Nieodświętni od święta

/
2 Komentarzy
Codziennie rano przebieramy się za siebie. Zakładamy czyste ubranie, myjemy, wyczesujemy z rozwichrzonych włosów sen, strząsamy z ramion resztki marzeń, które przykleiły się do nas kiedy tuliliśmy poduszki i ruszamy na podbój świata.
Ugładzeni, wyprasowani, odświętni, schludni. Prości jak linijka w wersji do pokazania światu.
Znam takie kobiety, które zanim spojrzą sobie w oczy, muszą je pociągnąć tuszem do rzęs , albo przynajmniej rozczesać włosy. Nigdy nie wychodzą bez makijażu do ludzi, nawet najbliższych. To odbicie, które pojawia się w lustrze po przebudzeniu, ta śpiąca twarz - to tabu – coś czego nie znoszą i przed czym uciekają; coś co drażni ich serce i wzrok.  Jeśli same nie akceptują siebie nagiej, obdartej z piękna nakładanego warstwą co rano, to jak mogą się pokazać prawdziwie komukolwiek – w miłości, w życiu – w rzeczywistości, która jak czarodziejskie zwierciadło odbija i wyolbrzymia ich lęki?
Nie kochać siebie i nie akceptować tej białej karty, która pojawia się na naszym obliczu zaraz po uchyleniu powiek to straszna, najdotkliwsza samotność, na którą skazujemy się w głębi serca sami.
Dlatego czasami dobrze wstać i nie robić nic aby tą własną pozorną  brzydotę zmyć. Pochodzić po domu w starym podkoszulku, z fryzurą na opak, pouśmiechać się do cieni pod oczami, zaakceptować swoje proste, zwyczajne ciało, pozwolić się tak zobaczyć i pokochać.
Doskonałość niesie przerażającą pustkę. Za nią nie ma już nic -  a przed nią cały ocean do przepłynięcia. Czyha tam tyle pułapek, zapadni, potworów morskich, że nie warto tam docierać. Wysiłek włożony w  podróż ku doskonałości nie opłaca się także dlatego, że na tą rajską wyspę dotrą nieliczni. Warto więc zabijać się i pocić, aby na końcu drogi zostać doskonałym, ale jednak.. rozbitkiem?  Równie opuszczonym i samotnym jak Robinson Cruzoe?
Szkoda życia.


Zobacz również

2 komentarze:

  1. Zabawne, ale dziś rano wstałam z łóżka późno i poczłapałam do łazienki. Umyłam twarz i zęby. Nawet się nie czesałam. Spojrzałam w lustro i stwierdziłam, że jest OK. Dawno tak isę nie czułam.

    napisał: renniekarnacja 2010/05/30 16:02:34

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi zbyt często zwaracają uwagę że powinnam sie malować bo wyglądam jak nastolatka .. ale czy to źle? ....

    napisał: ses-ame 2010/05/31 22:02:01

    OdpowiedzUsuń

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)