Oczekiwanie na duszę

/
2 Komentarzy
Wczoraj u Dominikanów na Freta usłyszałam następującą historię:
Grupa naukowców wyruszyła w Andy i wynajęła lokalnych tragarzy - Indian. Po kilkugodzinnej wędrówce, Indianie rzucili pakunki na ziemię, w milczeniu - jak na komendę usiedli na ziemi i  po prostu siedzieli. Nie padły żadne słowa, żadne gesty wyjaśnienia, nie wyglądali na zmęczonych czy wycieńczonych ciężkim marszem. Po kilku godzinach cala grupa wstała, zapakowała tobołki na plecy i poszła dalej. W czasie wędrówki, sytuacja powtarzała się, wreszcie ktoś z naukowców, kto mówił lokalnym językiem zapytał Indian, skąd te dziwne i nieoczekiwane postoje.
  - "Szliśmy tak szybko, że nasze dusze zostały w tyle. Musieliśmy usiąść i na nie poczekać"- odpowiedzieli.
Ciekawe co  powiedzieliby Indianie o nas współczesnych ludziach: przemierzających oceany, rzeki, państwa i kontynenty? Pędzących przez życie jak w wyścigu; tysiące kilometrów w szaleńczym pędzie, ciągle za wolno, za mało.   
A gdzie w tym wszystkim jest nasza dusza?  Czy nasze poczucie zagubienia i lęku, które czasem przemożnie nas ogarnia, nie wynika przypadkiem z tego, że  to właśnie dusza została gdzieś daleko w tyle za nami???
Czy przypadkiem nie powinniśmy usiąść na stoku góry - metaforycznie lub nie- i na nią po prostu w ciszy poczekać???


Zobacz również

2 komentarze:

  1. Zastanawiam się nad tym dlaczego Indianie nie mogli iść równo ze swoimi duszami?;)
    Po co było biegnąć, a potem kilka godzin czekać skoro mieli świadomość, że dusze nie nadążąją... bo to przecież o tę świadomość chodzi...
    Czy nie lepiej iść stałym rytmem, takim, gdzie wszystko w nas współgra niż najpierw gonić (z reguły nie wiadomo po co), a potem czekać, aż nabierzemy równowagi i znów robić dalej tak samo?

    napisał: sowa_nie_sowa 2010/03/09 10:28:39

    OdpowiedzUsuń
  2. sowo, może tak jak my; dopiero po niewczasie zorientowali się, że coś zgubili, ze dusza zostala za nimi. a skłonność do pędzenia chyba jest nam wspólna - zawsze sie nam wydaje , że idziemy za wolno...

    napisał: 2010/03/09 12:49:49

    OdpowiedzUsuń

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)