Książki tego lata (i jesieni)

/
11 Komentarzy


Za oknem letnia burza, być może już ostatnia w tym roku. Dlatego pomyślałam o książkach, bo chociaż towarzyszą mi przez cały rok, to na przełomie lata i jesieni smakują inaczej. I łatwo się w nich zapomnieć. 


O książkach piszę zwykle w Czytam, polecam, ale ponieważ te tytuły, o których chcę napisać dziś chciałabym przedstawić trochę bliżej, poświecę im osobny post. 

Oczywiście to nie wszystkie pozycje, które przewinęły się przez mój dom i walizkę tego lata. Wybrałam jednak 4 szczególne, które zasługują na uwagę i na to, aby poświęcić im ostatnie letnie, albo pierwsze jesienne wieczory. 


1. "Oswobodzenie Silnej Kobiety" - Clarissa Pinkola Estes

Jest to druga książka autorki mojej ukochanej, kultowej już "Biegnącej z wilkami", na którą długo czekałam. 

Tak, jest kompletnie inna niż pierwsza i faktycznie może zaskoczyć. Z pewnością wywoła protesty wielu stron. Katolicy powiedzą, że jest w pewnym sensie obrazoburcza, ateiści i Ci, którzy nie mają wiele wspólnego z wiarą chrześcijańską, że jest zbyt katolicka. Mistycy, że za bardzo dotyka ziemi. Realiści, że buja w obłokach. 

Dla mnie jednak jest to książka o tym jak to wszystko połączyć i upleść we własny, szyty na miarę wianek, dzięki któremu lepiej się żyje. 

Clarisa pisze: "Jedz pożywne jedzenie, odpoczywaj w spokoju, podążaj za swoim przeznaczeniem, zachowaj lojalność, kochaj dzieci, tańcz z radością, dostrój swoje ucho, uczestnicz w misterium śmierci i zmartwychwstania, siej w świecie miłość na wszelkie możliwe sposoby, módl się, mówiąc prawdę, która podniesie na duchu Ciebie i innych". 

I chociaż pewnie znajdą się tacy, którzy powiedzą, że to tylko banał, to ja nie znam lepszej i mądrzejszej recepty na życie. 


Oswobodzenie silnej kobiety - recenzja

2. "Historia pszczół" - Maja Lunde

Nie dajcie się zwieść, to nie jest historia o pszczołach, a właściwie to są one tłem, elementem wszystkich trzech opowieści, które przeplatają się w tej książce jak plastry miodu w ludzkim ulu. 

Czy czeka nas świat, o którym wspomina Lunde w kontekście przyszłości? 
Być może. 

Już dziś pszczoły giną i istnieją rejony, gdzie ludzie musieli przejąć ich zadania, aby zapewnić sobie niezbędne do przeżycia pożywienie. 

Świat bez pszczół, bez owadów, będzie światem martwym. Nie do końca zdajemy sobie z tego sprawę. 

Podobnie nie doceniamy znaczenia pasji, która może sprawić, że prawie dosłownie wstajemy z martwych, lub bez której tacy się stajemy. 

O tym jest ta książka. I jeszcze o miłości, chociaż to już będziecie musieli sprawdzić sami. 


Historia pszczół - recenzja


3. "(Nie) Grzeczni"  -  M. Bajko , M. Janiszewska

Grzeczność to słowo wytrych. Przeze mnie osobiście znienawidzone. Dlaczego? Bo bardzo często tożsame nie z dobrym wychodzeniem, które jest ok, ale ze ślepym posłuszeństwem, z odbieraniem wolności decydowania nawet o sprawach błahych, podporządkowywaniem się zawsze i wszędzie. 

Walce o grzeczność źle pojętą, ciągle niestety towarzyszy niezrozumienie podstawowych mechanizmów psychologicznych funkcjonujących u dzieci, zachowania agresywne dorosłych, którzy nie panują nad własną złością i bardzo, bardzo często brak szacunku do małego człowieka. 

Czy niemowlak, który płacze jest niegrzeczny? Słyszeliście to? Sami tak uważacie? To niedorzeczne. 

Czy maluch rozpaczający nad utraconą lalką przesadza i histeryzuje? Ktoś powiedział, że utrata korony przez króla jest takim samym dramatem jak ta lalka, nie ma więc mowy o przesadzie czy niegrzeczności, ale o różnicy skali. 

My dorośli czujemy presję otoczenia na to, aby nasze dzieci były grzeczne. I to ta presja staje nam na drodze do tego, aby dzieci zrozumieć. 

Jeśli tak jest też z Tobą, koniecznie sięgnij po tę małą, niepozorną, ale bardzo mądrą książeczkę. 

Niegrzeczni  - książka do kupienia także w zestawie z naszym
Macierzyństwem bez Photoshopa! KLIK

4. "Historia wewnętrzna" - Giulia Enders

Na koniec trochę przewrotnie, bo nie o duszy, jak zwykle, ale o tym co w środku. 

"Historia wewnętrzna" to absolutnie fascynująca podróż przez ludzkie kiszki. Na co dzień niedoceniane, wręcz odsądzane od czci, bo kto by się tam zajmował taką prozą życia, gdy poezja woła o uwagę! 

To błąd. Od kilku lat wiadomo już na pewno, że zdrowie jelit i odpowiedni skład naszej flory bakteryjnej wpływają ... właściwie na wszystko. Z pewnością mają związek z nastrojem, samopoczuciem, odczuwaniem lub brakiem energii, a także kilkoma chorobami psychicznymi. 

Nieprawidłowa flora bakteryjna może mieć poza tym związek z wieloma chorobami, których w życiu nie łączyliśmy z jelitami, np. cukrzycą.

Tą książkę czyta się jak kryminał, powieść i komedię w jednym. Jest przezabawna, niesłychanie ciekawa i bardzo, bardzo ją polecam. Nawet jeśli nigdy nie interesowaliście się biologią. 


Historia wewnętrzna -  recenzja


A Wy? Co czytaliście tego lata? Jakie pozycje zagoszczą na waszej półce na jesieni? Podzielcie się koniecznie! 



Zobacz również

11 komentarzy:

  1. "Simona. Opowieść o niezwyczajnym życiu Simony Kossak". Cudowna opowieść o kobiecie silnej, niegrzecznej, hodującej pszczoły :). "Ostatnia Kossakówna. Córka Jerzego, wnuczka Wojciecha, prawnuczka Juliusza — trzech malarzy rozmiłowanych w polskim krajobrazie i historii. Bratanica Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej i Magdaleny Samozwaniec. Miała być synem i czwartym Kossakiem. Tak jak przodkowie, dźwigać sztalugi i znane nazwisko. Wybrała własną drogę… "

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też uwielbiam "Biegnącą z wilkami" i bardzo chętnie sięgnę po "Oswobodzenie..." . Latem z potrzeby ducha przeczytałam między innymi wszystkie książki księdza Kaczkowskiego. Polecam zaś "Przeznaczeni" Katarzyny Grocholi. Jeśli ktoś z Was oglądał "Babel" - to tu podobnie, z pozoru nie mające ze sobą nic wspólnego historie splatają w jedną całość.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ponieważ mam to szczęście, że jeżdżę do pracy autobusem, po 20 minut w każdą stronę, mam codziennie przyjemność czytania przez 40 minut plus każdego wieczoru dopóki oczy mi się same nie zaczną zamykać. Ostatnio sięgam po książki, które już kiedyś czytałam i które stoją na moich półkach. Polecam
    Romę Ligocką: "Dziewczynka w czerwonym płaszczyku" oraz "Tylko ja sama".
    John Boyne "Chłopiec w pasiastej piżamie"
    Markus Zusak "Złodziejka książek".
    Simon Beckett "Chemia śmierci" - przeczytałam za jednym zamachem.
    David Safier "28 Tage lang" - nie wiem, czy ukazała sie w języku polskim
    Tomasz Jastrun "Rzeka podziemna"
    William Wharton "Tato"
    Maria Nurowska "Listy miłości"
    Grochola - "Osobowość ćmy", "Przeznaczeni" i inne...

    Pozdrawiam A.Garcia

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Światło, którego nie widać - Anthony Doerr. Piękna, wzruszająca opowieść - bardzo polecam! :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja odnośnie kiszek - bardzo podobna (zwłaszcza jeśli idzie o grafikę okładki, naprawdę!) jest książka R. Chutkan "Dobre bakterie", a poza tym w te wakacje rządzi u mnie Jennifer L. Scott i jej nowa książka "Lekcje stylu Madame Chic" oraz sir Ken Robinson i jego ksiazki o odkrywaniu żywiołu. Czytam też regularnie fascynującą powieść o życiu w odcinkach na jednym takim blogu - Manufakturze Radości ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Witam Małgosiu,
    korzystając z okazji, że jesteśmy w tematyce książek chciałam Ci podziękować za zarekomendowanie poradnika "Mamy wracamy". Zmotywował mnie i pomógł wrócić do pracy po 4,5 roku bycia w domu z dziećmi. Mogę go z czystym sumieniem polecić. Raz jeszcze dziękuję. Pozdrawiam gorąco.

    OdpowiedzUsuń
  8. Też właśnie czytam "Oswobodzenie..." i jestem bardzo zaskoczona tym, że czyta mi się tak trudno. Mam wrażenie, że to w jakimś stopniu też kwestia tłumaczenia. Kupiłam w ciemno, bo to Clarissa. Do "Biegnącej z wilkami" wracam co kilka lat i zawsze nieodmiennie ratuje mi życie.

    OdpowiedzUsuń

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)