5 rzeczy do zrobienia przed świętami. Odhaczone?

/
23 Komentarzy


Od kilku dni krąży po mediach społecznościowych mem, na którym umęczona przygotowaniami żona, pada prawie nieżywa pod choinką, a jej mąż stwierdza, że kobiety nie potrafią cieszyć się świętami. Doprawdy nie wiem co w nim śmiesznego. W tym całym zalewie "muszę, powinnam i obowiązkowo", jest tylko 5 rzeczy do zrobienia przed świętami, których lepiej nie odpuszczać. Uwaga! Ani słowa o myciu okien!


Dlaczego święta kojarzą nam się przede wszystkim z ciężką pracą, a nie z odpoczynkiem, relaksem i przyjemnością? Ponieważ daliśmy się wszyscy wpędzić w kołowrotek obowiązków i powinności. Pieczemy więc piąty makowiec, potem jemy za dużo, a na koniec, z tego przejedzenia kłócimy się wszyscy głośno i soczyście. 

Jak tego uniknąć? 


1. Posprzątaj (bałagan w głowie)

Zabawne, że ludzie przywiązują taką wagę do czystych okien, lśniącej podłogi i nieskazitelnie czystego dywanu, a zupełnie nie zajmują się kurzem i śmieciami, które gromadzą się pod czaszką. 

Cudownie mieć czysty dom, ale jeszcze lepiej mieć czyste, spokojne i niezmącone niczym myśli na święta. 

Wymieć to co Ci się zgromadziło przez ten rok. Zmartwienia i obawy, lęki i pretensje. Zrób z tym porządek. Nie wchodź ze śmieciami w kolejny rok, nie zostawiaj ich sobie na święta. 


2. Zamknij (niezamknięte sprawy) 


Wszyscy je mamy. Są jak wyrzut sumienia. Co się nie udało, to się nie udało, trudno. Co jeszcze można zrobić, to można, zróbmy. Często odkładamy coś bardzo długo, a potem okazuje się, że sprawę można załatwić w dwa kwadranse. 

Wchodzenie w okres świąteczny z bagażem niezałatwionych spraw, daje nam poczucie pewnej klęski, sprawia, że czujemy się jak nieudacznicy. 

Załatw, zamknij, zostaw. To nie ten czas.



Wstać rano i odpieprzyć się od siebie....

3. Odpieprz się (od siebie) 

Wstań rano i odpieprz się od siebie -  mówi profesor Osiatyński. 

Zostaw te wszystkie "muszę", "ależ kochana, to się nie godzi", "zobacz jak Ty wyglądasz". Nie czepiaj się. Najpierw siebie, a potem innych. 

Jesteśmy w naszej codzienności potwornie uszczypliwi. Często najbardziej dla siebie samych, ale przecież dzieciom, mężowi, żonie i koleżance z pracy też się dostanie. 

Kiedy darowujemy sobie, łatwiej nam darować innym. I cieszyć się tym co jest. 


4. Nazbieraj (dobrej energii)

Skąd ją brać? Z tego co sprawia nam przyjemność! Lubisz piec? Upiecz pierniki. Niech goździki pachną w całym domu! Wolisz dekoracje? Święta to cudowny czas na to, żeby zmienić dom nie do poznania. 

Nastaw się na radość, miękkość, łagodność, a będzie Ci łatwiej dostać właśnie to. Im mniej napięcia tym lepiej. 

Na większość rzeczy, które odbierają nam siły i psują świąteczny nastrój, mamy bezpośredni wpływ. 

Korzystaj z niego! Nie daj sobie popsuć świąt!


Skąd brać świąteczną radość? Proszę!

5. Zrób plan ( zacznij od chcę, potrzebuję, a nie od muszę)

Zaplanuj jak spędzisz te święta. Naprawdę musisz przejechać setki kilometrów i odwiedzić bliższą i dalszą rodzinę? A bliższa nie wystarczy? Może Twoje dzieci marzą o tym, żeby wreszcie spędzić ten jeden, dwa dni, tylko z Tobą, z Wami? W spokoju, śmiejąc się pod choinką, rozpakowując prezenty, wylegując się w łóżku, w którym nigdy nie ma czasu poleżeć?

Święta to taki czas, w którym powinno być odświętnie, nie tak jak co dzień. A to oznacza rezygnację z pośpiechu, z wiecznego poganiania się, z usztywniania się w imię wymagań, przyjemność i radość  - a nie tylko spełnianie cudzych oczekiwań. 

Czego Ci najbardziej trzeba w te święta? Zaplanuj to, uwzględnij, nie ma nic ważniejszego. 

Święta są od świętowania. Nie od "muszenia". Zapamiętasz?


To co, odhaczone? 


Tu kupisz Manufakturę na papierze.
Klik



Zobacz również

23 komentarze:

  1. Świetna lista. Koniecznie do zrealizowania. Mieszkanie nie sprzątnięte, okna wciąż nie umyte....ale właśnie przestało to dla mnie mieć znaczenie. Dziękuję za inspirację :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna lista- popieram :). Mam za sobą 35 lat małżeństwa- tyle jestem PANIĄ DOMU. Nie rozumiem mycia okien przed świętami , myję okna jak są brudne, różnie to w roku wypada,listopad to bardzo dobry czas na mycie okien,wszystkie potrawy na święta przygotowuję sama. Ale . . . już w listopadzie mam zamrożone własne pierogi i uszka do barszczu i wszystko co można zamrozić bez uszczerbku dla smaku :)O prezentach myślę już w połowie roku- ktoś o czymś marzy, ktoś czegoś potrzebuje itp. Zapisuję to sobie i później internetowe sklepy spełniają marzenia moich kochanych, bliskich. Moja bardzo wiekowa już teściowa w każdą wigilie zadaje mi pytanie: jak ty to wszystko przygotowałaś, takie smaczne i dużo , i na zmęczoną nie wyglądasz. Logistyka - ot co :)))A, ciągle pracuję zawodowo, jak na swój wiek-dużo. Żeby nie było ,że tylko w domu siedzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak właśnie myślę ;) sprężyć się ale nie zajechać, przygotować ale nie umęczyć, swiętować a nie odbębniać ;) A najbardziej lubię ubierać choinkę ;) dzierzba

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nasza chyba też stanie dziś lub jutro! Nie będziemy czekać do następnego tygodnia :)

      Usuń
  4. A ja nie robię nic :) Od kilku lat tak mam. Omijam markety, kupuję tylko to, co niezbędne do przeżycia. Ewentualnie piekę ciacho, bo dzieci się zjadą do domu. Piekę jednak takie, które można przygotować szybko, ale mimo to jest pyszne. I po prostu wysypiam się, ewentualnie jakiś wypad w góry, albo ściągamy kilka fajnych filmów i pijemy winko oglądając je. A to dlatego, że cały rok nie widzę telewizji bo mnie mdli na jej widok, więc czasami właśnie w święta lubię podłączyć kompa pod wielki telewizyjny ekran :) Jest wtedy cool. Czasami kłócimy się wszyscy o kibelek, czasami o łazienkę. Każdy się po prostu "byczy" po całości :), a po świętach gnamy do naszych obowiązków :) Aha i robimy sobie prezenty jednak, ale bez tzw. "ciśnienia". Totalny luz :) Totalna laba :)
    Jak zwykle fajny tekst ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po prostu fajny pomysł na święta :) Buziaki!

      Usuń
  5. Ja obchodze swieta typowo po angielsku, w pizamie takiej odswietnej w renifery, z dobrym obiadem, bez masy dan, bez dzikiego sprzatania i szalu zakupow. Kameralnie i na luzie. Robie mase zdjec, bo mam duzo dzieci, a ich usmiech, radosc i energia sa tym co jest dla mnie najwazniejsze w tych dniach. A za kilkanascie lat przyjada do mnie z wnukami i bedzie dziecieca radocha na nowo. To sa chwile które sa wazne, a nie mycie okien. Pozdrawiam Agi

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak właśnie w tym roku chce zrobić, niech się dzieje co che, dużo wylegiwania się, czytania, przytulania i bycia razem , może jakiś film. Główne hasło to odpocząć. Ja się komuś nie spodoba to trudno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie.. przecież świat się nie zawali.. I tak wszystkim nie dogodzimy. Nie da się :)

      Usuń
  7. Bardzo mi się podobają Twoje rady, po prostu cieszmy się świętami! ^_^

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajny i sensowny sposób aby zabrać się za swoje życie. Tym bardziej, że niebawem Nowy Rok i warto się już zabrać za rozgrzewkę przed zmianami - czyli planowaniem życia na 2016 :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak to dobrze poczytać, że są ludzie, którzy nie biegną po sznurku z "rytuałami" świątecznymi w zgodzie z "tradycją" skakania wokół stołu, lodówki i innych, pokazywania kto więcej, szybciej i bardziej.
    I pięknie zobaczyć, że nie ma za grosz poczucia winy z powodu świętowania inaczej niż "pan bóg przykazał" - czyli odklepania, odhaczenia i odpadnięcia.....na amen :)
    WESOŁYCH ŚWIĄT :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękna lista! Podskórnie czułam, że po co mi czyste okna, skoro w grudniu niewiele przez nie można zobaczyć ;) Dodalabym do tej listy spotkania z przyjaciółmi, ja mam zaplanowane jeszcze 2 takie w tym tygodniu, a potem na deser BLogowigilia. Bo czas Świat jest przede wszystkim czasem nadrabiania obecności i bliskości z tymi, do których fizycznie daleko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę na Blogowigilii :)
      A czyste okna są fajne, ja osobiście lubię, no ale nie są po prostu w tym wszystkim najważniejsze :)

      Usuń
  11. Pracuję nad tymi wszystkimi punktami :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękny wpis. Dziękuję.
    *Szczęśliwych Świąt*

    OdpowiedzUsuń
  13. Niektórzy członkowie mojej rodziny powinni zająć się punktem #5 w stosunku do siebie i innych. Święta to "odświętna" okazja, ale też często są sztywne, bo trzeba się ubrać superodświętnie i siedzieć przy stole jakby się kij od szczotki połknęło. I oczywiście punkt #3. Czy naprawdę jest superważne, że ciasta są kupne (bo się piekarnik zepsuł), mąż założył niebieską koszulę w kratkę (a nie białą w kropki), a karp ważył trzy kilo zamiast dwóch i jest pieczony, a nie smażony? Przez te parę dni odpuśćmy sobie czepienie się bzdur i pierdół.

    OdpowiedzUsuń
  14. Wspaniałe! Chętnie zastosuję przed każdym weekendem :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Odhaczone! Świetna lista, zwłaszcza trzeci punkt ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetna lista! 1, 2, 4, 5 punkt odhaczony.

    OdpowiedzUsuń
  17. Odhaczone. I przerywam dietę na święta, jest tyle pyszności do zjedzenia :D.

    OdpowiedzUsuń
  18. Kochana, bardzo dziękuję! Potrzebne bardzo bo jestem człowiek bardzo zakręcony. Może uda mi się choć trochę odkręcić. Najlepsze życzenia, nie tylko na święta <3

    OdpowiedzUsuń

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)