6 lat Manufaktury! KONKURS!

/
41 Komentarzy

Manufaktura Radości ma już 6 lat!!! W tym czasie napisałam około 1000 postów, odwiedziliście mnie jakieś 2 miliony razy i zostawiliście około 10 tysięcy komentarzy. Dziękuję Wam, że ze mną jesteście!


Ten blog, moja historia związana z Manufakturą, zaczęła się jak każda inna: od pierwszego kroku. 28 września 2009 roku napisałam tutaj:


Wróciłam niedawno z wakacji. Nadrabiałam zaległości w nic nierobieniu, w nie - myśleniu, w nie - byciu.
Z biegiem lat dochodzę do wniosku, że największym skarbem jaki mogę sobie dać jest czas.
CZAS.
Co to za luksus mieć czas! Chodzić i nie chodzić. Kiedy potrzeba to leżeć, spać, bawić się kamykami na plaży, patrzeć jak dzieciak w horyzont, dziwić kozom na skałach, wspinać na wzgórze gdzie rosną oliwki. Celebrować BYCIE, cieszyć z prostych spraw, zachwycać tym co wokół.
Luksus wakacji, które próbuję przerobić na codzienne życie.
Trzymajcie kciuki.


Czy to się udało? Z mojej perspektywy tak. 

Manufaktura Radości wpłynęła też na życie Was - moich czytelników. Wiem o tym z maili, wiadomości i komentarzy, które tu zostawiacie. 

I to jest dla mnie bezcenny prezent. Taki, który najpełniej udowadnia, że to moje pisanie ma sens i że warto to dalej robić. 



Są urodziny, muszą więc też być prezenty! 

Wydawnictwo Sensus ufundowało dla Was 3 zestawy książek. W każdym zestawie znajdziecie 3 tytuły:



Aby wziąć udział w konkursie, pozostaw na blogu komentarz i napisz dlaczego lubisz Manufakturę i na jaki temat czekasz. Komentarz powinien być pozostawiony ze spersonalizowanego konta / bloga / strony - albo zawierać dane pozwalające zidentyfikować piszącego (np. e-mail). Komentarze zupełnie anonimowe, bez możliwości identyfikacji, nie będą brane pod uwagę. 

Na wasze komentarze czekam do północy 30 września 2015. Regulamin konkursu TUTAJ. 


Dla tych, których interesują inne tytuły, lub nie mają szczęścia w konkursach, Wydawnictwo Sensus przygotowało kupon rabatowy dający 25 % zniżki na zakupy w całej księgarni. Minimalna wartość zamówienia to 30 zł. 

Hasło=kupon rabatowy: MANUFAKTURA. Aby obejrzeć ofertę księgarni kliknij TUTAJ.  Kupon jest ważny również do środy 30 września 2015, więc nie zwlekajcie z zakupami :). 


Aby skorzystać kliknij TUTAJ. 
Regulamin korzystania z kuponów dostępny na stronie wydawnictwa. 


Dziękuję!

Jestem pełna wdzięczności za te nasze 6 lat. Dużo zmieniły w moim życiu. Manufaktura stała się pamiętnikiem mojego dojrzewania i wiele mnie nauczyła. Wierzę, że będziemy się tu ku obopólnej korzyści spotykać jeszcze długo i że będzie nas coraz więcej. 

Radość życia nie jest na receptę. Cieszę się, że mogę się tutaj z Wami nią dzielić. 

Serdeczności!

Małgosia

*************************

Bardzo Wam wszystkim dziękuję za sugestie, wrażenia i komplementy! Bardzo!!! Rumieniłam się czytając to wszystko i jestem naprawdę wzruszona, że zechcieliście się ze mną tym podzielić. 

Chciałabym obdarować wszystkich.. ale że to niemożliwe, to mogę tylko obiecać, że konkursów będzie więcej. 

Tym razem książki lecą do: ELA MA, Magda Malezja, Pure_Cashmere. 
Gratuluję :) 


Zobacz również

41 komentarzy:

  1. Lubię Manufakturę za codzienne inspiracje. Zerkam tu w przerwach w pracy co by się trochę doładować ;-) Szczególnie interesuje mnie temat emocji i w ogóle rozwój osobisty.

    OdpowiedzUsuń
  2. Manufaktura jest dla mnie jak morska bryza, potrafi przez wić skolotane myśli ale tez dac nieźle go bodźca do dzialania. Sprawdza codziennie posty i jak potrzebuje znaleźć cos ze starszych wpusow , to po prostu szukam. Bez żadnych ochow i achow. Po prostu uwielbiam tu byc:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Za mądrość i jakość, której obecnie tak mało. Za brak płytkich tematów. Za to, że się uczę i dowiaduję o sobie różnych rzeczy.
    Czekam na... posty dotyczące balansu praca - czas wolny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja lubię Manufakturę za napisane prostym językiem treści, które nie są przeładowane farmazonami tylko tresciwymi, inspirujacymi myślami.
    A chcialabym przeczytać o tym dlaczego lubisz blogować - to bardzo inspirujące może być- i dla mnie i dla innych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agatko,
      a czytałaś może linkowany tu wpis?
      http://manufaktura-radosci.blogspot.com/2015/04/dlaczego-warto-pisac-bloga-o.html
      Jeśli nie wyczerpuje tematu to jeszcze napiszę, chociaż większość czytelników to chyba nie blogerzy :)

      Usuń
  5. Na bloga Manufaktury wpadłam ' przypadkiem' ;) szukając czegoś o emocjach, wierze w siebie, odwadze. Nie sądziłam, że znajdę tu tak wiele. Piszesz wspaniale - prosto, jasno, bez przerysowania, bez oceniania kogokolwiek, ale za to z ogromnym wsparciem i motywacją do działania, do zmian. I za to Ci pięknie dziękuję <3 To takie wspaniałe - Ty rozwijasz się dzięki nam, czytelnikom, a my dzięki Tobie :) A na jaki temat czekam? Hmm... może jeszcze coś o spokoju, jak go znaleźć, choć wiem że już trochę na ten temat napisałaś ;) Albo coś jak radzić sobie ze swoimi lękami i przekuć je w pozytyw ;) Dziękuję za to, że jesteś!

    OdpowiedzUsuń
  6. Dlaczego lubię Manufakturę? Bo bije z niej radość. Radość z każdego dnia, z każdej godziny, z każdego uśmiechu, z każdego zachodu słońca. Bo jest w niej spokój płynący z pewności siebie, z samej głębi szczęśliwej duszy. Bo uczy, jak doceniać to, co się ma, jak się zmieniać, by dążyć do pełni swego człowieczeństwa. Jakich tematów oczekuję? O chwytaniu chwil-nadal!

    OdpowiedzUsuń
  7. Manufaktura radości daje mi uśmiech, refleksję. Cudne przekazy, które są zbieżne z moimi myślami i mogę za pośrednictwem MR dzielić się nimi z moimi znajomymi. Tak się porobiło, że czekam co dzień na uśmiech od Manufaktury by go odwzajemnić. Małgosiu, dziękuję, dzięki Tobie odkrywam moją codzienną Manufakturę Radości, pomagasz mi w tym :)
    Na jaki temat czekam? Na nowy, na kolejny ... a może o przyjaźni, w której jest ogromna różnica wieku, różnica pokoleń?
    Gratulacje! kolejnych lat radosnego pisania!
    pozdrawiam
    Ela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu, bardzo dziękuję za wyróżnienie :)
      pozdrawiam słonecznie :)

      Usuń
  8. Dlaczego lubię MAnufakturę? Dlatego, że czuję się tu dobrze. Czuję się rozumiana i mogę być sobą, a wtedy lubię siebie-niesamowite uczucie. Tak jak ty staram się cieszyć każdym dniem (pracuję nad tym), zachwycać małymi rzeczami (mąż twierdzi, że w tym jestem naprawdę świetna :) ) i bardziej być niż mieć. Manufaktura utwierdza mnie w przekonaniu, że są osoby takie jak ja (bo czasem brak ich wokół mnie lub...może ich nie dostrzegam). To po pierwsze.
    Po drugie interesuję się trochę psychologią i czekam niecierpliwie na wszelkie notki związane z psychoanalizą i poznawaniem siebie.
    A na jaki wpis czekam? Hmm... Może o tym jak nie czuć się odpowiedzialnym za życie rodziców i ich decyzje, kiedy oni tę odpowiedzialność przerzucają na ciebie?

    Pozdrawiam serdecznie i życzę kolejnych owocnych lat na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam Manufakturę za to, że są tutaj publikowane posty, które napisane są lekko i zrozumiale, bez tak powszechnego na bloga o podobnej tematyce, nadęcia. Chociaż poruszane są tutaj czesto tematy poważne, to zawsze podane są w sposób strawny dla każdego.
    Poza tym, autorka bloga ma świetny styl i potrafi przemowić do Czytelnika i przede wszystkim - zainspirować go.
    Zawsze czekam na arrtykuły dotyczące emocji oraz rozwoju osobistego.
    Pozdrawiam i życzę weny potrzebnej do dalszego rozkwitu bloga.

    OdpowiedzUsuń
  10. Droga Manufakturo. Wszystkiego najlepszego. Czasu i leżenia i nic nierobienia i robienia :) słońca i deszczu, bo wiem, że lubisz moczyć kalosze :) Dziękuję, że jesteś i że ubierasz to co ważne w tak proste słowa. Ze wiem, że mogę się Tobą podzielić, a jak zajrzę zawsze dostanę uśmiech, tak wielki, że dzielę się nim z innymi. Wciąż uczę się swoich granic i odkrywam swoje potrzeby, tego tematu nigdy za wiele. Twoja miłość do świata jest moja inspiracją, nauką i radością. Ech co tu dużo gadać DZIEKI ❤❤ Ania Gmurczyk

    OdpowiedzUsuń
  11. Manufaktura radości - po pierwsze za tytuł, za sławienie pracy i świadomości, za tematy dotykające codzienności definiujące i wyzwalające emocje i myśli. Za pogodę i trwałość. Za siłę i delikatność. Za smak. Za odwagę i pokorę i przede wszystkim za radość.
    Czekam na post o: elastyczności i aktywowaniu zasobów.
    Kasia M. (kancelaria.pomocnik@op.pl)

    OdpowiedzUsuń
  12. Drogę do Manufaktury pokazała mi kuzynka. Widziała ze jestem w kiepskim stanie i wiedziała ze mi pomoże. Byłam i jestem jej ogromnie wdzięczna za pomoc o która już przestałam prosić bliskich. Dziś ja polecam tego bloga osobom które potrzebują takiego ciepła, dobrego słowa, potwierdzenia ze mogą, potrafią, zasługują... i dziękuję ze jest takie miejsce gdzie można czuć się akceptowanym, zaopiekowanym :)
    A na jakie tematy czekam? Więcej tematów toksycznych relacji, poczucia wartości i dobrego rodzicielstwa.

    OdpowiedzUsuń
  13. O Manufakturze Radości usłyszałam po wygranym konkursie na najlepszego bloga.
    Urzekła mnie nazwa.. dawała obietnicę tego, czego mi tak często brak i to dostaję gdy czytam, a może bardziej pochłaniam... Uśmiech autorki ze zdjęć oraz szczerość postów sprawiły, że adres bloga znalazł się na zaszczytnym miejscu w moim komputerze w "ulubionych". Czytając czuję, że celem pisanego bloga jest służenie drugiemu człowiekowi, swoim doświadczeniem, radością, radą, to taka ręka, która wychodzi z ekranu komputera i macha do mnie i zdaje się mówić : "Hej, tu jestem! Nie jest tak źle, zobacz jaki jest piękny świat..."
    Czekam na posty z różnych dziedzin, ale głównie o rodzicielstwie (nastolatki) i relacjach damsko-męskich. Pozdrawiam. (ewka.kp@wp.pl) Ewa

    OdpowiedzUsuń
  14. Blogi są jak ludzie czy też miejsca, w których albo pozostaje się na dłużej, albo odchodzi się, kiedy nie jest już nam po drodze....w to miejsce nie pamiętam, kiedy po raz pierwszy zajrzałam, co oznacza, że było to dawno dawno temu....jak w bajce z morałem i zawsze pięknym zakończeniem. Pani Małgosiu jest Pani jak najlepszy przyjaciel, który przytuli, ukoi, pocieszy, rozśmieszy... i jak najlepszy coach życiowy, który zainspiruje, rozbudzi, zaciekawi, uaktywni uśpione zasoby, towarzyszy w życiu i partneruje w nim. Ja tu zostaję Pani Małgosiu, jest mi po drodze z Panią i bardzo dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  15. Witam Manufakturę odkryłam jakiś czas temu, zupełnie przez przypadek. A zaczęło się od tematu o uzależnieniach i.... tak jakoś poszło, że zostałam! Rytuałem stało się u mnie zaglądanie tutaj i rozczytywanie się, bo za to najbardziej lubię Manufakturę - za możliwość rozczytywania się, wracania do ważnych pytań, do zastanawiania się i wielu wielu przemyśleń! Najbardziej lubię te artykuły o codzienności i kobiecym widzeniu świata! I zwyczajnie dziękuję!
    Z okazji urodzin - samych dobrych inspiracji, natchnień i sprzyjających wiatrów!
    dorka

    OdpowiedzUsuń
  16. Manufaktura radości jest uzależniająca, tak jak chętnie spędzamy czas z uśmiechniętymi i pozytywnymi ludźmi, tak samo lubię spędzać czas czytając tutaj przeróżne artykuły. Najpiękniejsze jest to, że w każdym wpisie można znaleźć coś dla siebie. Niesamowicie inspirującymi i dodającymi skrzydeł artykułami dzielę się z koleżankami, wysyłam linki do każdej z osobna, one dziękują mi za pozytywny odbiór. Lubię wpisy motywujące, pełne ,,kopniaków", porywające duszę, ciało i serce. A może coś o budujących relacjach w małżeństwie, przyjaźni, rodzinie?

    OdpowiedzUsuń
  17. Manufaktura radości jest jak promyk słońca w pochmurny dzień, dlatego życzę samych ciepłych i słonecznych wpisów dających zastrzyk energii :-) a temat, który szczególnie by mnie zainteresował to " strach przed odwagą" taki przewrotny :-) serdeczności !

    OdpowiedzUsuń
  18. Przyznam że Manufakturę odkryłam bardzo niedawno na Facebooku i to zupełnie przez przypadek. Od tamtej pory wpadam tu regularnie po dawkę pozytywnej energii, której mi teraz tak potrzeba :). Za co kocham Manufakturę? Za to że zawsze trafia w sedno i mogę tu sięgać kiedy potrzebuję pozytywnego "kopniaka" :). Chciałabym poczytać o sposobach radzenia sobie z własnymi lękami. Ala (alkamek@interia.pl)

    OdpowiedzUsuń
  19. To już sześć lat? Wszystkiego najlepszego droga Manufakturo! Inspiruj dalej! Poruszaj ważne i trudne tematy! Pisz o tym o czym inni nie mają odwagi! Bądź taka jak jesteś, bo za to Cię kochamy ;) i z niecierpliwością czekamy na każdy nowy temat.

    OdpowiedzUsuń
  20. Czasem lubię Manufakturę,a czasem nie. Jak lubię,to za nowe światło na stare sprawy. Jak nie lubię,to zastanawiam się nad tym dlaczego tak jest i często dzięki temu odkrywam coś nowego w sobie. A najbardziej cenię,że Manufaktura ma zawsze swoje zdanie :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Trafiłam przypadkiem i zostałam.Zaintrygowały mnie "Komplementy za darmo". Zaglądam codziennie, czytam i rozmyślam, konfrontuję ze swoim życiem i postępowaniem. Często zdarza się, że o czymś rozmyślam i podobny temat pojawia się na powyższym blogu, jak chociażby "Trzy sita Sokratesa":) Omawiałam w szkole z uczniami i znalazłam na blogu Małgosi.Prosty przekaz, ponadczasowość tematów, brak tzw. "zadęcia" powodują, że codziennie chętnie zaglądam i towarzyszy mi dreszczyk emocji, o czym to będzie dzisiaj :). Przyznam, ze jestem niepocieszona, gdy nie ma nowych rozważań. Życzę autorce wytrwałości w blogowaniu, bo na brak czytelników na pewno nie może narzekać. aneta.jeziorna@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  22. Dziękuję Ci Gosiu za zachwyt i celebrowanie (nie)zwykłości każdej z chwil :) Im więcej czytam, tym bardziej jestem głodna... i wdzięczna. Więcej, więcej, więcej! Tak trzymaj Gosiu :) Pozdrawiam cieplutko. Kaśka

    OdpowiedzUsuń
  23. Manufaktura to dla mnie oderwanie się od codzienności.To niezwykłą energia, jak bije od tej strony i pozytywne wibracje.Wisienką na torcie jest promienny uśmiech P.Małgosi pojawiający się po otwarciu strony.Lubię tu zaglądać, ponieważ również jestem Mamą mieszkającą w Warszawie, stąd blog ten jest bliski memu sercu

    pozdrawiam
    Magda
    franulka5@gazeta.pl

    OdpowiedzUsuń
  24. Manufakturo,Małgosiu, to już 6 lat
    Odkąd piękniejszy jest z Tobą Świat
    Chcę Ci za wszystko podziękować
    I tych sześciu lat powinszować
    Dajesz mi radość i wrażeń wiele
    Wiem to ja i moi przyjaciele
    Bądź zawsze ze mną, a ja obiecuję
    Przyjaźń moją na zawsze Ci ofiaruję


    Serdeczności

    Ania
    belibi@gazeta.pl

    OdpowiedzUsuń
  25. Jest milion blogerek szaferek i kobietek co pisuję:). Muszę napisać tak jak mi każe dziecko wewnętrzne. Otóż sam blog jest niczym innym i zawsze czymś nierozlącznym z osobą która taki wykreowała, nie ma innej opcji, to część Ciebie Małgosino.Byłoby dyplomatycznie napisać sucho i ostrożnie ze manufaktura jest w porządku ale to nie prawda chyba że mówimy o blogu jako częsci Ciebie samej. Ja nie mam czasu na ostrożność gdy intencje mam dobre bo nie ma zagrożeń. Dlatego od razu wypalę że do swoich tekstów przyciągnęła mnie duża, piękna o zmysłowym, niskim jak się nawet pózniej- okazalo tembrze głosu.. kobieta, niemalże przaśna i NATURALNA.Piękna, silna matka ziemia -Małgorzata która jak widać spłodziła teksty będące wynikową jej duszy.Nie dasz rady być ani drobną szafiareczka, blogerką, ani prózniakiem bo jesteś naturalna, Twoja dusza pędzi żywotnie do radości i swobody. Nie ma tu nic nadto ani czegoś za mało. Bez względu na to jak modyfikujesz motta które znasz ze slyszenia, szczerze je przetrwiasz po swojemu i tylko wówczas je NAM rodzisz.Piękno bez próznosci i naturalność z prostotą, zwyczajność która teraz jest jako deficyt.Za autentyczność i urodę życia na zewnątrz i wewnątrz dziękuje Tobie.
    Maja Folek

    OdpowiedzUsuń
  26. Po pierwsze uwielbiam Twój uśmiech ze zdjęcia w rubryce "o mnie":)
    Jest zaraźliwy i zawsze gdy na nie spojrzę uśmiecham się do Ciebie! :)
    Po drugie zaglądam tu, bo znajduje tu raz po raz taką myśl, która mnie wzbogaca za co chcę Ci serdecznie podziękować! :-*

    OdpowiedzUsuń
  27. Trafilam tutaj w bardzo trudnym dla mnie czasie, kiedy to powrocily traumy i okazalo sie ze zmagam sie z nerica lekowa oraz zespolem stresu pourazowego.. moj swiat byl zawalony i wywrocony do gory nogami. Nie spodziewalam sie, ze tego popoludnia pochłonę az taki kawal lektury.. ciezko to opisac, ale zobaczylam światełko.. taki balsamik na ranę ktora tak paliła.. zaglądam tutaj systematycznie, powiadomienia zaznaczylam jako wyroznione, po malu staję na nogi, choc ciezko teorię czasem przelozyc na praktykę, tutaj zawsze czuje motywację.. ah az lezka sie kreci, jaki swiat jest niesprawiedliwy.. jakie trudy niesie, ale dzieki takim miejscom wraca nadzieja na lepsze jutro, tak było w moim przypadku. Bardzo, bardzo chcialabym podziękować za to "światełko".
    Życzę wszytskiego najlepszego z okazi rocznicy.. dziękuję <3

    OdpowiedzUsuń
  28. Każdy Twój tekst Małgosiu jest dla mnie jak mały prezencik. Otwieram je sobie powolutku, delektuję się zdejmowaniem wstążeczki. Malutkie są te paczuszki, ale jakże potrzebne, żadna z nich nie ląduję w zakurzonym kącie. Każda pozostawia we mnie swój ślad. Są tym bardziej cenne, bo stoi za nimi Twój trud, nie są wzięte niczym z półki w supermarkecie. Lubię takie podarki – od serca, dla serca. I nawet dzielić się nimi można z innymi, tak po prostu przekazywać radość, nieść coś sobą jak rzeka, która czerpie siłę u samego źródła.
    Interesują mnie głównie teksty dotyczące emocji i zmieniania własnego życia na lepsze. Wszystkie inne tematy są również mile widziane.
    Pozdrawiam serdecznie i życzę wielu inspiracji.
    Ania Garcia

    Email anna.garciacruz@yahoo.com

    OdpowiedzUsuń
  29. Kochane!
    Dziękuję Wam za wszystkie cudowne słowa i czekam jeszcze do północy na komentarze :)
    Pamiętajcie tylko o odpowiedzi także na 2 część pytania: na jakie tematy czekasz?
    Dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  30. Lubię Manufakturę Radości? Bardzo!! jestem wręcz uzależniona od kolejnych wpisów! Idealnie wpisują się moją przerwę kawową i dają sto procent motywacji do życia, do wprowadzania zmian w sposobie myślenia i przeżywania emocji. Małgosiu dzięki Tobie poukładałam tak dużo w swoim życiu, że zwykłe dziękuję to raczej za mało:) mimo to wielkie dzięki za wszystko!! za to jak do nas piszesz, jak radzisz, jak wskazujesz drogę i kierunki, za prezent z każdym wpisie w postaci -masz wybór, zrobisz z tym co ze chcesz, ale już wiesz, że nie musisz tak myśleć czy robić. Czekam na każdy post, jak nie zaglądam parę dni to potem nadrabiam. Temat który mnie interesuje to podnoszenie własnej wartości, jak utrzymać wiarę w siebie, którą dopiero odbudowuję, jak nie dać się wpędzić w ciemność kiedy już wiem jak żyć w we własnym blasku.
    Z najlepszymi życzeniami, abyś pisała do nas zawsze z taką empatią i radością!! Wielu sukcesów Ci życzę i wszystkiego czego sobie wymarzysz:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Do „Manufaktury” trafiłam przypadkiem rok temu. Weszłam, zaczęłam czytać i zapomniałam o czasie i przestrzeni ;) Zostałam wciągnięta w magiczny świat emocji, myśli, doświadczeń… Teraz odwiedzam „Manufakturę” regularnie – żeby się czegoś dowiedzieć, żeby się zainspirować, żeby stawić czoło nowym wyzwaniom. „Manufaktura” zmusza mnie do przemyśleń, na które na co dzień nie mam czasu. Daje nadzieję. Wskazuje drogę. Podpowiada. Zmusza do działania. Dodaje odwagi.

    W szczególności lubię te artykuły, które uczą jak w tym zaganianym i na pierwszy rzut oka bardzo skompilowanym świecie upraszczać swoje życie i emocje. I na takie artykuły czekam.

    Serdecznie pozdrawiam i gratuluję Jubileuszu!

    Magda
    malezja.jasinska@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magda, wygrałaś, poproszę o kontakt, napisałam maila, jeśli nie masz, sprawdź w spamie :) Dzięki!

      Usuń
  32. ciekawa, inteligenta i bardzo pozytywna! :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Pani Małgosiu, Manufakturę zaczęłam czytać ok 2 lata temu, od jakiegoś czasu jestem regularną tu bywalczynią, dlaczego? BO trafia Pani W SEDNO, praktycznie większość tematów przez Panią poruszanych zbiega się z tym, co właśnie czuję i przeżywam, nad czym pracuję... Często dopadają mnie chwile zwątpienia, że to wszystko nie ma sensu, ale każdy Pani artykuł jest jak światełko w tunelu, że warto, że można, że trzeba iść własną drogą! Wśród wielu artykułów, które są bardzo ważne jeden zapadł mi w sercu bardzo głęboko i często do niego wracam "Okruszyny"... właśnie oddzielam ziarna od plew..., może dlatego jest on mi tak bliski. Jaki tematy by mnie interesował, każdy który pokazuje i daje nadzieję, że warto żyć po swojemu i że nie trzeba się tego tak strasznie obawiać. Ślę ciepłe pozdrowienia! Ola

    OdpowiedzUsuń
  34. Zapomniałam o drugiej części :). Na jakie tematy czekam? Manufaktura to jakość rozważań i każdy temat dotyczący człowieka, życia, relacji międzyludzkich, naszej ludzkiej egzystencji jest dla mnie interesujący. Wpisuję codziennie adres Manufaktury, żeby sprawdzić, co nowego dziś i jeszcze nigdy się nie zawiodłam. Myślę, że tak zostanie. Pozdrawiam. aneta.jeziorna@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  35. Wszystkiego Najlepszego Droga Manufakturo a raczej Mądra Małgosiu!
    Uwielbiam Manufakturę, za to, że towarzyszy mi od dłuższego czasu przy porannej kawie, gdy nieśpiesznie jeszcze budzę się do życia i nastrajam dobrze na cały dzień - głównie dzięki Twoim postom. Czasem zaglądam tu również wieczorem i razem z Tobą przypominam sobie jakie życie jest piękne, na jakich wartościach mi zależy i że ciągle warto się rozwijać, i poszukiwać dobra...Uwielbiam manufakturę za prostotę i mądrość, za goszczącą tu harmonię i spokój, za dobrą energię, która bije z każdego Twojego słowa oraz za inspirację do zmian i pracy nad sobą...

    Chciałabym poczytać u Ciebie o radzeniu sobie z trudnymi emocjami, o pracy nad problemami z dzieciństwa, o przystopowaniu w codziennym pędzie, o znajdowaniu czasu na głębię życia...generalnie o wszystkim, o czym piszesz poczytam z wielką przyjemnością, bo zarażasz mądrością i dojrzałym spojrzeniem na świat.
    Dziękuję Ci Małgosiu za to, że mogę uczestniczyć jako odbiorca w Twojej Manufakturze Radości. Pozdrawiam cieplutko, Asia (biuro@dogfield.pl)

    OdpowiedzUsuń
  36. Kochana Manufakturo! Kolejnych lat pełnych uśmiechu, siły i wewnętrznego spokoju jakim nas wytrwale częstujesz!:)
    Przyznam, że na Manufakturę trafiłam kilka lat temu, ale stale zaglądam od paru miesięcy. Kiedy po raz pierwszy czytałam Twoje teksty, nie umiałam tak naprawdę z nich skorzstać. Niby fajne, pozytywne, ale miałam poczucie, że są trochę nieżyciowe i mam na głowie ważniejsze sprawy. W pewnym momencie zaczęłam rozumieć, że martwienie się i gnębienie samej siebie wcale nie są ważniejsze od radości, zaczęłam rozumieć, że to nie są infantylne dyrdymały, tylko prawda przed którą coś w środku kazało mi się bronić. Teraz, mogę ze spokojem powiedzieć, tak, Manufakturo, jestem z Tobą. I swoim i Twoim przykładem walczę o kolejnych. O moich bliskich, którzy dalej nie umieją zdobyć się na wybranie radości i czują się bezwolni. Dziękuję, że piszesz, bo kiedy brakuje mi już słów, wtedy proszę, by przeczytali słowa osoby, która osiągnęła w życiu to, co najważniejsze i stale nad tym pracuje. To, że mogę czuć, że stoisz za mną murem, że mogę się na Ciebie powołać jest dla mnie bezcenne, pomagasz otwierać oczy tym, którzy bardzo się boją zmiany. To jest dla mnie emocjonalnie, niewyobrażalnie wiele. I myślę, że urodziny są dobrym momentem by Ci za to podziękować.
    Mimo, że nie byłyśmy sobie bliskie kiedy moja zmiana się rozpoczęła, teraz jestem wdzięczna, że mogę czuć w Twoich tekstach jakbym miała starszą siostrę, która naprowadzi na rozwiązanie, gdy jestem w kropce, albo poklepie po plecach, mówiąc z uśmiechem, że idę dobrą drogą.:)
    Chciałabym w przyszłości znaleźć coś więcej nt. w jaki sposób wychodzić ze strefy komfortu i utrzymywaniu motywacji do wyrabiania nawyku świadomego życia.
    Pozdrawiam
    pure_cashmere@vp.pl

    OdpowiedzUsuń
  37. Czytając Manufakturę Radości mam wrażenie jakbyś pisała to, co chodzi mi po głowie, a czego nie potrafię nazwać. Albo nie mam odwagi/siły/czasu się z tym zmierzyć. Albo właśnie się nad tym zastanawiam. Nie wiem jak to robisz ;)
    Jesteś moją motywacją do rozwoju.
    Dajesz energię do działania.
    Zarażasz pozytywnymi emocjami, bez przesadzonej egzaltacji.
    Wyciszasz.
    Inspirujesz.
    O czym jeszcze chciałabym poczytać? O upraszczaniu życia, radzeniu sobie z wypaleniem ogólnożyciowym, zrównoważonym wychowaniu dzieci, luźniejszym podejściu do zmieniających się cyferek w kalendarzu... Ale i tak będę czytać o wszystkim :)
    Życzę dalszego rozwoju Manufaktury Radości. Tylko nie przekształć się w fabrykę ;)
    Eliza
    (mirlen@gazeta.pl)

    OdpowiedzUsuń

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)