Małe radości i przyjemności w Tłusty Czwartek

/
0 Komentarzy
Dziś Tłusty Czwartek, dzień rozpusty i wolności żołądkowej. Nie namawiam tutaj do pełnego popuszczenia pasa i zapomnienia o limitach aż do pierwszych mdłości, ale asceza i poświęcanie się w imię linii i zdrowych kalorii też ma swoje granice.
Rzadko zdarza mi się piec, ale w tym karnawale zaliczyłam tak pączki (pierwsze samodzielne w moim życiu!!!) jak i faworki. Przyjemność lepienia i smażenia, nadziewania, wąchania ciepłego ciasta drożdżowego i delikatność tekstury już upieczonych specjałów, daje tyle samo radości co samo jedzenie. Pączki lubię najbardziej małe. Oprószone skórką pomarańczową, takie na 4 kęsy, z niesłodkim nadzieniem z róży, bez nadmiaru lukru, tłuszczu i ekstrawagancji dodatków. 
Życie składa się z zapachów, smaków, dobrych chwil, codzienności i świąt takich jak dziś, małych, ale osładzających szare dni. Nie odmawiajcie sobie więc wszystkiego, celebrujcie czule dobre chwile, bądźcie dla siebie wyrozumiali, korzystajcie z dnia i słodkich specjałów.
Smacznego!


Zobacz również

Brak komentarzy:

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)