Słucham mojego ciała

/
3 Komentarzy
Jestem przeziębiona. Ciało nie chce współpracować. Czy to zatrzymanie i « zatkanie » to zrządzenie złego losu, czy może sygnał, żeby zwolnić ? Nasze ciało, doświadczone przez zmęczenie, stres, wysyła sygnały , które nie zawsze rozpoznajemy. Działamy więc dalej. Ciągniemy swój wózek aż coś nas zatrzyma. Czasami morale i psychika mają się świetnie, ale zmęczenie fizyczne wręcz powala nas z nóg. Innym razem, to nasz duch cierpi, ciało za to tryska energią.
Ciało i dusza maja tendencję aby na codzień wieść odrębne « życia » jakby obok siebie. Dlatego psychicznie kwitnę, a fizycznie zamieniam się w dodatek do paczki chusteczek do nosa.
W internecie znalazłam informację o szkole Shigeta, która prowadzi szkolenia z tzw. Coaching Vitalite –czyli coachingu witalnego, sprawiającego, że żyje się nam : naszemu ciału i duszy lepiej i w większej harmonii. Chico Shigeta to dyplomowana masażystka vip-ów takich jak Isabelle Adjani, Sofia Coppola. Jest konsultantką firm kosmetycznych m. innymi L’Oreal i kreatorką wspominanej szkoły.
Czy zdrowego, zrównoważonego życia można się nauczyć ? Myślę, że tak. W szkole Shigeta, zajęcia obejmują naukę oddechu, dobrego odżywiania, prostego masażu, który usprawnia działanie naszych narządów oraz korzystania z dobroczynnej działalności roślin, olei roślinnych, wód termalnych, herbat ziołowych itp.
Ciało zanieczyszczone « śmieciowym » jedzeniem, otumanione cukrem, solą, tłuszczem i toksynami nie może funkcjonować dobrze. Mimo naszej wyjątkowości i złożoności naszych mózgów i systemu nerwowego, w rzeczywistości niewiele różnimy się od konstruowanych przez nas maszyn i robotów. Zatkane naczynia, nieprawidłowe « paliwo » , praca ponad siły – wszystko to potrafi zatrzeć nawet najbardziej wydajny organizm.
Shigeta proponuje ćwiczenia oddechowe : ponieważ oddech jest naszym pierwszym i najistotniejszym pożywieniem, proponuje proste sposoby i proste jedzenie, które daje energię, odtruwa, ale nie otępia.
Mnie dziś potrzeba najbardziej łóżka, dużej partii chusteczek i spokoju. Idę słuchać mojego ciała.


Zobacz również

3 komentarze:

  1. "Ciało i dusza maja tendencję aby na co dzień wieść odrębne życia jakby obok siebie"
    A może to nie one mają taką tendencję..? Może to sprawka naszego umysłu, "umiejętności" odcinania się od ciała, zaprzeczania uczuciom itd.

    napisał: sowa_nie_sowa 2009/12/04 12:59:56

    OdpowiedzUsuń
  2. hej, zamknęłam bloga i chciałam się 'pożegnać'. Dzięki za odwiedziny i komentarze. Będę zaglądała, pozdrawiam

    napisał: andromeda_mama 2009/12/04 15:55:33

    OdpowiedzUsuń
  3. Hallo andromeda_mama czemu?????? Czy to wynik ankiety czy inne powody?;) Szkoda... Pozdrawiam Cię serdecznie i zapraszam. Mam nadzieję , że powrocisz może pod innym blogiem????Powodzenia!

    To prawda Sowo. Bo tacy chodzimy roztrzepani. Niby jestesmy tu, ale nas nie ma. I potem ciało sobie , a reszta sobie..

    napisał: m.dawid 2009/12/04 16:43:25

    OdpowiedzUsuń

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)