Bajka o czarownicy cz.2

/
0 Komentarzy
Kiedy noc walczy z dniem o panowanie nad światem zbiera swoje ciężkie spódnice w dłonie i wychodzi w szaro - blady świt. Drzewne gałęzie i opadłe liście szeleszczą pod jej stopami, kiedy szurając twardo po śpiącej ziemi wchodzi w cichy, głuchy las. Czasami przylatują  ku niej ptaki, siadają jej na ramionach i kiwając miarowo dziobami towarzyszą jej codziennej drodze. Ludzie boją się jej i unikają ścieżek, którymi zwykła chodzić. Kiedy spotyka ich w lesie, czuje rodzący się w ich sercach niepokój. Niektórzy, szczególnie Ci o wrażliwych sercach oraz małe dzieci -  poznają w niej  to co skrywa pod przydymionym odzieniem. Otwierają szeroko oczy, ich źrenice robią się okrągłe jak świat, a usta składają się w nieśmiały uśmiech tęsknoty. Jest tą która wie, jest tą która przychodzi z wczoraj i z jutra. Leczy rany, oczyszcza duszę, naprawia to co zepsute. Pod jej wzrokiem połamane ludzkie serca zarastają tkanką ciała, trudy podróży odchodzą na ciemną półkę umysłu, a łzy schną. Mówi schrypłym, twardym głosem, ma silne ręce i szerokie czułe biodra. Kołysze w nich ludzkie marzenia, pielęgnuje tęsknoty i gorzkie dzbany rozczarowania. Głaszcze je potem, jak tłuste brzuchy niemowląt, opowiada bajki o życiu i czule układa do snu. Nadchodzi dzień, odchodzi noc, nadchodzi noc , odchodzi dzień. I tak od wieczności ku wieczności. 
Świat mija a ona w nim.


Zobacz również

Brak komentarzy:

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)