Za mało słońca czy za mało szczęścia?

/
1 Komentarzy
Czytałam ostatnio wywiad z Somalijką Waris Dirie, która uciekła z rodzinnej wioski w poszukiwaniu lepszego życia. Jako mała dziewczynka została poddana zabiegowi obrzędowego wycięcia łechtaczki i zaszycia pochwy, powszechnemu w tamtej części świata.
Waris trafiła do Londynu, gdzie  została modelka i ambasadorką Organizacji Narodów Zjednoczonych. Swoje życie poświęciła między innymi walce z tym barbarzyńskim obrzędem.

Według ONZ każdego dnia kilka tysięcy dziewczynek podlega tym potwornym zabiegom, następne kilka tysięcy doświadcza prześladowania i braku wszelkich praw publicznych  - w tym także prawa decydowania o sobie i swoim ciele.

Waris mieszka teraz w Polsce -  w Gdańsku – przez kilka lat miała okazję poznać Polaków i nasz stosunek do życia.

W wywiadzie pyta:
- „Czemu Polacy są tacy smutni?
- Może za mało słońca? – sugeruje dziennikarka
- Akurat. Za mało szczęścia.” – odpowiada Waris.

Nie sztuka być smutnym i nosić swoje nieszczęście jak bagaż. Prawdziwa sztuka to być szczęśliwym nie dzięki, ale pomimo.

Nie ma słońca, nie ma wiosny, ale jest dobrze. 
Macie jeszcze jakieś wymówki? Czy zaczniecie się wreszcie cieszyć tym co jest?


Waris Dirie / net


Zobacz również

1 komentarz:

  1. Ale przecież cieszymy się:) Przynajmniej ja:)

    napisał: ses-ame 2010/04/30 10:23:25

    OdpowiedzUsuń

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)