Kobiety w pracy - słabsza płeć? Nie marudź! Zmień to!

/
5 Komentarzy



Zarabiamy mniej, rzadziej zajmujemy eksponowane stanowiska, dajemy się wykorzystywać, znacznie częściej padamy ofiarą nadużyć. Chciałoby się powiedzieć: to wina tego chorego świata! Patriarchalnych wzorców, szklanego sufitu, męskiego myślenia o karierze. To jednak tylko kawałek prawdy. Bo czy to nam się  to podoba czy nie, same jesteśmy trochę sobie winne. 


Oczywiście świat jest jaki jest i faktem jest, że nie zawsze bywa różowo. Problem w tym, że samo się nie zmieni, manna z nieba nie padała od paru tysięcy lat i próżno na nią czekać. 

Zwalanie odpowiedzialności na wszystkich wokół jest działaniem mało konstruktywnym, zwłaszcza jeśli już się nie ma 14 lat. 

Jeśli w kółko wpadasz w tarapaty, nie potrafisz odmawiać, twoja asertywność jest problematyczna nawet w stosunku do ekspedientki, która wciska Ci niechciany towar, to najwyższy czas coś z tym zrobić. 

W przeciwnym razie twojej karierze nie grozi żaden szklany sufit. Nawet się do niego nie zbliżysz. 



Dlaczego kobiety mają słabszą pozycję w pracy? 

Nie dajcie się zwieść pierwszym skojarzeniom. One znów każą nam przesuwać odpowiedzialność i  szukać jej gdzieś poza nami. Podstawowy problem wcale nie wiąże się z macierzyństwem, mniejszą dyspozycyjnością czy brakiem ambicji, ale z poczuciem własnej wartości, albo raczej jego brakiem.

Jeśli ciągle w siebie nie wierzysz, nie ma szans, aby ktoś uwierzył w Ciebie. 

Kobiety zarabiają mniej, bo generalnie mają mniejsze oczekiwania finansowe

Badania przeprowadzone przez Sedlak&Sedlak potwierdzają, że przy negocjacjach płacowych kobiety wykazują się znacznie mniejszą stanowczością i pewnością siebie.  Na rozmowach kwalifikacyjnych same żądają niższego wynagrodzenia niż mężczyźni. W pracy też rzadziej upominają się o podwyżki, nawet jeśli w między czasie awansują.  

Dlaczego tak postępujemy? Wynika to przede wszystkim z małej wiary we własne możliwości, z tego że widzimy głównie swoje słabe, a nie mocne strony. 

Kobiety nie potrafią  odmawiać, stawiać jasnych granic. Bardzo często boją się, że to zostanie źle odebrane, że nadwątli relację, że ktoś uzna, że zadzierają nosa, albo są nieuprzejme. 

Odmawianie jest ok. Czemu wierzysz, że zawsze musisz się zgadzać? 



Grzeczne dziewczynki nie idą do biznesowego nieba

Nie dlatego, że są głupsze, gorzej wykształcone czy dysponują mniejszym doświadczeniem. Nie idą tam, bo są po prostu za grzeczne. Dotyczy to prostych, z pozoru błahych spraw, ale ma poważne konsekwencje.

Ostatnio na pewnej konferencji, pewna młoda dziewczyna opowiadała o tym, jak jeden z kolegów z pracy podchodzi i masuje jej kark, pod pretekstem garbienia się. Jest to dla niej bardzo niekomfortowe i zawstydzające, ale nie potrafi powiedzieć po prostu: NIE.

Pewnego razu nie wytrzymała i wybiegła z biura z płaczem. Histeryczka powiecie?

Kobiety reagują emocjonalnie, bo nie uczy się nas jak reagować inaczej.

Same musimy się tego nauczyć. I przede wszystkim uznać, że dbałość o swoje interesy, swoje granice i odmawianie kiedy coś nam nie pasuje, jest naszym prawem i obowiązkiem wobec siebie. 

W biznesie jak w życiu: szanuje się silniejszych, a słabszych wykorzystuje. Nie tłumaczy to oczywiście tych, którzy postępują niewłaściwie, ale takie są zwykle koleje losu i albo coś z nimi zrobimy, albo zawsze będziemy na straconej pozycji.


Szanuj siebie, a inni wezmą z Ciebie przykład 

Odnajdujesz się w tym o czym piszę? Chcesz coś wreszcie zmienić? 

Zacznij od prostych rzeczy! Mów o sobie dobrze, myśl o sobie jako o wartościowym pracowniku, kobiecie, stawiaj wymagania, wtedy otoczenie weźmie z Ciebie przykład. To żadna magia. Jeśli Ci to nie wychodzi, ćwicz! 

Amy Cuddy, psycholog społeczna z Harvard Business School proponuje kobietom, które mają z tym problem: udawaj, że jesteś silna, że jesteś władcą, przyjmij pozycję bojową jak Superwomen, a w końcu się nią staniesz. 

Przesada? Bajki dla naiwnych dziewczynek? Myśl co chcesz, ale opuszczone ramiona, głowa schowana w kołnierzu,  czy wystraszone spojrzenie w niczym Ci nie pomogą. Nie możesz się zmienić? A możesz się przynajmniej wyprostować?

Kobiety nie są słabszą płcią, tylko gorzej o sobie myślą. Najwyższy czas to zmienić. 

PODAJ DALEJ! 





Zobacz również

5 komentarzy:

  1. Niestety masz sporo racji. Ja ten problem o którym piszesz mam. Mimo iż staram się( z różnym skutkiem) z tym walczyć, wciąż i już tyle lat ten brak wiary w siebie we mnie tkwi i nie potrafię się "sprzedać". Z drugiej strony jak widzę te tupeciary pewne siebie, odnoszące sukcesy, bez skrupułów krzywdzące innych ludzi i nie przejmujące się krążącymi o nich opiniami z podniesioną głową idące dalej do przodu to się zastanawiam co właściwie ma mi w takiej kobiecie imponować skoro tej postawy nie pochwalam - to nie moja bajka. Już wolę być jaka jestem i w porządku wobec innych ludzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tulipanko,

      ja tu widzę jeszcze inny konflikt, który wynika z przekonania, że aby odnieść sukces, trzeba być właśnie takim bez skrupułów jak piszesz.. A przecież to nieprawda.

      Sukces jest możliwy także w tej wersji bycia ok. wobec siebie i innych ludzi, a stawianie granic to przecież nie jest krzywdzenie.

      Bycie fair to wielka wartość, także moja. Warto to porozważać sobie i zobaczyć skąd się wzięło takie przekonanie i czy aby na pewno Ci służy.

      Usuń
  2. słabsza? pff, nie ma opcji

    OdpowiedzUsuń
  3. jak patrzę na niektórych facetów to my wcale nie jesteśmy słabszą płcią

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobrze piszesz, trzeba wiedzieć kiedy powiedzieć: NIE!

    OdpowiedzUsuń

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)