3 przyczyny chorób i życiowych problemów

/
9 Komentarzy


Od zawsze wiadomo, że lepiej zapobiegać niż leczyć. Dlatego człowiek szuka przyczyn chorób i życiowych problemów. Czy skutecznie? To zależy. Mimo rozwoju nauk i ogólnej wiedzy, okazuje się, że to co wiemy w tym temacie od wieków jest ciągle najsensowniejsze i najmądrzejsze. 


Ćaraka samhita, najważniejszy tekst ajurwedy, starożytnej nauki medycznej, mówi o 3 powodach złego samopoczucia i chorób. Zadziwiające, że każdy z tych powodów można również rozciągnąć na całe nasze życie i przyczyny naszych niepowodzeń. 

Medycy, którzy w III wieku przed naszą erą stworzyli ten dokument musieli wiedzieć wiele o człowieku. Mimo, że minęło parę tysięcy lat, to wychodzi na to, że nic się nie zmieniliśmy. Niektóre punkty wydają się dziś nawet bardziej aktualne niż kiedykolwiek. 

Jakie są więc główne przyczyny naszych chorób i życiowych problemów?


1. Nieprawidłowe używanie zmysłów

Zmysłów mamy pięć: wzrok, słuch, smak, węch i dotyk. Możemy ich używać tak jak trzeba, za mało, za bardzo, albo w sposób, który jest dla nich po prostu niewłaściwy. 

Kluczowy jest tu zdrowy rozsądek i równowaga. 

Dziś, żyjemy w czasach ogromnych nadmiarów, ale przy okazji różnych niedoborów. Zajadamy problemy (często nieświadomie) , bo jedzenie jest łatwo dostępne i tanie, bo próbujemy zrekompensować sobie samotność, poczucie bycia niezrozumianym, czy brak miłości. 

Czegoś ciągle mamy za mało lub za dużo. 

Dobrze być smakoszem ale źle, być żarłokiem. Dobrze używać oczu, ale nie można ciągle patrzeć. Nie można żyć bez dotyku, bo prowadzi to do swoistej degeneracji, ale także nadużywanie np. seksu, czy bliskości, może być groźne i nieść smutne konsekwencje. 

Tak nadmiar jak i niedomiar w każdym ze zmysłów jest szkodliwy. Odbija się na naszym zdrowiu (otyłość, choroby cywilizacyjne, uzależnienia), ale też na relacjach, związkach, pracy. 

Aby prawidłowo ocenić własną życiową równowagę, musimy wiedzieć czego jest za dużo, czego za mało i świadomie wpływać na proporcje. 

To najlepsze lekarstwo. 


Człowiek wcale się nie zmienił przez wieki.
Przyczyny chorób i życiowych problemów są ciągle te same.
Więcej o zdrowiu i ajurwedzie u Macieja Wielobóba


2. Opór przed przemianą

Żyjemy w świecie, w którym wszystko się zmienia i sama przyroda jest najlepszym nauczycielem przemiany. Pory roku, okresy stagnacji i kwitnienia, zima, wiosna, lato - nic nie jest stałe - nie ma dnia, żeby nie ruszało z miejsca, nie cofało się, albo nie obumierało. 

Takie jest po prostu życie. To zmiana. Jeśli chcemy żyć w równowadze, zdrowiu, mieć mniej problemów, musimy za tym podążać. Nie stać w miejscu, nie łapać się kurczowo framugi, nie jeść cały rok pomidorów i sałaty, pogodzić się z sezonowością, odpowiadać na faktyczne potrzeby ciała, życia i zdarzeń. 

Życie płynie, ciągle płynie, jak rzeka, której nie da się zatrzymać. 

Tymczasem nasza potrzeba stabilizacji, niechęć przed tym co nowe, przybiera nieraz karykaturalne rozmiary. Nie chcemy się zmieniać, nie chcemy nawet, żeby inni się zmieniali, bo wytrąca to nas z naszych utartych torów.

Jedna z czytelniczek napisała w komentarzu

"Jakiś czas temu zmieniłam zawód i najbardziej rozbawiły mnie reakcje moich byłych klientów. Niektórzy mieli do mnie pretensje, jak "śmiałam" tak "im" namieszać w życiu tą swoją durną decyzją (sic!). Teraz będą musieli zmienić swoje przyzwyczajenia, a to tak boli przecież ;) Poszukać kogoś o takiej wiedzy i doświadczeniu i do tego najlepiej kogoś tak siebie niedoceniającego jak ja wtedy, żeby nie musieli płacić za dużo :) Dziękuję losowi, że postawił na mojej drodze kilka sensownych osób, które pomogły mi się chwilę zastanowić nad swoim postępowaniem, bo istniało spore ryzyko, że się zestarzeję i umrę nieszczęśliwa :)"

Życie i tak postawi Cię przed zmianą. Jeśli będziesz się opierać, porwie Cię, rzuci gdzieś na brzeg i tak będziesz musiał sobie z tym poradzić. 

Tak naprawdę nie ma sensu się opierać -  lepiej uczyć się elastyczności. 



Często pytamy wszystkich, ale nie siebie.. Brak uważności na reakcje własnego ciała,
na znaki, drogowskazy, oczywiste wnioski, często bywa zgubny.
#cytaty #inspiracje #motywacja

3. Brak uważności

Jest klasyfikowany jako jedna z najważniejszych przyczyn chorób, ale dokładnie tak samo jest z życiowymi niepowodzeniami. 

Jeśli nie zwracamy uwagi na nasze ciało, na to jak reaguje, nie słuchamy intuicji, nie obserwujemy znaków, ignorujemy przestrogi, działamy wbrew zdrowemu rozsądkowi, na oślep, bardzo często pakujemy się w kłopoty. 

To sprawdza się w miłości (ciągle ten sam schemat związków, taka sama kobieta, ten sam typ mężczyzny, a potem zdziwienie, że znów kończy się jak zwykle), w interesach, w wyborze życiowych dróg, jedzenia. 

Nie da się wyplenić wszystkich błędów, uczymy się całe życie, ale tak naprawdę wielu kłopotów: tych ze zdrowiem i tych w życiu unika się, kiedy jest się po prostu uważnym na siebie i na życie. 

Ciało wie bardzo wiele i wiele mówi. Trzeba tylko umieć słuchać. 

Ciało jest mądre, zawsze znajdzie sposób.
Kiedy jednak tak się stanie, to naprawdę nie czas na obwinianie się, ale na wyciąganie wniosków. 


Uwaga, nie obwiniaj się!

Jeśli te powody i przyczyny skłaniają Cię ku pewnej autodiagnozie to świetnie! Pamiętaj jednak, że kiedy wpakujesz się w problemy, albo rozchorujesz, to nie ma sensu siadać i się tym obwiniać. 

Samobiczowanie, tak samo jak poszukiwanie winnych to mało konstruktywny sposób na życie. Po prostu nie ma sensu. 

Ludzie, którzy ciężko zachorują, popadają czasem w poczucie winy. Myślą: "co ja narobiłem, do czego doprowadziłam, co teraz będzie". 

Te powody mogą pomóc znaleźć przyczynę problemu (żeby unikać go w przyszłości), ale przede wszystkim wyjście z sytuacji. 

Jeśli wiesz co spowodowało problem, możesz przeciwdziałać. 

Choroba, kłopoty, choć to niepopularny pogląd, mogą być wspaniałym nauczycielem życia. Oczywiście lepiej uczyć się taniej i prościej, zapobiegać, a nie leczyć, ale kiedy już się przydarzy, dobrze wyciągnąć wnioski. 

To może być wspaniały początek lepszego życia. Takiego w którym więcej równowagi, uważności i elastyczności wobec zmiany, która równa się życie. 

Spróbujecie? Ja próbuję!



To dla Ciebie ważne? Podaj dalej! Dziękuję!


Zobacz również

9 komentarzy:

  1. Małgosiu, chciałam Ci podziękować za ten kawałek miejsca w sieci. Czytam Cię już od dłuższego czasu i to, co dzieje się w moim życiu od tego czasu jest po prostu dobre! Ten post nie odbiega poziomem od reszty, w każdym jest coś, co można wykorzystać by uzdrowić lub polepszyć swoje życie.
    Dziękuję Ci! Stała czytelniczka.

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj
    To co piszesz jest fajne i myślę że bardzo mądre
    Dotyczy człowieka juz jak dla mnie dojrzałego do przemyśleń do wyciągania wniosków
    Co w przypadku gdy choroba dopada dziecka?
    Nie kataru czy biegunki ale nieuleczalnej przewlekłej choroby która zmienia prawie WSZYSTKO
    Jak tłumaczy to ajurweda?
    Czy można było temu zapobiec?
    Dziecko nie mówi nie potrafi przekazać swoich odczuć
    Nie wiem czy pisze sensownie
    Jestem mamą dziecka które właśnie zachorowało
    Jestem mamą która nie może obwiniać się za brak uwaznosci czy ignorowanie symptomów choroby
    Jak do tego odnosi się ajurweda?
    Czy są na ten temat jakieś publikacje?
    Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, można zajrzeć do książek linkowanego wyżej Macieja Wieloboba, polecam też Pitchforda. Ajurweda, zresztą tak jak współczesna medycyna mówi o wpływie tego z czym się rodzimy, czyli np.genów (który może się ujawnić pod wpływem np. diety, środowiska, emocji czy czynników o których wyżej ). Myślę, że w sytuacji gdy już się stało, nie ma sensu dywagować czy można było zapobiec, co można było zrobić, bo czasu nie cofniemy. Warto komplementarnie do standardowego leczenia sięgnąć po to co proponują medycyna chińska, czy ajurwedyjska właśnie, bo w ten sposób być może uda się jeśli nie pozbyć choroby, to przynajmniej zachować lepszy stan zdrowia.. W obu nurtach zwraca się zasadniczą uwagę na dietę.
      Wszystkiego dobrego!

      Usuń
  3. Wspaniały tekst :)uwielbiam takie mądrości, najbardziej mnie przekonują:) Pozdrawiam ciepło:) Grażyna

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo głęboko wierzę w wartość/sens/przekaz chorób- czasem po prostu mówią za nas o życiu, którego boimy się żyć... Pytanie, na ile pozwolimy im być końcem naszego dotychczasowego życia a na ile życia w ogóle...
    Pitchford trafiał do mnie w ciągu paru miesięcy pięć razy, dzisiaj go zamówiłam :) <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam takie małe zastrzeżenie odnośnie cytatów, bo części jednego z nich nie mogłam doczytać. czy da się coś z tym zrobić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie korzystasz z Mozilli.. Otwórz stronę w przeglądarce Google Chrome - postaram się to poprawić, z jakiś względów Mozilla ucina zdjęcia :///

      Usuń
  6. Co do ludzi- zgadzam sie. Pewnie sie malo zmienilismy, instynkty te same. Tyle, ze teraz nasza prymitywnosc jest przyodziana czesto w ladne ubranka i mieszka w domach z cegly. ;-)

    OdpowiedzUsuń

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)