana pierwszy raz w Japonii w latach kryzysu po drugiej wojnie światowej.  Kaizen -  powiązana z filozofią zen opiera się na powolnym, ale zaangażowanym i trwałym zarządzaniu zmianą.
Większość osób na myśl o tym, że coś trzeba koniecznie zrobić, przedsięwziąć, przewartościować; odczuwa wewnętrzny sprzeciw i nieuświadomiony do końca strach.  Dotyczy to nie tylko wielkich spraw: rozwodu, przeprowadzki, zmiany pracy, kraju czy stanu cywilnego; ale także codziennych, prozaicznych czynności, które często są przez nas z niewiadomych względów odkładane na „święte nigdy” ; wywołując uczucie rozproszenia w rzeczywistości i niezadowolenia z siebie.
Mechanizm ten, ma uzasadnienie w naszej fizjologii, a odpowiada za niego ciało migdałowate. Kiedy odczuwamy strach i obawę przed jakąkolwiek zmianą; nasz mózg dostaje sygnał o konieczności obrony. Działa tak, jak przed setkami tysięcy lat: czyli redukuje funkcje niepotrzebne z punktu widzenia pierwotnego przetrwania: czyli np. twórcze myślenie, celowość, konsekwencje, a skupia się na tym co zapewnia przetrwanie. Adrenalina, jaką wytwarzamy, u większości osób wywołuje raczej dodatkowy opór przed zmianami, a nie działa dopingująco. Dlatego tak trudno dokonywać życiowych przetasowań i zmieniać to co wymaga poprawy lub całkowitego odrzucenia.
Kaizen opiera się na zasadzie małych kroków. Takich, które nie wywołują w nas oporu i w pewien sposób oszukują naszą fizjologię. Jeśli zadamy sobie niewielkie pytanie: np. co zrobić, żeby zarobić dodatkowe 50 zł, schudnąć 0,5 kg, czy zacząć spacerować  5 minut dziennie, to zapewne znajdziemy odpowiedź i rozwiązanie. Nie wywoła to w nas paniki i przymusu wielkich życiowych rewolt, - a w perspektywie może doprowadzić do takiego samego efektu jak nagłe postanowienie o zmianie stylu życia czy zdobyciu miliona złotych.  Pytając siebie samego co uczyni mnie odrobinę szczęśliwszym: tu i teraz, możemy dojść do wniosku, że wystarczy np. wstawać codziennie o 10 minut wcześniej, żeby mieć czas na posiedzenie na balkonie z filiżanką kawy, albo kupić bukiet tulipanów za 8 zł.  Nasz umysł i ciało nie zbuntują się -  a endorfiny i poczucie satysfakcji jakie wywoła ta mała drobina narodzonego szczęścia, może za tydzień natknąć do kolejnej maleńkiej zmiany, która w dłuższej perspektywie czasu zrewolucjonizuje całe nasze życie.
Kaizen proponuje aby nie skupiać umysłu i myślenia, na rzeczach, które nas przerażają, onieśmielają, wprawiają w popłoch.  Co z tego, że znamy rozwiązanie problemu, jeśli nie jesteśmy w stanie go zastosować?  Zdobycie niezależności psychologicznej czy finansowej, zmiana stylu życia, czy odrzucenie fatalnych związków; rzadko odbywa się prosto i łatwo. Na początku drogi, wydaje się że nasz szczyt, ten do którego zmierzamy, jest tak potwornie odległy, że nie zdołamy tam dojść, bo zabraknie nam sił i życia. Kaizen proponuje aby zamiast na metaforyczny szczyt patrzeć pod nogi -  szukać i kontemplować każdy następny krok -  bo on jest wyzwaniem na miarę naszej siły i możliwości  TU i TERAZ. Skupianie się na zbyt wielu krokach naraz –prowadzi do powstawania wymówek -  a te  -  do porzucenia obranej drogi.
Cokolwiek postanawiamy, pamiętajmy, że podróż na koniec świata zaczyna się od pierwszego kroku – tego za próg, a ocean drążący olbrzymie skały, to w istocie zbiór miliardów maleńkich, z pozoru nic nieznaczących kropel.
Jakoś łatwiej z tą świadomości.. A końcu nie każdy z nas ma siłę i zaciętość siłacza..

Więcej na ten temat w :
"Mały krok niemały sukces" P. Wajszczak - Rzeczpospolita 30/06/2010
" Filozofia Kaizen" R. Maurer - Wyd. One Press


Zobacz również

Brak komentarzy:

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)