Codziennie

/
4 Komentarzy


Codzienność wciąga. Chociaż miewam jej dosyć, zwłaszcza kiedy nerwowość góruje nad rozsądkiem. Zawsze wtedy można wyjść. Odetchnąć. Zgubić się w szarości, która wcale nie jest szara. Potupać nogami. Zapatrzeć się we mgłę. Potowarzyszyć naturze. Nawet trochę zmarznąć. 

Dzień, noc, radość, złość, zmęczenie, potrzeba spokoju: mało ważna potrzeba. Ona jest. Ciągle jest. 

Dobrze widzieć. Dobrze zobaczyć. Dobrze podnieść kamień spod stóp  i poczuć, jak pulsuje ziemia. 

Oddycham. Oddycham. 

Natura.  Lekarstwo. Na wyciągnięcie ręki.















Zobacz również

4 komentarze:

  1. Elizabeth: Małgosiu, jakie to piękne i romantyczne....rozpływam się w tej codzienności:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pani Małgosiu,
    chcę żeby Pani wiedziała, iż jestem "czytaczką" każdego wpisu, każdej treści, każdej myśli na tym cudownym blogu. Choć anonimowa, ale zawsze poruszona, zainspirowana, zamyślona.......cudownie jest u Pani.
    Dziękuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, wielką mi Pani radość sprawiła :) Pozdrawiam:)

      Usuń

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)