Wyobraź sobie siebie w kolorze

/
0 Komentarzy
Kolory  jakimi się otaczamy wpływają na nas - to pewne. Także ubrania które wybieramy, makijaż jaki nosimy, zapachy, które otaczają nas aurą. Nie macie czasami wrażenia, że zakładając coś nowego, w innym kolorze, kroju, stylu niż zazwyczaj nosicie, stajecie sie po trochu kimś innym?
Strojem, makijażem, można dodać sobie animuszu. Nigdy nie zapomnę pewnej bluzy, którą mam zresztą do dziś: czerwona z napisami w nieznanym ( greckim? węgierskim?) języku. Kiedy ją zakładałam w pewnym trudnym okresie mojego życia, czułam się jak wojownik. Więcej. Byłam wojownikiem: nosiłam krótkie włosy, tą krzyczącą nieznanymi słowami czerwień i psychicznie, w środku czułam się silniejsza. To było widać, wielu ludzi mówiło mi o tym i to dodawało mi wiary i mocy.
Na polskich ulicach jesienią i zimą mało jest koloru. Dominuje szarość, czerń, brąz. Czasami w tym odmęcie burości przemknie jakiś kolorowy beret, chusta, jak kwiat wyrastający na ulicznej pustyni. Czemu boimy się koloru? Czemu kobiety tak rzadko malują usta, noszą kolorowe płaszcze, piękne lśniące barwą buty, czemu nie ubierają się w zmysłowe ciepłe wełniane sukienki o barwach śliwki, truskawki, amarantu? Boimy się koloru. Przeraża nas fakt, że będziemy zbyt widoczne, zbyt rzucające się w oczy. Wstydzimy się często swojej kobiecości, nie dostrzegamy własnego uroku, wolimy być podobne do innych, przezroczyste, transparentne, prawie niewidzialne i nierozpoznawalne w tłumie. A strojem i kolorem, można ludzi obok zaczarować. Co tam, zresztą inni ludzie. Zaczarujcie siebie! Załóżcie kolorowy płaszcz, albo barwne rajstopy, kupcie bajeczny szalik, tęczową czapkę. Spójrzcie w lustro. Uśmiechnijcie się do siebie.
Rozkwitnijcie, a świat  rozkwitnie razem z Wami:)


Zobacz również

Brak komentarzy:

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)