Tajniak w kieszeni

/
0 Komentarzy
Nie, nie będzie o lustracji ani  nawet o zmniejszaniu emerytur dawnym SB-kom. Nie mam również zamiaru opowiadać o tajemnicach 007, o lochach wywiadu ani sposobie na podreperowanie domowego budżetu w sposób nie do końca zgodny z prawem i moralnością. Temat jest trudny, bo jak pisać o czymś czego nie widać? Jak ująć w słowa, coś co do czego właściwie nie ma pewności: nikt nie widział, nie dotknął, nie zmierzył; niektórzy tylko słyszeli albo czuli.

INTUICJA.
Nasz wewnętrzny "podpowiadacz". Coś co mieszka w nas: jakaś tajemna siła, moc, która WIE. Często wydaje się nam, że intuicji nie mamy. Działa tu odwieczne prawo natury: nieużywany organ zanika, mięśnie wiotczeją, przestają spełniać swoją funkcję, niby coś tam jest ale tak jakby nie było. Intuicja to taki trzeci zmysł:  wewnętrzne oko, ucho i zmysł powonienia w jednym.  Tajemnica. Wielu z nas dowiaduje się o tym, że intuicję ma, jakby po fakcie, kiedy stwierdza ze smutkiem i rozgoryczeniem, że coś nam mówiło, żeby zrobić tak albo inaczej, ale w swoim zaślepieniu i zagonieniu zepchnęliśmy ten głos głęboko do podświadomości. Potem cos w nas mówi: a nie mówiłam???  To taki znak na to, że intuicja istnieje.

Clarisa Pinkola Estes w "Biegnącej z wilkami" przytacza bajkę - nota bene z naszego kręgu kulturowego -  o "Mądrej Wasylisie". Dziewczynka, która zostaje sierotą - od matki dostaje piękne wiano: małą laleczkę, która prowadzi ją przez przeciwności życia i pozwala wyrosnąć na mądrą, silną, świadomą kobietę. Ta laleczka to właśnie intuicja.

Ten dar ma każdy.   Nie tylko kobiety -  chociaż nam jednak chyba łatwiej z niego korzystać. Mimo wieków i zmian cywilizacyjnych, może dzięki biologii, konstrukcji psychofizycznej, pozostałyśmy bardziej związane z siłami życia i "wewnętrznym strumieniem świadomości". Nawet ci z nas, którym wydaje się, że intuicję zgubili po drodze, zakopali w piaskownicy z innymi skarbami dzieciństwa, nie są bez szans, nic nie zostało jeszcze stracone i zapomniane.

Jung mówił, że w psychice nic nie ginie. To dobrze i źle. Złe rzeczy, które nie zostały rozwiązane i przebolane, nawet zepchnięte w totalny mrok i niepamięć będą z tego mroku wyglądać. Dobre rzeczy: w tym i intuicja: nawet zupełnie zardzewiała i zapomniana : ma szansę na drugie życie i regenerację.

Co zrobić aby intuicję odzyskać, wzmocnić? Używać jej. Karmić, dopieszczać, pozwalać jej wyglądać na świat, świadomie darzyć zaufaniem, wsłuchiwać się w jej poszepty, analizować, mieć dla niej czas.
Często wydaje nam się, że znajdujemy się w sytuacji bez wyjścia. Decyzje, które mamy podjąć wywołują w nas smutek, rozgoryczenie, jesteśmy jak zwierzątka zapędzone do klatki. Niby jest wyjście, ale co to za wyjście.  Rozwiązanie przychodzi czasem w sposób zaskakujący: przez sen, książkę, która niespodziewanie wpada nam w ręce, człowieka, którego los stawia nam przypadkiem- lub nie -przypadkiem na drodze, w postaci nagłego olśnienia lub cudownego przebłysku.
Intuicja przemawia na wiele sposobów, ale nigdy w hałasie, rozgardiaszu, pospiechu. Jako siła połączona z rzeką życia i odwieczną mądrością, która płynie w nas, nigdy nie przekrzyczy naszego EGO, nie przegada całego świata, nie da nam znaku, jeśli będziemy zaciskać oczy i pięściami zatykać uszy.
Intuicja nie ma w zwyczaju narzucać się. Jest subtelna, prostolinijna, cicha. Słychać ją przeważnie w samotności, kiedy jesteśmy głęboko połączeni ze sobą , skoncentrowani na wnętrzu, a nie rozproszeni jak iskierki światła na szkle.

Dlaczego o tym pisze? Ponieważ mam wewnętrzne przekonanie, że to co jest w nas, ten skarb wiedzy i świadomości nie jest do końca i świadomie wykorzystywany. A szkoda. Jeśli mamy szczęście posiadania skarbu, to trzeba z niego czerpać. Nie pozbawiać się bez sensu tego co najcenniejsze,  nie narażać na niepotrzebne  pułapki. 
W końcu błądzić jest rzeczą ludzką, ale chodzić po omacku, kiedy wystarczy zapalić światło – to już tylko i wyłącznie głupota.


Zobacz również

Brak komentarzy:

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)