Rzuć cień podejrzenia...Czy naprawdę o siebie dbamy?

/
10 Komentarzy


Czy naprawdę o siebie dbamy? Czy to co dla siebie robimy, to nie jest przypadkiem tylko "puder i róż"? Rzuć cień podejrzenia. Może Ci to uratować życie. 



Weronika jest piękna i wymuskana. Ponieważ farbuje włosy na blond tak jak ja, odwiedza fryzjera minimum raz w miesiącu, żeby nie było widać odrostów. Kiedy dostała wysypki na twarzy po nowym kremie, przez 3 dni nie wychodziła z domu, a w pracy wzięła urlop. Nie mogła się nikomu pokazać w TAKIM stanie. 

Weronika o siebie dba. Tak naprawdę. Ale gdy zapytałam ją, kiedy ostatnio robiła cytologię, morfologię, była u ginekologa, przewróciła tylko oczami. 

- Małgośka - powiedziała - nie rób mi tu Kampanii Społecznej - wiem, że się trzeba badać.  

Po chwili dodała tylko, że faktycznie, morfologię robiła chyba ostatnio przy badaniach kontrolnych do pracy, jakieś 4 lata temu, a u ginekologa nie była na pewno  jakieś 3 lata.  

- Ale przecież dobrze się czuję, więc nie przesadzajmy - dodała. 


Czy nam naprawdę na NAS zależy? 

Żyjemy w czasach, kiedy ta odpowiedź, szczególnie w wariancie kobiecym wydaje się oczywista. Ciało, o czym pisałam jakiś czas temu, stało się tematem zastępczym. Zajmujemy się głównie nim. 

Ma być jędrne, smukłe, sprawne, piękne, ma odpowiadać kanonom. Daleko nam na szczęście do krajów takich jak Wenezuela, gdzie 80 % kobiet ma za sobą operację powiększania piersi, a na urodę wydaje się 25 % bardzo skromnego zwykle budżetu.  Ale dzielnie gonimy niedoścignione wzory, bo chcemy być piękne. Po prostu. 

Jest w tym wielkie niebezpieczeństwo. Zwłaszcza kiedy w pędzie za tym co zewnętrzne, zapominamy całkiem o tym co w środku. 

"Rzuć cień podejrzenia" to kampania organizacji "Kwiat Kobiecości" 



Rzuć cień, wyjdź z cienia

Co roku w Polsce na raka jajnika zachoruje około 3500 tysiąca kobiet. W porównaniu z rakiem piersi, który występuje u około 16 tysięcy kobiet rocznie, nie jest to może liczba zatrważająca. Problem w tym, że z tych 3500 tysiąca chorych, umrze nawet 70 %.

Raka jajnika wykrywa się zwykle późno i kiedy już się uda, przeważnie niewiele da się zrobić. Dlatego tak ważna jest świadomość, regularne wizyty u ginekologa i wykonywanie badań. 


Regularne badania i troska o zdrowie są kluczowe,
jeśli chcemy spokojnie realizować nasze dalsze plany i marzenia.
Jeśli zachorujemy, to cała reszta będzie musiała zejść na dalszy plan.


Nie tylko puder i róż

Nasze dbanie o siebie jest za często TYLKO naskórkowe. Nowe buty, nowa sukienka, nowy krem. 

Nie ma w tym nic złego, że chcemy być piękne i młode. Trzeba pamiętać jednak, że to nie wszystko. 

Na nic nam się zda uroda i wdzięk, kiedy będziemy chore i z tego powodu będziemy przedwcześnie umierać. 

Dbajcie o siebie dziewczyny! I uczcie tego swoje córki!


Grzech zaniedbania

Ma go na koncie każda z nas. Ja też. Kiedy w listopadzie ubiegłego roku zrobiłam usg piersi, wykazało dwa niewielkie guzki. Lekarz zalecił kontrolę po pół roku. Kolejnego usg nie zrobiłam do dzisiaj, mimo że nie muszę za nie płacić, stać w kolejce i mam dostęp do prywatnej służby zdrowia. Jakoś wyleciało mi z głowy. 

To mnie konfrontuje z pytaniem o to, czy jestem dla siebie na pewno ważna? Bo jeśli tak, to czemu bagatelizuję coś, co potencjalnie mogłoby mnie zabić? 


Dbaj o siebie. Naprawdę!

Umówiłam się już na usg piersi i jajników. Ty też się umów, jeśli dawno się nie badałaś. 

Przecież jesteśmy dla siebie wszystkim co mamy. 

Lepiej wiedzieć. Wiedza daje rozwiązania, wiedza pozwala reagować w porę, ratuje życie. 

Pamiętaj: dbanie o siebie to nie tylko fitness, puder, czy sukienka. Jeśli nie będziesz troszczyć się o siebie CAŁĄ, pozostanie Ci satysfakcja, że taką piękną położą Cię do trumny. 

Czy jednak NAPRAWDĘ o to Ci chodzi?



Zobacz również

10 komentarzy:

  1. Ja bym powiedziała raczej - czy dbasz o emocje jakie nosisz w środku? Czy dbasz o to co jesz? Czym karmisz swoje ciało? Co na nie nakładasz? Myślę, że profilaktyka jest skuteczniejsza niż leczenie. Polecam wszystkim książkę "Rak nie jest chorobą" Andreas Moritz - która wszystko dokładnie wyjaśnia - jak powstaje "rak" i czym tak na prawdę jest :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem całym sercem za profilaktyką, za zdrowym jedzeniem, "zarządzaniem" emocjami itp. Nie szłabym tu jednak w porównania, a proponowała i jedno i drugie jeśli jest taka konieczność. Małgosia Braunek miała uporządkowane życie, od wielu lat była wegetarianką, nie paliła, a jednak zmarła na raka.
      Demagogią jest stwierdzanie, że jeśli tylko o siebie dbam to już na sto procent mnie to nie spotka.
      Dbajmy o siebie, badajmy, a kiedy trzeba leczmy.

      Usuń
    2. Bardzo wymowny przykład z Małgorzatą Braunek. Jednak, na pewne choroby pracujemy latami i pomimo tego, że naszych kilka ostatnich lat było niemalże wzorowych, organizm nie zapomina nam naszych grzechów.....niestety.
      Naukowcy wciąż spierają się, ile to zasługa genów, ile to zasługa diety, a jeszcze ile to tempo życia i tzw higiena życia. Niezależnie jak to wygląda statystycznie, chcę mieć pewność, że robię wszystko co w mojej mocy, żeby troszczyć się o swoje zdrowie, dlatego też regularnie zaprowadzam siebie do "warsztatu" na przegląd. Kiedyś wspaniała lekarz powiedziała mi: "Proszę pamiętać, że profilaktyka nie uchroni nas przed zachorowaniem na nowotwór, ale pozwoli ten wcześnie wykryty odpowiednio zdiagnozować i leczyć z dużo większym prawdopodobieństwem sukcesu, niż ten wykryty w zaawansowanym stadium". Pozdrawiam serdecznie Ani G

      Usuń
  2. Małgosiu bardzo mądre (jak wszystkie pozostałe) przemyślenia, niektóre z nas pamiętają o sobie i dbają o siebie świadome bezcennej profilaktyki i kiedy tylko trzeba nie zaniedbujemy też leczenia. Mimo to warto wzmacniać nas w tym przekonaniu, warto przypominać, mówić głośno o tym, poruszać tak istotny temat na babskich pogaduchach, ku refleksji. Rzeczywiście często skupiamy się na błahostkach dzieląc włos na czworo, przeżywamy powierzchowne dramaty kiedy tak naprawdę są one niczym w porównaniu ze zdrowiem, które jest największym skarbem jaki w sobie posiadamy. Bardzo Ci dziękuję, że myślisz o nas. Pozdrawiam Wioletta

    OdpowiedzUsuń
  3. Prawda. Przypominania nigdy dość!

    OdpowiedzUsuń
  4. Spójność i harmonia. To chyba lek na raka. Taka głęboka i pełna. Nie tylko poprawna i mechaniczna. Ciało z duchem. Jednak czy słucgamy tak siebie..?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nawet jeśli to "shit hapens", czasem, po prostu. Dlatego trzymajmy rękę na pulsie :)

      Usuń
  5. Daje do myślenia :) Dbajmy też o oczy, kontrolujmy u okulisty raz na 2 lata, bo jak się będziemy pudrować i dobierać sukienki, kiedy przez nasze niedbalstwo przyjdzie nam stracić wzrok? U mnie znaleziono coś w jajniku, też regularnie kontroluję, na razie na szczęście to coś stoi w miejscu (nie powiększa się). Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)