Jak przetrwać święta, odpocząć i nie dać się zjeść... łyżeczką!

/
4 Komentarzy


Zapędzeni, zagonieni, stajemy na te 3 dni trochę tak, jakby ktoś zaciągnął nam ręczny. Tymczasem Wielkanoc, oprócz tego, że przypomina o historii sprzed wieków, może być świętem radości i nowego początku. Nie tylko dla Katolików. Nie tylko dla tych, którzy wierzą, że naprawdę można zmartwychwstać. Jak przetrwać święta, odpocząć i nie dać się zjeść ... łyżeczką?


Jak co roku, trochę przekornie, a trochę z głębokiego, wewnętrznego przekonania namawiam do świętowania... po swojemu. Do tego, aby bez względu na to, czy historia, która stoi za Wielkanocą do Was przemawia, czy nie, wziąć sobie z niej to co nam niezbędne i zrobić sobie mały stop na autostradzie życia po której pędzimy. 

Co jest do tego niezbędne? Z pewnością odrobina wglądu w siebie i branie pod uwagę nie tylko tradycji, obostrzeń i obowiązków, ale również własnych potrzeb. 

Nie, to nie jest egoizm. 


Dlaczego święta nam nie wychodzą? TRZY wina!

Nie, nie będzie o piciu ;) Święta nie zawsze wypadają dobrze. Czemu? Z kilku powodów, które kumulują się i napędzają machinę niezadowolenia. 

Po pierwsze (pierwsze WINO ;)) -  Za dużo MUSIMY -  sprzątać, gotować, bywać, obiecywać, pozwalać na niechciane przytyki. 

Po drugie (drugie WINO) -  Za mało wiemy CZEGO nam TRZEBA. 

Po trzecie (trzecie WINO) -  Brakuje nam umiaru

Każda z tych części składowych sprawia, że święta jawią nam się mówiąc kolokwialnie jako czas zapieprzania (okna, kuchnia, zakupy, tłumy w sklepie i wkurw przed kasą), bólu brzucha i krzywych min kiedy w tym stanie ducha siadamy za stołem i wszyscy mamy ochotę na coś zupełnie innego. Na przykład na czwarte WINO -  żeby jakoś lżej przejść przez ten "trudny" czas. 

Jeśli podchodzimy do tego czasu bezrefleksyjnie (zawsze tak robiliśmy, zawsze jest podobnie), to naprawdę trudno się dziwić, że w kółko nam nie wychodzi.

Jak zrobić to inaczej? 


Nowy film - o tym jak przetrwać święta już na YouTube!
Zobaczcie! Mam królika! ;)
Klik! 



Dobre święta? Home made! 

O dobrych świętach, o sensie świętowania i o tym co istotne, mówię w najnowszym filmie, który znajdziecie TUTAJ

Warto zajrzeć, także dla małego, białego królika. O co chodzi? Musicie kliknąć, żeby się przekonać! 

Nawet jeśli czytacie czy oglądacie ten materiał przed samymi świętami i niektórych rzeczy nie da się już odwołać - warto wziąć pod uwagę czego Wam naprawdę potrzeba. Póki te święta nie minęły, nie są jeszcze zmarnowane.



Bajki polecają się również na święta :) Nie masz jeszcze swojego egzemplarza?
To już ostatnia partia :) KLIK 


Czego życzyć na święta?

Tego co niezbędne. Oprócz tego co zewnętrzne, niech będzie trochę sacrum - jakkolwiek je pojmujecie. To możliwe, nawet bez religijnych uniesień. Ostatnio ktoś mądry powiedział mi, że można całe życie chodzić do kościoła i nigdy nie spotkać Boga i ja się z tym głęboko zgadzam. Ze świętością możemy mieć kontakt na różnych poziomach i wiele tych najdelikatniejszych, najbardziej odmieniających przeżyć dzieje się po prostu w przestrzeni naszego serca. 

Nie trzeba nigdzie iść, wystarczy być i widzieć. To może zdarzyć się zawsze, nie tylko w święta, ale skoro teraz mamy ten moment, w którym udaje nam się zatrzymać, wykorzystajmy go. 

Niech ten czas nie będzie tylko momentem roku, w którym ktoś zaciągnął nam ręczny i uderzamy głowę o szybę. Niech będzie w tym lekkość i miłość. Do innych, do świata, ale i do siebie. 

Skoro wszystko wokół się odradza po długiej zimie, to my też możemy. I ja Tobie tego bardzo życzę. 


Wesołych Świąt!

Ps. Podaj dalej! Nie tylko Tobie potrzeba dobrych świąt :) Dziękuję!


Zobacz również

4 komentarze:

  1. Cała prawda. Żadnej przyjemności i głębszego sensu nie ma ze świąt gdy poprzedza je wyścig. Ale co najgorsze to wydaje mi się, że twoje słowa o trzy WIN można odnieść często do całego życia, albo przynajmniej do pewnych jego aspektów. W jednym i drugim przypadku warto zastanowić się nad alternatywą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oczywiście, że warto szerzej :) I akurat święta są dobrym momentem na to, żeby jakoś rozszerzyć sobie to spektrum patrzenia na życie, na świat, na siebie.. Kiedy jeśli nie w chwili zatrzymania?
      Pozdrawiam, Wesołych :)

      Usuń
  2. dziękuję Małgosiu! w tym roku szczególnie trudne zapowiadają się te święta. W niedzielę mam dzienny dyżur w szpitalu a w poniedziałek noc... i nie jest to mój wolny wybór. Postanowiłam w związku z tym podarować sobie maksimum czasu i zrezygnowałam z zapraszania gości na poniedziałkowy obiad. Upiekę szarlotkę i skupimy się z Mężem na celebrowaniu małych przyjemności. Dobrych Świąt wszystkim!

    OdpowiedzUsuń
  3. Święta są dla szczęśliwych rodzin - jak mawia moja bardzo dobra koleżanka.
    Więc ja sobie świętuję po swojemu już od wielu lat.

    OdpowiedzUsuń

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)