Postaw na zabawę

/
5 Komentarzy

Im jesteśmy starsi i bardziej zajęci naszym poważnym, dorosłym życiem, tym mniej czasu mamy na zabawę.

Spontaniczna przyjemność zdaje się być frywolnością i oderwaniem od normalnego życia. Wyłącznie dodatkiem, bez którego można bez problemu się obyć.

Tymczasem, zabawa nie jest wcale tak mało znacząca jak mogłoby się na pierwszy rzut oka wydawać. Ma zasadniczy wpływ na nasze emocje i zdolności intelektualne -  na nasz rozwój w sensie umysłowym i psychologicznym. 

Stwierdzenie to nie dotyczy wyłącznie dzieci, z zabawy się "nie wyrasta" jak zza małych butów. Dowodzą tego poważne badania prowadzone na wielu uniwersytetach świata.

Zabawa czy depresja?

Zabawa, umiejętność odpuszczenia sobie poważnych, dorosłych min, zerwania granic, które nakłada na nas bagaż naszego wieku i doświadczenia wpływa na zdolność mózgu do koncentracji, poszukiwania rozwiązań, kreatywność, obniżenie poziomu stresu i skupienia na danej chwili. Dr.Stuard Brown z California National Institute For Play; posuwa się nawet do stwierdzenia, że "przeciwieństwem zabawy nie jest praca, ale depresja".

Jeśli zdaje się Wam czasem, że dzieciństwo to jakiś bardzo daleki, wręcz prehistoryczny okres, którego już nie pamiętacie, obserwujcie dzieci. Ich zdolność do zabawy: niekoniecznie drogimi i wymyślnymi zabawkami. Ich kreatywność i nieskrępowana niczym radość jest zaraźliwa i warto się jej poddać. Dziecko widząc stare kartonowe pudełko, lub rurki leżące na podłodze, nie zastanawia się długo nad tym co to jest, ale myśli co może z tym zrobić, jak to wykorzystać? Dziecięca wyobraźnia i kreatywność, która każe w pokrywce od garnka widzieć hełm możnego rycerza, a w patyku czarodziejską różdżkę eterycznej wróżki, nie zna żadnych granic.


Nie bój się śmieszności

To czego najbardziej boimy się w dorosłym życiu to śmieszność. Czujemy się zażenowani, kiedy inni oceniają nas, wydaje nam się, że powinniśmy sprostać ich oczekiwaniom i nie narażać się na kompromitacje. Jest to główny z powodów rezygnacji ze zdrowej zabawy, z lepienia w glinie, tańca, jeżdżenia rowerem, puszczania baniek mydlanych, chodzenia na bajki dla dzieci, spontanicznego śmiechu itp.

Dzieci nie myślą o tym jak wypadają grając w piłkę. Nie przejmują się tym czy rzucają równo i do celu, czy malują realne, kształtne obrazki, czy zwykłe "bohomazy". Niestety wraz z wiekiem uczymy się rywalizacji w każdej sferze życia i z każdym rokiem jesteśmy bardziej napięci i sztywni. Także w zabawie.

Odpuść sobie

Reguły i zasady w dorosłym życiu, są także po to aby je czasami łamać. Nie skazujmy się na smutny, śmiertelnie poważny świat, bez odrobiny zabawy i uśmiechu, bo życie to także chwile radości, przekraczania granic i uśmiechu.

W każdym z nas jest dziecko, mały chłopiec, mała dziewczynka, która za tym tęskni i  tego potrzebuje. Pozwólmy po prostu dojść im do głosu..


Korzystałam z : Let's play - Emma Cook - Psychologies 11/2009


Zobacz również

5 komentarzy:

  1. Oczywiście, jestem za ;) Dorosłość nie polega na powadze, ale na umiejętności prowadzenia życia. Kto powiedział, że musimy być poważni? Zycie jest zbyt piękne, żeby przeżyć tylko rzeczy zwykłe i smutne. Życie to radość z każdego dnia.

    Pozdrawiam ;)

    napisał: cytrynowaslodycz 2009/12/09 13:38:52

    OdpowiedzUsuń
  2. "Życie jest zbyt poważne, żeby je brać na serio" (O.Wilde)
    Tak, chyba coś w tym jest, że boimy się śmieszności, ale nie ma się co dziwić. Pamiętasz co sama napisałaś kilka postów wcześniej o kobietach w wieku balzakowskim noszących mini i różowe paznokcie...? Hmmm... no właśnie, w pewnym wieku nie wypada... nosić mini, malować paznokci na różowo, taplać się w kałuży, śmiać się za głośno, robić orła na śniegu i wiele innych rzeczy.. nie wypada...
    Przypomniała mi się taka krążąca w necie historyjka, gdzie przedstawione jest życie kobiety od młodości i tak na każdym etapie czegoś nam nie wolno i czegoś nie wypada.. aż w końcu przychodzi 70-tka czy 80-tka i wtedy mamy to gdzieś co nam wolno i wtedy zakładamy liliowy kapelusz:)
    Morał jest taki, żeby ten liliowy kapelusz zakładać bez względu na wiek i bez względu na to, co inni pomyślą:)
    A więc: bawmy się:)

    napisał: sowa_nie_sowa 2009/12/09 15:35:45

    OdpowiedzUsuń


  3. A propos tych pań w mini i z tipsami, miałam raczej na myśli ich brak akceptacji dla mijającego czasu. One raczej nie przejmują się tym czy są śmieszne, poprostu lubią siebie w tonacji "wamp";) W pewnym wieku nie wypada, ale z drugiej strony czemu??? Czy żyjemy po to aby chodzić jak klony, wszyscy identyczni, jednokolorowi, same X, Y powielone w milionach egzemplarzy? Bardzo mi się podoba ten Twój liliowy kapelusz, nigdy o tym tak nie pomyślałam, a chyba rzeczywiście taki jest powód żabotów u bluzki, koronkowych rękawiczek i kapeluszy u starszych Pań. To mnie strasznie rozczula, tak poza tematem zabawy:).
    Pd morałem się podpisuję dziś i smieję do swojego odbicia w lustrze, bo dziś biskupio-różowa tunika, czarny golf, czarne spodnie, różowe podkolanówki;) Różowy aż bije po oczach, ale humor za to też różowy! I nic mnie to nie obchodzi czy się komuś podoba.

    napisał:2009/12/09 15:55:58

    OdpowiedzUsuń
  4. I o to chodzi! I pamiętaj o tym za parę lat gdy ktoś będzie Ci wmawiał, że nie akceptujesz swojego poważnego wieku i mijającego czasu;)
    Jeszcze a propos mini: Sofia Loren powiedziała kiedyś, że mini się zakłada nie ze względu na odpowiedni wiek, ale odpowiednie nogi:)

    napisał: sowa_nie_sowa 2009/12/09 18:04:30

    OdpowiedzUsuń
  5. Ładne:) ale jakie są odpowiednie???? to już chyba temat na inną notkę:)

    napisał:2009/12/09 18:50:41

    OdpowiedzUsuń

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)