Dlaczego robimy głupie rzeczy? Z bólu, ze strachu albo z miłości

/
2 Komentarzy




Najgłupsze rzeczy w życiu, robimy z trzech powodów: z bólu, ze strachu i z miłości. Jeśli uleczysz ranę i zrozumiesz swój ból, pokonasz własny strach i obłaskawisz miłość - wtedy będziesz wolnym człowiekiem. Zamiast ślepo walić w kolejne drzwi, sprawdź dobrze, co Cię boli. 


Ciągle gdzieś stukasz, dobijasz się i ciągle coś Ci nie wychodzi? Och napatrzyłam się na to latami i wiem, że można tak żyć całe życie. Wielu zresztą tak żyje.

Często problem z którym zaczynaliśmy po drodze został tak otorbiony, okopany innymi, że już naprawdę nie wiadomo o co chodzi. I często jest nam z tym naprawdę źle. 


Jak rozpoznać PRAWDZIWY problem?


Wchodzimy w dorosłe życie z różnym bagażem. Zamiast się nim zająć, na starcie posegregować i zobaczyć co jest co, zbędne odłożyć, dobre zabrać, dźwigamy na plecach wszystko i najczęściej zupełnie NIE WIEMY co tam naprawdę mamy. 

Ta niewiedza prowadzi do tego, że działamy po omacku. Trochę w myśl zasady z dowcipu: ktoś mnie gdzieś tam w życiu popchnął, nie pamiętam już o co poszło ani czemu jestem zły, ale chętnie bym komuś dołożył. Potem bywa tylko gorzej, bo dokładamy do tego bagażu kolejne doświadczenia i przeżycia.

Widzę takich ludzi, którzy niosą przez lata swój niewypowiedziany gniew, złość, rozczarowanie czy niedokochanie i ciągle pakują się w kłopoty. 

Albo uśmiechają i pod maską chowają swój ból. 
To też widać Kochani, naprawdę. 

I to z pewnością nie jest życie na pełnej petardzie, w pełni naszego potencjału, bo nie da się szybko biegać ze złamaną nogą, tak samo jak dobrze żyć ze złamanym sercem. 


Kiedy boli jest nam wszystko jedno

I ten ból popycha nas do bezsensownych działań, w nieodpowiednie ramiona, w poszukiwaniu ukojenia, które nie przyjdzie, póki nie zajmiesz się właściwą raną, a przynajmniej nie przestaniesz jej zaprzeczać. 

Na to nie ma innego lekarstwa niż współczucie do samego siebie i ... świadomość. Ona bywa trudna i od niej uciekamy, bo często kiedy patrzymy sobie w oczy widzimy, że przecież sami sobie robiliśmy krzywdę. Że zamiast leczyć owijaliśmy ból w pozłotka i chowaliśmy na dnie szafy. Że odpowiedzią na "boli" była kolejna butelka wódki, kolejny kochanek, albo ciastko z kremem, które zaraz po ostatnim kęsie ważyło tyle co nasze poczucie winy. 

Na ten ból nie zadziałają uśmierzacze,  a drugi człowiek nie może być lekarstwem

Ten ból fałszuje rzeczywistość i sprawia, że wybieramy naprawdę głupio. 


Jak sobie z tym poradzić? 

Wyleczyć, zobaczyć... i dać się temu zagoić. W bólu też się można zapomnieć i z niego zrobić sobie sztandar na nieudane życie. 

Nie rozdrapuj swoich ran. Nie zaglądaj w kółko do przeszłości. I nie czekaj, aż uleczy Cię jakiś niebiański dentysta. 

***

PRZYPOWIEŚĆ


Podaję co powiedział Meader i morał mam na celu.
Dokuczał mu niedźwiedź grizzly, tak śmiały i złośliwy,
Że porywał mięso karibu spod okapu chaty.
Nie tylko. Człowieka miał za nic i nie bał się ognia.
Aż którejś nocy zaczął walić w drzwi
I rozbił okno łapą, więc oni, skuleni,
Leżeli ze strzelbami i czekali ranka.
Wrócił nazajutrz pod wieczór. I Meader strzelił
Z bliska, pod lewą łopatkę. To był skok i bieg,
Nie bieg, huragan, bo nawet trafiony w serce
Grizzly, jak mówi Meader, biegnie aż upadnie.
Znalazł go potem po śladzie i wtedy zrozumiał
Skąd brało się dziwaczne zachowanie.
Pół szczęki zwierz miał zżarte wrzodem i próchnicą.
Ból zębów, latami. Ból z niepojętej przyczyny,
Który popycha nas nieraz do bezsensownych działań
I daje ślepą odwagę, bo wszystko nam jedno,
Aż wychodzimy z lasu, nie zawsze w nadziei
Że uleczy nas jakiś niebiański dentysta.


Czesław Miłosz


***


Nie zostawiaj tylko sobie. Podaj dalej. 


Zobacz również

2 komentarze:

  1. właśnie teraz jestem w takim momencie życia, że ból niszczy mój każdy dotychczas radosny dzień i boję się, że zrobię coś, czego będę żałować do końca życia. Ciężko jest się z tego tak od razu wyleczyć, jednak jest ktoś, kto czuwa nade mną i daje nadzieję ...

    OdpowiedzUsuń
  2. Jezus...tak,On zawsze czuwa na nami,każdym z osobna...

    OdpowiedzUsuń

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)