Z namiętności do czekolady

/
1 Komentarzy
Nie jest to blog kulinarny, ale w moim pozytywnym życiu czekolada odgrywa rolę nie do przecenienia. Czekolada jest moją namiętnością. Ciemna, esencjonalna, twarda i słodka jak niebo: nie dziwi mnie więc, że w dawnych kulturach była traktowana jak afrodyzjak.
Zimą uwielbiam czekoladę na gorąco. W pijalni czekolady, z maszyny, która miesza ją jak płynne złoto. Najlepiej jeśli jest gorąca i  lekko paruje,  pachnąc przy tym obłędnie. Parzy usta, kiedy jej próbujesz, jest najpierw lekko gorzka, lepka, bardzo intensywna  i po prostu pyszna.
Uwielbiam także czekoladki, twarde, jakby zmrożone, które pękają pod moimi zębami z głuchym, ledwie słyszalnym dźwiękiem. Czysta rozkosz.
Wobec czekolady jestem jak dziecko i bardzo mi to odpowiada. Nie przeszkadza mi jeśli się ubrudzę, uwielbiam oblizywać łyżeczkę i wąchać zapach kakao z ledwo otwartej tabliczki.
Wobec tego wyznania, nie zdziwi Was więc pewnie , jedno z moich ulubionych miejsc we Wrocławiu:



Zobacz również

1 komentarz:

  1. Wrocław :D:D:D

    napisał: everydayitry 2009/11/11 15:16:18

    OdpowiedzUsuń

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)